Powrót

Bezpieczna zima

11.01.2026

Bezpieczna zima

BEZPIECZEŃSTWO NA LODZIE

Jak aktywnie i bezpiecznie spędzać czas na świeżym powietrzu zimą?

Jeśli masz chęć pojeździć na łyżwach, najbezpieczniej spędzisz czas na sztucznym lodowisku przygotowanym na przykład na boisku szkolnym. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Wchodzenie na lód na naturalnych zbiornikach wodnych – takich jak stawy, jeziora czy rzeki – jest niebezpieczne i może skończyć się tragicznie. Nawet jeśli lód wygląda na gruby i stabilny, jego struktura bywa nierówna, a pod spodem mogą znajdować się prądy wodne, źródła lub cieplejsze miejsca, które powodują nagłe załamanie tafli.

Nie ryzykuj życia – nie wchodź na zamarznięte naturalne akweny. Jeśli nie masz dostępu do bezpiecznego, sztucznego lodowiska, lepiej zrezygnować z jazdy na łyżwach niż narażać siebie i innych na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Jeśli jednak wchodzisz na lód na naturalnych zbiornikach wodnych przestrzegaj następujących zasad:

  1. Bez opieki dorosłych nie wchodź na zamarznięte stawy, jeziora, a tym bardziej rzeki!
  2. Wychodząc z domu zostaw informację o miejscu, w które się udajesz oraz planowanym czasie powrotu.
  3. Sprawdź prognozę pogody. Dodatnia temperatura powietrza oznacza, że lód na akwenie może być na tyle cienki, że chodzenie po nim może zagrażać Twojemu życiu.
  4. Sprawdź grubość lodu. Bezpieczna pokrywa lodowa to około 10 cm. Lód na ciekach wodnych jest zawsze cieńszy, z powodu jej ruchu, woda słabiej zamarza. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujścia rzek i kanałów, nurtów rzek, ujęć wody, mostów, pomostów i przy brzegach.
  5. Zalegający na pokrywie lodowej śnieg potrafi być bardzo zdradliwy. Pod warstwą śniegu trudno ocenić zagrożenie, ponieważ nie widać grubości lodu, przerębli i innych niebezpiecznych miejsc. Ponadto śnieg obciąża dodatkowo taflę lodu zmniejszając tym samym jego wytrzymałość.
  6. Na lód powinny wchodzić co najmniej dwie osoby, w pewnej odległości od siebie, jednak zawsze w zasięgu wzroku. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma (dotyczy to również wędkarzy).
  7. Dobrze, jak dorośli i dzieci mają przy sobie gwizdek. Używając go, łatwiej wezwać pomoc.
  8. Warto mieć przy sobie kolce (czekany) pomocne przy wczołganiu się na lód, ponieważ wydostanie się na powierzchnię z przerębla jest bardzo utrudnione.
  9. Jeśli usłyszysz trzeszczenie lodu, nie zatrzymuj się, ale natychmiast zawróć w kierunku brzegu. Zwróć również uwagę pozostałym użytkownikom o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Co robić, jak zarwie się pod Tobą lód?

  1. W przypadku załamania lodu staraj się zachować spokój, jednocześnie głośno wzywając pomocy.
  2. Jeżeli to możliwe, połóż się płasko na wodzie, rozkładając szeroko ręce, starając się jednocześnie, o ile to możliwe, wydostać na lód. Z reguły jest to jednak niezwykle trudne. Dlatego lepiej oszczędzaj siły do czasu przybycia pomocy. Jeśli to możliwe zdejmij buty, pozbędziesz się w ten sposób niepotrzebnego obciążenia i łatwiej będziesz mógł utrzymać się na powierzchni.
  3. W kierunku brzegu zawsze poruszaj się w pozycji leżącej.

Kiedy zauważysz osobę tonącą:

  1. W pierwszej kolejności zaalarmuj służby ratunkowe tj. straż pożarną (tel. 998 lub 112) lub pogotowie ratunkowe (tel. 999 lub 112).
  2. Pamiętaj! Najważniejsze jest własne bezpieczeństwo. Jeśli lód załamał się pod osobą poszkodowaną, może załamać się również pod Tobą. Dlatego tak ważne jest wezwanie pomocy profesjonalistów. Ratownik bez odpowiedniego zabezpieczenia może przebywać w zimnej wodzie krótko. Po 3. minutach dochodzi do wyziębienia organizmu.
  3. Udzielając pomocy, nie biegnij w kierunku osoby poszkodowanej, ponieważ zwiększasz w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się również pod Tobą. Do tonącego najlepiej zbliżyć się czołgając po lodzie.
  4. Jeśli w zasięgu ręki masz do dyspozycji długi szalik, grubą gałąź lub sanki, spróbuj podczołgać się na taką odległość, aby możliwe było podanie tego typu przedmiotu poszkodowanemu.
  5. Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody należy w miarę możliwość zdjąć mokre ubranie, okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła.
  6. Do czasu przyjazdu służb ratunkowych, często sprawdzaj stan poszkodowanej osoby. W razie konieczności rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową.
  7. Gdy poszkodowany jest przytomny można podać mu słodkie i ciepłe (nie gorące i bezalkoholowe) płyny do picia.

BEZPIECZEŃSTWO NA MROZIE

Wychłodzenie (hipotermia) – jest stanem organizmu, gdy temperatura ciała spada poniżej 36,6 C. Lekkie wychłodzenie grozi przeziębieniem, silne, gdy temperatura spada poniżej 28 C – śmiercią. Do hipotermii może dojść, gdy długo przebywamy w bardzo niskiej temperaturze lub w wodzie, która chłodzi organizm 20 razy szybciej niż powietrze.

Pierwszymi objawami wychłodzenia są dreszcze. To sygnał, że powinniśmy szukać miejsca, gdzie możemy się ogrzać, bądź założyć kolejne warstwy odzieży. Kiedy oprócz dreszczy występuje jeszcze drżenie mięśni, osłabienie, zawroty głowy i dezorientacja – mamy do czynienia z łagodną hipotermią (temperatura ciała spada do 35, 34 C). Wtedy jeszcze jesteśmy w stanie samodzielnie podjąć działania by się ogrzać (rozpalić ogień, założyć kolejną warstwę odzieży). Pod żadnym pozorem nie wolno pić alkoholu, ponieważ sprzyja on wychładzaniu organizmy.

Postępowanie w przypadku wychłodzenia

Osobę wychłodzoną przede wszystkim należy rozgrzać – powoli i stopniowo. Zbyt szybkie ogrzewanie mogłoby doprowadzić do przyspieszenia krążenia (w hipotermii jest ono spowolnione) i dotarcie lodowatej krwi do serca, co mogłoby zatrzymać krążenie. Z tego samego powodu nie należy rozcierać ciała. Najlepiej osobę wychłodzoną rozebrać z zimnego ubrania, otulić kocami i podawać ciepłe płyny, ale tylko wtedy, gdy osoba jest przytomna. Należy też przykładać do głowy szyi, pleców i ud coś ciepłego.

Gdy osoba jest nieprzytomna należy zacząć ją ogrzewać i niezwłocznie wezwać pomoc. Gdy nie oddycha i jej puls jest niewyczuwalny, trzeba rozpocząć akcję reanimacyjną i prowadzić ją aż do przyjazdu lekarza.

W trakcie mrozów stosuj 10 poniższych zasad, a zima będzie dla Ciebie bezpieczną i przyjemną porą roku.

  1. Ubieraj się ciepło. Zakładaj kilka warstw odzieży tak, by łatwo było je zdjąć, np. sweter, gdy się spocisz w trakcie wysiłku. Załóż bieliznę ochronną np. termiczną, ciepłą kurtkę z kapturem, czapkę, szalik, rękawiczki. Załóż nieprzemakalne buty.
  2. Nie wychodź na mróz głodny. Przed wyjściem zjedz kaloryczny posiłek. Możesz zabrać ze sobą termos z gorącą herbatą.
  3. Nie spożywaj alkoholu. Jego wypicie przyśpiesza krążenie, a w konsekwencji zwiększa wymianę ciepła między organizmem a otoczeniem i doprowadza do szybkiego wychłodzenia ciała.
  4. Zabezpiecz przed mrozem skórę twarzy i rąk, smarując je ochronnym kremem. Wyjmij ze skóry twarzy metalowe ozdoby, takie jak kolczyki.
  5. Powiedz komuś (rodzinie lub obsłudze w schronisku, pensjonacie, hotelu), dokąd idziesz. Oszacuj, jak długo Cię nie będzie i poinformuj o tym kogoś, kto ewentualnie zgłosi Twoje zaginięcie. Zimą chodzi się znacznie wolniej! W dodatku łatwiej zabłądzić (przysypane śniegiem ścieżki). Nie zapomnij odmeldować się po powrocie, by uniknąć niepotrzebnych alarmów.
  6. Na zimowe wycieczki nie wybieraj się sam. W grupie jest bezpieczniej.
  7. Nie forsuj się. Idąc w grupie w głębokim śniegu, należy zmieniać co jakiś czas osobę prowadzącą. Torowanie drogi (przecieranie szlaku) jest bardzo męczące.
  8. Kiedy popsuje się pogoda, a poczujesz się zmęczony, głodny lub zacznie Ci coś dolegać, nie wychodź na zewnątrz. Z zimą nie ma żartów.
  9. Przemarznięte palce możesz włożyć pod strumień zimnej lub letniej wody.
  10. W przypadku dużych odmrożeń udaj się do lekarza. 

BEZPIECZEŃSTWO W SAMOCHODZIE

W drogę zimą? Tylko po odpowiednim przygotowaniu

Zima to dla kierowców jeden z najtrudniejszych okresów w roku. Niskie temperatury, śnieg, oblodzenia i ograniczona widoczność znacząco zwiększają ryzyko awarii oraz wypadków. Dlatego przed każdą podróżą – nawet krótką – warto zadbać nie tylko o własny komfort, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo.

Podstawą są dobre zimowe opony, które zapewniają przyczepność na śliskiej nawierzchni. Równie ważny jest sprawny i naładowany akumulator, ponieważ mróz znacznie obniża jego wydajność. Warto także sprawdzić poziom zimowego płynu do spryskiwaczy, działanie wycieraczek oraz świateł, które zimą są niezbędne do zachowania dobrej widoczności.

Przed wyruszeniem w trasę należy również upewnić się, że samochód jest odpowiednio zatankowany – pełny bak może okazać się kluczowy, jeśli utkniemy w korku lub zostaniemy zmuszeni do postoju z powodu złych warunków pogodowych. W aucie warto mieć ciepłe napoje, jedzenie oraz leki, które przyjmujemy na stałe. Dzięki temu będziemy zabezpieczeni na kilka godzin w razie awarii lub nagłego zatrzymania na drodze.

Dobrym pomysłem jest także wyposażenie samochodu w koc, latarkę, powerbank do telefonu, skrobaczkę do szyb i niewielką łopatę do śniegu. Te drobne elementy mogą znacząco ułatwić poradzenie sobie w trudnej sytuacji.

BEZPIECZEŃSTWO WOKÓŁ DOMU

W zimę ŚNIEG leży wszędzie... także na Twoim dachu.

Śnieg na dachu jest zimą zjawiskiem tak powszechnym, że praktycznie nie zwraca się na niego uwagi. Niestety, często stanowi groźne obciążenie dla konstrukcji nośnej dachu. Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg. Mokry śnieg jest cięższy od białego puchu. Śnieg zalegający na dachu może być przyczyną tragedii, zwłaszcza gdy nie usuwa się go z dachów płaskich i dużych. Niebezpieczne dla zdrowia i życia są także lodowe sople i nawisy śniegowe. Trzeba je usuwać na bieżąco, by nie stanowiły zagrożenia dla ludzi. 

Prawo nakłada na administratorów i właścicieli budynków określone obowiązki.

Za właścicieli obiektów budowlanych są uważane nie tylko osoby czy firmy, które dysponują wyłącznym prawem własności, ale też współwłaściciele, użytkownicy wieczyści oraz instytucje mające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu.

Jeśli podmiot, który włada obiektem nie dopilnuje usunięcia śniegu z dachu, może spodziewać się mandatu lub nawet zamknięcia obiektu. Właściciele i zarządcy obiektów o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 m2 oraz obiekty budowlane o powierzchni dachu przekraczającej 1000 m2 mają obowiązek przeprowadzenia dwa razy w roku kontroli stanu technicznego swoich obiektów. Inspektorzy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego sprawdzają, czy przestrzegane jest prawo.

Właściciele, zarządcy i administratorzy budynków są zobowiązani przez ustawę Prawo budowlane do usuwania z dachów śniegu i lodu. W czasie odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód. To zjawisko bardzo niebezpieczne dla konstrukcji dachów płaskich, pokrywających np. hipermarkety, hale produkcyjne lub hale wystawiennicze. Zgodnie ze wspomnianą ustawą, właściciel lub zarządca jest zobowiązany do zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu budowlanego w razie wystąpienia zdarzeń mających lub mogących mieć wpływ na uszkodzenie obiektu lub bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, które może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, mienia oraz środowiska. Do zdarzeń tych należą: wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, osuwiska ziemi, pożary lub powodzie.

Przypomnijmy, że zimą 2006 r. zaniedbanie w odśnieżaniu hali na Śląsku w istotny sposób przyczyniło się do zawalenia dachu pod ciężarem śniegu w trakcie trwającej tam wystawy. W wyniku katastrofy zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych.

BEZPIECZEŃSTWO W DOMU

Jak dogrzać się zimą? Jak uchronić się przed pożarem i czadem?

Aby bezpiecznie się dogrzewać podczas mrozów należy pamiętać o czyszczeniu i kontroli przewodów kominowych oraz wentylacyjnych, a także corocznych przeglądach instalacji grzewczych, pieców, kotłów i kominków. Urządzenia powinny być sprawne, atestowane i przede wszystkim używane zgodnie z instrukcją producenta, a przenośne grzejniki powinny być ustawione na stabilnym, niepalnym podłożu, z dala od zasłon czy mebli. Urządzeń grzewczych nie zostawiamy też bez nadzoru – wyłączamy je przed snem lub przed wyjściem z domu.

Bezwzględnie należy unikać używania kuchenek, piekarników, grilli czy generatorów spalinowych do ogrzewania pomieszczeń, a także palenia odpadów lub mokrego drewna. To ostatnie zwiększa ryzyko pożaru sadzy w przewodach kominowych, co jest niezwykle niebezpiecznym zjawiskiem.

Co istotne w dogrzewanych pomieszczeniach powinien być zapewniony stały dopływ powietrza, nie wolno zasłaniać ani zamykać kratek wentylacyjnych i nawiewów, by nie dopuścić do wytworzenia się tlenku węgla, potocznie nazywanego czadem, który powstaje właśnie w procesie spalania przy niepełnym dostępie powietrza.

Czad nie posiada smaku, zapachu, barwy, nie jest drażniący, zupełnie jakby go nie było. Jednak pozory mylą, w odpowiednim stężeniu potrafi uśpić, a następnie zabić ofiarę w kilkanaście minut.

Dlatego w każdym pomieszczeniu, w którym dochodzi do procesu spalania, powinna znajdować się czujka tlenku węgla. Dodatkowo w naszych domach, powinny się znajdować czujki dymu, co najmniej po jednej na każdej kondygnacji. Zasygnalizują one o niebezpieczeństwie i dadzą cenny czas na ucieczkę lub inną reakcję.

Warto wyposażyć swoje domy i mieszkania, zarówno w czujki, jak również w gaśnice czy koce gaśnicze. Nasza szybka reakcja może uratować nie tylko mienie, ale także zdrowie i życie nasze i naszych bliskich.


Źródło: Prewencja Społeczna PSP, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa

Redakcja: WM w KW PSP w Warszawie

Zdjęcia (13)

{"register":{"columns":[]}}