Ogrodnik miejski w polskich miastach: modele, wyzwania i rekomendacje IRMiR
Nowy raport IRMiR dla MKiŚ pokazuje, jak w polskich miastach zorganizowane jest zarządzanie zielenią: od modeli instytucjonalnych, przez codzienne zadania, po największe bariery i praktyczne rekomendacje - w tym obowiązek „koncepcji zazieleniania".
Kim jest „ogrodnik miejski” i gdzie działa?
W rozumieniu raportu to osoba, zespół lub jednostka w urzędzie odpowiedzialna za planowanie, tworzenie, utrzymanie i monitoring terenów zieleni. Formalne, samodzielne stanowisko działa w 21 miastach, a w 55 jest łączone z innymi obowiązkami; najczęściej funkcja ta „ukryta” jest w wydziałach ochrony środowiska lub gospodarki komunalnej. Większość takich funkcji powstała w latach 2015–2023.
Jak miasta organizują zarządzanie zielenią?
Raport wyróżnia cztery modele:
- Niewydzielony – zieleń jako część szerszego wydziału (dominujący w M i S). Plus: bliskość do innych zadań; minus: mniejsza autonomia i ryzyko marginalizacji.
- Wydziałowy – odrębny wydział ds. zieleni (częstszy w L i XL). Plus: silna pozycja i autonomia; minus: ryzyko „silosowości”.
- Oddzielny – zarząd zieleni/zakład lub spółka (rzadziej, skrajne wielkości miast). Plus: operacyjna elastyczność; minus: koszty i koordynacja.
- Koordynacyjny – pełnomocnik przy władzach miasta (pojedyncze przypadki). Plus: szybkie decyzje; minus: zależność polityczna i ograniczone zaplecze.
Co robi „ogrodnik miejski” na co dzień?
Najczęstsze zadania to: inwentaryzacja i ewidencja zieleni, przygotowanie wytycznych i projektów, nadzór merytoryczny nad inwestycjami, działania z zakresu ochrony przyrody oraz współpraca z mieszkańcami i instytucjami. Rzadziej występuje utrzymanie oparte na formalnie przyjętych standardach czy spójne strategie rozwoju zieleni na poziomie całego miasta.
Utrzymanie terenów zieleni – co faktycznie jest realizowane?
Powszechne są koszenie, cięcia drzew i krzewów, podlewanie, grabienie oraz sprzątanie. Wraz z wielkością miasta rośnie zakres bardziej zaawansowanych działań (monitoring zdrowotny drzew, zabiegi agrotechniczne). Jednocześnie pełna inwentaryzacja drzew występuje w mniej niż połowie miast (47% łącznie).
Z kim współpracuje miasto w sprawach zieleni?
Najczęściej z zarządcami dróg, konserwatorem zabytków i organami ochrony przyrody. Popularne są konsultacje społeczne i budżet obywatelski (zwłaszcza w większych miastach), choć współpraca z NGO i biznesem bywa ograniczona w mniejszych ośrodkach.
Największe bariery
Kluczowe ograniczenia to niedostateczne finansowanie (wskazane przez 92% respondentów) i braki kadrowe (61%; w miastach XL aż 87%). Dodatkowo problemem jest brak aktualnych baz danych i niskie wykorzystanie narzędzi GIS, a także niejednolite standardy i procedury.
Co rekomenduje raport?
- Dobór modelu do wielkości miasta – brak jednego „idealnego” wariantu; w mniejszych miastach sprawdzają się rozwiązania niewydzielone, w większych – wydziałowe.
- Wzmocnienie kadr i kompetencji – etaty dla specjalistów (m.in. ds. BZI i drzewostanu) oraz ukierunkowane doradztwo i szkolenia, szczególnie dla mniejszych gmin.
- Standardy i dane – wdrażanie standardów utrzymania i nadzoru, ujednolicanie ewidencji oraz rozwój narzędzi GIS; rozważenie wsparcia ponadgminnego dla najmniejszych miast.
- Szersza perspektywa przyrody – uwzględnianie wszystkich terenów pokrytych roślinnością i wodami w planowaniu miejskim, także poza bezpośrednim zarządem gminy.
- „Koncepcja zazieleniania” – wykorzystanie nowego, ustawowego obowiązku (dla miast >20 tys. mieszkańców w ramach miejskich planów adaptacji) jako realnej strategii rozwoju zieleni i BZI, z odpowiednim wsparciem merytorycznym dla mniejszych samorządów.