Materiały prawie-nieprzepuszczalne, czyli jak ogarnąć fale radiowe
20.02.2026
Podczas niedawnego seminarium naukowego IŁ: "Materials and structures with ultra-low dielectric permittivity (Epsilon-Near-Zero, ENZ) in telecommunications and optoelectronics", zaprezentowano wyniki polsko-armeńskich prac badawczych.
Seminarium dr. hab. Mariana Marciniaka, profesora IŁ-PIB z Zakładu Centralnej Izby Pomiarów Telekomunikacyjnych pokazało, że „epsilon bliskie zeru” (ENZ) to nie egzotyczna ciekawostka z fizyki materiałowej, ale realne narzędzie inżynierskie - od optoelektroniki po anteny mikrofalowe.
Elektryczna przenikalność jest parametrem, który charakteryzuje odpowiedź materiału na pole elektryczne. To ona decyduje, jak fala elektromagnetyczna zachowa się w ośrodku
- przypomniał prelegent, porządkując fundamenty.
Materiały ENZ to takie, w których rzeczywista przenikalność zbliża się do zera. W praktyce oznacza to bardzo nietypową propagację fali elektromagnetycznej: wydłużenie efektywnej długości fali w strukturze, zmiany fazy niemal bez zmiany amplitudy czy silne efekty zakłócające (interferencyjne).
NZ, materiały o prawie zerowej przepuszczalności fal elektromagnetycznych, umożliwiają m.in. miniaturyzację anten, zwiększenie kierunkowości i kontrolę przepływu energii.
Od nanocząstek do metamateriałów
Badania nad prawie-zerową przenikalnością materiałów to obszar naukowej współpracy polsko-ormiańskiej . Wspólnie z naukowcami z Armenii naukowcy Instytutu Łączności badają zarówno naturalne materiały (jak ITO, czyli tlenek indowo - cynowy czy domieszkowane półprzewodniki), jak i struktur sztucznych - metamateriałów i wielowarstwowych układów metal-dielektryk (czyli metal-izolator)
Gdzie można zastosować wyniki tych badań? Prof. Marciniak wskazuje na anteny mikrofalowe, stosowane np w nadawaniu satelitarnym, wyjaśniając to naturą fal elektromagnetycznych.
W mikrofalach konstruowanie materiałów ENZ jest znacznie łatwiejsze niż w optyce, bo długości fal są większe
- zauważył prelegent, wskazując na potencjał w projektowaniu anten radarowych i komunikacyjnych.
ENZ, materiały o prawie zerowej przepuszczalności fal elektromagnetycznych, umożliwiają m.in. miniaturyzację anten, zwiększenie kierunkowości i kontrolę przepływu energii.
Jedno wyrażenie zamiast dwóch fal
Sercem seminarium była autorska metoda modelowania struktur wielowarstwowych, rozwijana przez prof. Hovika Baghdasaryana i jego zespół na Politechnice w Erywaniu.
Klasyczne podejście opiera się na superpozycji dwóch fal biegnących w przeciwnych kierunkach.Superioryzacja fal jest zjawiskiem nakładnia się fla na siebie – w tej samej amplitudzie się wzmacniają a w przeciwnej - mogą się nawet wygasić. Zespół badawczy zaproponował inne rozwiązanie.
Nie sumujemy dwóch fal propagujących. Reprezentujemy rozwiązanie jako jedno wyrażenie - i to daje większą elastyczność
- wyjaśniał dr Marciniak.
Metoda pozwala sprowadzić problem do układu równań różniczkowych zwyczajnych pierwszego rzędu - wygodniejszych numerycznie i bezpośrednio analizować przepływ energii (wektor Poyntinga) w strukturze.
Wyniki pokazują, że nawet niewielkie zmiany parametrów warstwy o przenikalności bliskiej zeru mogą radykalnie zmienić charakter odbicia i transmisji.
Fizyka, która łączy dziedziny
Ciekawym wątkiem była analogia do mechaniki kwantowej.
Problemy mechaniki kwantowej, optyczne i elektromagnetyczne w ośrodkach o zmiennym współczynniku załamania są zaskakująco podobne
- podsumował dr. Marciniak.
Seminarium, choć bardzo głęboko specjalistyczne, pokazało, że problem znalezienia efektywnych, dostępnych cenowo i spełniających wymagania materiałów o prawie zerowej przenikalności fal elektromagnetycznych (ENZ) jest możliwe. To nie tylko temat akademicki – zapewniali z przekonaniem naukowcy To realne narzędzie do projektowania nowej generacji struktur fotonicznych i mikrofalowych - od optyki po telekomunikację. A może i poza tymi obszarami.