Czy Polska przetrwa skumulowany atak? Streżyńska: „Nie sprawdziliśmy tego w praktyce”
Dyskusja podczas Kongresu Bezpieczeństwo Polski w podrzeszowskiej Jasionce pokazała jednoznacznie: dziś bezpieczeństwo państwa to system naczyń połączonych - a jego odporność wciąż nie została realnie sprawdzona. Dyrektor Instytutu Łączności Anna Streżyńska zabrała głos w debacie o bezpieczeństwie państwa „Łączność, OT i chmura. Jeden ekosystem bezpieczeństwa państwa” obok przedstawicieli administracji i rynku: prezesa UKE, reprezentantów sektora telekomunikacyjnego, dostawców technologii oraz ekspertów od infrastruktury i danych.
Jeden ekosystem zamiast trzech światów
Łączność, systemy operacyjne (OT) i chmura obliczeniowa - choć często analizowane osobno - w praktyce tworzą jeden, nierozerwalny system. To właśnie jego sprawność decyduje dziś o zdolności państwa do reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Eksperci uczestniczący w panelu byli zgodni: współczesne zagrożenia nie polegają już wyłącznie na fizycznym niszczeniu infrastruktury. Coraz częściej ich celem jest podważenie zaufania do systemów - a więc do informacji, decyzji i instytucji państwa.
Streżyńska: najpierw testy, potem deklaracje
W tym kontekście głos dyrektor Instytutu Łączności wybrzmiał wyjątkowo mocno i konkretnie.
Pewne rzeczy trzeba po prostu przećwiczyć, zanim się wydarzą - w ramach testów skumulowanego ataku
- wskazała Anna Streżyńska.
Jak podkreśliła, odporność państwa nie może opierać się wyłącznie na założeniach czy analizach. Kluczowe jest sprawdzenie systemów w warunkach maksymalnego obciążenia i zakłóceń.
Na koniec nie zawsze chodzi o zniszczenie infrastruktury. Coraz częściej chodzi o jej skompromitowanie - a wraz z nią źródeł wiedzy, komunikatu i samej państwowości
- dodała Dyrektor IŁ-PIB.
Efekt domina: gdy jeden system zatrzymuje państwo
Jednym z najważniejszych wątków dyskusji była rosnąca współzależność systemów cyfrowych. Przykłady z ostatnich lat pokazują, że awaria jednego elementu - nawet pozornie technicznego - może wywołać lawinę skutków w całej gospodarce.
Systemy geodezyjne, bankowe, administracyjne czy infrastruktura krytyczna są dziś ze sobą ściśle powiązane. Brak dostępu do danych lub ich zakłócenie może oznaczać wstrzymanie inwestycji, problemy w sektorze finansowym czy zakłócenia w funkcjonowaniu usług publicznych.
Technologia jest. Brakuje decyzji
Co istotne, paneliści zwracali uwagę, że Polska dysponuje już znaczną częścią technologii potrzebnych do budowy odpornego systemu bezpieczeństwa. Istnieją zarówno rozwiązania telekomunikacyjne, jak i systemy zarządzania, infrastruktura chmurowa oraz gotowe standardy interoperacyjności między systemami.
Problemem nie jest więc brak narzędzi, lecz brak ich integracji i wdrożenia na odpowiednią skalę. Innymi słowy - komponenty są na stole, ale nie zostały jeszcze złożone w działający mechanizm.
Wielowarstwowość jako fundament bezpieczeństwa
Eksperci zgodnie wskazywali, że przyszłość należy do architektury wielowarstwowej - opartej na różnych technologiach, które wzajemnie się uzupełniają.
Kluczem jest wykorzystanie wielu technologii i ich integracja - tak, aby system był odporny nawet w przypadku częściowego zakłócenia.
W praktyce oznacza to budowanie systemu, który łączy różne typy łączności - od sieci komórkowych, przez rozwiązania satelitarne i radiowe, po infrastrukturę chmurową - tak, aby w razie awarii jednej warstwy inne mogły przejąć jej funkcje.
Człowiek nadal w centrum
Choć panel dotyczył infrastruktury, nie zabrakło refleksji o roli człowieka. Kompetencje, procedury i edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa pozostają kluczowe dla skutecznej reakcji na zagrożenia. Jednocześnie zwrócono uwagę, że same szkolenia nie wystarczą, jeśli nie będą wspierane przez realne scenariusze działania i testy systemów.
Co więcej, zagrożenia coraz częściej nie pochodzą już bezpośrednio od ludzi, lecz od zautomatyzowanych procesów i systemów opartych na sztucznej inteligencji, co dodatkowo podnosi poziom złożoności całego ekosystemu bezpieczeństwa.
Co dalej? Konkretne rekomendacje
Na zakończenie panelu eksperci wskazali kierunki działań, które powinny stać się priorytetem dla państwa. Podkreślano konieczność regularnego testowania odporności systemów - nie tylko w teorii, ale w warunkach symulujących realne kryzysy. Równie istotna jest budowa interoperacyjnego systemu łączności dla służb, który pozwoli na sprawną komunikację niezależnie od sytuacji.
Zwracano także uwagę na potrzebę rozwijania architektury wielowarstwowej oraz wzmacniania kompetencji - zarówno na poziomie instytucji, jak i całego społeczeństwa. Kluczowe pozostaje również jednoznaczne przypisanie odpowiedzialności za koordynację działań w obszarze bezpieczeństwa cyfrowego, ponieważ bez lidera trudno mówić o spójnym systemie.
Wnioski z dyskusji są jednoznaczne: bezpieczeństwo państwa w erze cyfrowej nie zależy już od pojedynczych technologii, lecz od zdolności ich połączenia w spójny, odporny ekosystem.
A - jak pokazał panel - to wyzwanie wciąż jest przed nami.