Powrót

Telekomunikacja to już nie „utility”. Debata o przyszłości rynku na EKG w Katowicach

23.04.2026

Czy telekomunikacja nadal jest tylko wygodną usługą, za którą płacimy „jak za kawę”, czy może stała się już infrastrukturą krytyczną państwa - równie ważną jak energetyka? O przyszłości rynku telekomunikacyjnego w Polsce i Europie dyskutowali eksperci podczas panelu „Rynek telekomunikacyjny w Polsce i Europie” w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. W debacie udział wzięła m.in. dyrektor Instytutu Łączności - PIB, Anna Streżyńska.

Anna Streżyńska

Obok niej na scenie zasiedli: europoseł Michał Kobosko, prezes Urząd Komunikacji Elektronicznej Przemysław Kuna, Jan Pilewski z Play, prezes Emitel Maciej Pilipczuk oraz Aleksander Piniński, szef bankowości inwestycyjnej UniCredit Polska. Rozmowę prowadził redaktor Karol Tokarczyk, z Polityka Insight. 

Europa potrzebuje regulacji, ale nie jednej dla wszystkich

Jednym z głównych tematów debaty był projekt unijnego aktu Digital Networks Act (DNA), który ma uporządkować zasady funkcjonowania rynku telekomunikacyjnego w Europie. 

Zdaniem Anny Streżyńskiej kierunek jest interesujący, ale projekt w obecnym kształcie nie daje państwom członkowskim wystarczającej przestrzeni do ochrony własnych interesów gospodarczych i bezpieczeństwa. 

Uważam, że potrzebujemy jednej fundamentalnej zmiany w tej regulacji, która co do zasady idzie w ciekawych, fajnych kierunkach, ale nie daje nam kompletnie możliwości odzwierciedlenia wykonawczo krajowego interesu. A mamy bardzo dużo odmienności od tego, w jakim miejscu znajdują się inne kraje europejskie

- podkreśliła.  

Jak zaznaczyła, europejskie regulacje są dziś projektowane przede wszystkim z myślą o największych operatorach, którzy chcą konkurować globalnie, tymczasem Polska ma zupełnie inną strukturę rynku. 

Widzę, że tam jest bardzo mocna tendencja do zaspokojenia interesów operatorów, którzy mają aspiracje do konkurowania na globalnych rynkach. Czyli operatorów silnych, mocnych, którzy chcą się porozpychać jeszcze bardziej. A my mamy trochę małą reprezentację własnych kapitałów na rynku europejskim czy globalnym. Jesteśmy raczej penetrowani przez kapitał europejski, więc potrzebujemy skupić się na potrzebach naszych przedsiębiorców, naszych graczy 

- mówiła. 

Polska siłą konkurencji, nie koncentracji

Dyrektor IŁ-PIB zwróciła uwagę, że wyjątkową wartością polskiego rynku jest właśnie jego konkurencyjność i rozproszenie, które często postrzegane są błędnie jako wada. 

My mamy jedną bardzo ważną odmienność od tych rynków europejskich, że jesteśmy niezwykle konkurencyjnym rynkiem. I to jest powód do naszej chluby, dlatego mamy jeszcze całkiem przyzwoite inwestycje, przerastające wszelkie inne inwestycje. Dlatego się tak dużo dzieje lokalnie. My mamy po prostu rynek - owszem - sfragmentaryzowany, rozwarstwiony, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa

- zaznaczyła.  

Jak dodała, właśnie dzięki temu operatorzy docierają także do mniejszych miejscowości i przysiółków, a państwo zyskuje naturalną redundancję infrastruktury - niezwykle ważną w czasach kryzysów i zagrożeń.

Telekomunikacja to infrastruktura krytyczna

Najmocniej wybrzmiał jednak wątek bezpieczeństwa państwa. Anna Streżyńska podkreśliła, że telekomunikacja nie może być już traktowana jak zwykła usługa konsumencka. 

To już nie są usługi utilities. To już nie jest to, do czego się przyzwyczailiśmy, że jest tanie, tanie jak szklanka kawy w Costa Coffee i w zasadzie na kieszeń każdego człowieka. To już jest infrastruktura krytyczna, której stabilność i właśnie redundancja, której rozproszenie, której zdrowe rozproszenie jest warunkiem bezpieczeństwa państwa

- powiedziała.  

Jej zdaniem właśnie to jest jedna z najważniejszych wartości, które wnosi DNA - zmiana sposobu myślenia o rynku telekomunikacyjnym. 

Ten akt mówi wyraźnie: infrastruktura telekomunikacyjna, rynek telekomunikacyjny to już nie są zwykłe usługi. To jest bezpieczeństwo państwa. To jest warunek stabilności funkcjonowania gospodarki i obywateli.

Koniec sukcesu budowanego na najniższej cenie

Dyrektor IŁ-PIB bardzo wyraźnie odniosła się również do modelu rozwoju polskiego rynku, który przez lata opierał się przede wszystkim na utrzymywaniu bardzo niskich cen usług. 

Przestańcie robić sukces na dalszych obniżkach cenowych, bo ten sukces Was do niczego nie zawiedzie. Skupcie się na tym, żeby robić ułatwienia biznesowe, bo mamy bardzo duże potrzeby - nie tylko związane z okresem wojennym, ale też z nowymi technologiami, z rozwojem 5G stand alone, z rozwojem 6G w przyszłości, ale przede wszystkim z rozwojem szkieletu światłowodowego jako tej bazy

- zaznaczyła.  

Jak przypomniała, sieci komórkowe są jedynie warstwą dostępową, a prawdziwym strategicznym majątkiem państwa pozostaje infrastruktura światłowodowa i kablowa. 

To, co jest naszym prawdziwym majątkiem, takim głęboko przerastającym każdą bryłę ziemi w Polsce, to genialna infrastruktura miedziana i światłowodowa, która jest naszą bazą bezpieczeństwa.

Potrzebna przewidywalność, nie chaos regulacyjny

Anna Streżyńska odniosła się także do krajowego otoczenia regulacyjnego, wskazując na problem braku długofalowej strategii. 

Od szeregu lat regulator nie publikuje strategii regulacyjnej, czyli w ogóle nie pokazuje, do jakiego modelu rynku zmierza. Domyślaj się człowieku, spróbuj prowadzić swoją branżę na rynku wysoce uregulowanym, jeżeli nie wiesz, co temu konkretnemu regulatorowi w konkretnej dacie strzeli do głowy

- mówiła wprost.  

Jej zdaniem to właśnie brak przewidywalności obok niskiego ARPU jest jednym z powodów, dla których banki coraz ostrożniej patrzą na finansowanie rynku telekomunikacyjnego.

Konsument chce nie tylko niskiej ceny

Na zakończenie dyrektor Instytutu Łączności przypomniała, że konsument nie jest wrażliwy wyłącznie na cenę. 

Konsument nie jest wrażliwy wyłącznie na cenę. Na jakość, na nowe usługi, na nowe funkcje, na bezpieczeństwo w sieci, na nadganianie za nowymi technologiami jest też wrażliwy. A to są wszystko inwestycje. Im po prostu z próżnego i Salomon nie naleje

- podsumowała.  

Debata w Katowicach pokazała wyraźnie, że przyszłość telekomunikacji nie rozstrzyga się już wyłącznie w cennikach operatorów. To rozmowa o bezpieczeństwie państwa, odporności infrastruktury i miejscu Europy w globalnym wyścigu technologicznym. 

A w tej rozmowie głos Instytutu Łączności - PIB wybrzmiał wyjątkowo mocno. 

{"register":{"columns":[]}}