W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
  • WSTĘP

    Od czasu, gdy wybudowano pierwsze miasto, jednym z największych jego wrogów był ogień: z jednej strony podstawa ludzkiej cywilizacji, z drugiej - budzący zgrozę, nieokiełznany sprawca zniszczenia jej wytworów. Nieprzypadkowo w zanoszonej od wieków w kościołach błagalnej suplikacji zestawia się klęskę ognia z morowym powietrzem, głodem i wojną. Zarazem jednak człowiek od wieków wytężał całą swoją inteligencję i pomysłowość, przezorność, a także odwagę, by opanować i zwalczyć niszczący żywioł.

  • HISTORIA

    6 października 1842 roku grupa obywateli Poznania zebrała się, by stworzyć towarzystwo, którego celem miałoby być ratowanie zagrożonego życia i mienia w razie pożaru i powodzi. "Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe w Poznaniu", którego statut wzorowany był na podobnych przedsięwzięciach z Wrocławia i Królewca, ukonstutuowało się 9 października, na jego czele stanął sędzia Kuetter, skarbnikiem zaś został znany poznański budowniczy, Antoni Krzyżanowski.

    Defilada 1950 rok

    Defilada 1950 rok

    Do Towarzystwa wstąpiło 120 osób, które podzielono na cztery kompanie zorganizowane według wojskowych rygorów. Jak pisał Zygmunt Zaleski "była to pierwsza ochotnicza straż pożarna w Poznaniu" (i na ziemiach polskich także). Towarzystwo nadzorowane było przez władze policyjne, a utrzymywane było przez gminę, która kupowała sprzęt i przydzialała dotacje na dalszą działalność. Warto tu wspomnieć, że w r. 1865 wzniesiona została pierwsza w Poznaniu wieża ćwiczebna przy Wielkich Garbarach, zaś trzy lata później urządzono w ratuszu strażnicę, do której zgłaszano pożary. Mimo że miasto wydawało na straż pożarną stosunkowo niewielkie kwoty to jednak poznańska straż ochotnicza była bardzo sprawna, czego dowodem niech będzie fakt, iż w 1867 r. żaden pożar nie trwał dłużej niż godzinę. W latach 70-tych sytuacja poważnie zmieniła się, gdyż w Poznaniu wystąpił "boom budowlany" - poza obiektami przemysłowymi i hadlowymi powstało wiele nowych domów, które już bez wyjątku liczyły od 3 do 5 pięter. W tak ukształtowanym mieście coraz mniej wydolną stawała się straż ochotnicza, która zwykle zbierała się zbyt długo, i której poziom wyszkolenia z oczywistych względów nie mógł sprostać coraz trudniejszym sytuacjom. Dlatego też stworzono zastęp straży zawodowej. 10 grudnia 1877 pierwsza dwunastka zawodowych strażaków objęła urządzoną przez miasto strażnicę przy Wolnicy 1. Trudności związane z finansowaniem straży ogniowej spowodowały, iż w latach 80-tych strażaków zaczęto obarczać nowymi zadaniami. Ważną sferą aktywności strażackiej była obrona przeciwpowodziowa, rozbijanie kry na Warcie, usypywanie tam, wypompowywanie wody z zalanych piwnic etc. Oprócz tego strażacy musieli zbierać opłaty targowe, trzymać straż nocną na ratuszu, a nawet - na rowerach - pełnić obowiązki gońców miejskich. Istotniejsze było to, iż od 1895 roku strażacy musieli sobie przyswoić elementy pierwszej pomocy, a od 1901 r. stanowili obsługę miejskiego ambulansu. Początkowo głównym punktem ostrzegającym o pożarze była - jak przed wiekami - wieża ratuszowa, na której ciągle pełniono służbę strażniczą. Od 1877 roku wprowadzono system ostrzegania telegraficznego, udoskonalony w 1884 r.; od 1880 roku posługiwano się również telefonem.
       W 1909 roku w pełni funkcjonował system straży zdecentralizowanej,składający się z dwóch samodzielnych oddziałów rozmieszczonych w strażnicach I (Masztalarska) i II (Grunwaldzka) oraz strażnicy pomocniczej na Wildzie.

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Masztalarskiej

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Masztalarskiej

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Grunwaldzkiej

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Grunwaldzkiej

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Grunwaldzkiej

    Ćwiczenia w jednostce przy ul. Grunwaldzkiej

     W listopadzie 1911 roku na ulicach Poznania pojawiły się trzy pierwsze samochody strażackie firmy Daimler-Benz.

    Samochód będący na wyposażeniu jednostki przy ul. Grunwaldzkiej

    Samochód będący na wyposażeniu jednostki przy ul. Grunwaldzkiej

      I wojna światowa nie zmieniła charakteru działań poznanańskiej straży, nałożyła na nią dodatkowy obowiązek zbierania metali na cele wojenne oraz - co ważniejsze - poważnie uszczupliła jej szeregi . Jeśli bowiem w 1915 r. było jeszcze 91 strażaków, to w 1916 r. zostało ich tylko 58. Nie spowodowało to jednak poważniejszego naruszenia poziomu bezpieczeństwa w mieście, gdyż wskutek pewnego zmniejszenia się liczby mieszkańców i ograniczenia produkcji przemysłowej zagrożenie pożarowe zmniejszyło się.

    Pożar

     

    Pożar

    II wojna światowa spowodowała że poznańska straż pożarna została zgermanizowana gruntownie, acz niekonsekwentnie. W 1941 roku poznańska straż przekształcona została w formację policji ogniowej (Feuerschutzpolizei). Do wznowienia działalnośći polskiej straży pożarnej w Poznaniu doszło jeszcze w czasie walk o miasto, 2 lutego 1945 roku, gdy przedwojenni strażacy zajęli strażnicę przy ul. Grunwaldzkiej. Rozpoczęli przede wszystkim kompletowanie rozporoszonego i zdewastowanego wskutek działań wojennych sprzętu, starając się zarazem spieszyć z pomocą na miarę sił i możliwości.

    Ćwiczenia przy poznańskiej katedrze

    Ćwiczenia przy poznańskiej katedrze

     W rozwoju poznańskiej straży pożarnej w powojennym dziesięcioleciu istotne znaczenie miało kształcenie kadr. W latach 1948-1950 wybudowano na Dębcu, nową strażnicę z zapleczem szkoleniowym, gdzie przeniesiono strażnicę wildecką i gdzie od 1952 roku otwarto Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Pożarniczego. Z czasem Ośrodek poważnie rozbudowano i przekształcono w Szkołę Chorążych (dziś Aspirantów) Pożarnictwa.
       W latach 60 do pracy w straży wróciła większość zwolnionych wcześniej oficerów pożarnictwa, doskonale wyszkolonych i dysponujących dużym doświadczeniem. Wtedy również zaczęła się na nieco większą skalę modernizacja sprzętu pożarniczego. Do poważniejszych zmian w tej mierze doszło jednak dopiero w latach 70-tych.
       W 1992 roku powołano struktury Państwowej Straży Pożanej. Odtąd straż przestała być podporządzkowana terenowym organom administracji państwowej, stała się natomiast osobną służbą podlegającą Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Reforma ta powołała w Poznaniu nową jednostkę organizacyjną - Komendę Rejonową PSP, skupiającą osiem Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych.

  • NA POCZĄTKU BYŁO NAS DWUNASTU

    W średniowiecznym Poznaniu miały miejsce niezwykle dramatyczne pożary. Niektóre z nich niszczyły całe dzielnice. Wynikało to z ówczesnej, drewnianej zabudowy naszego miasta. Poznaniacy wyciągali wnioski i podejmowali działania mające na celu ochronę siebie i swojego dobytku przed niszczącym żywiołem ognia.
    Zaczęto wprowadzać rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo pożarowe budynków. Podjęto także działania dotyczące ostrzegania i walki z pożarami. Pożary wymuszały na władzach i mieszkańcach odpowiedniej organizacji i przygotowania do walki z żywiołem.
    W 1544 roku uchwalono regulamin obrony przeciwpożarowej oparty na organizacji cechowej ( 1 ).
    Każdemu z cechów przydzielono poszczególne dzielnice miasta. Pierwsze podstawowe wyposażenie strażaka stanowiły drabina, bosak i wiadro z wodą. Ówczesne pożary były żywiołami dla nas niewyobrażalnymi i aby przedstawić realia i klimat tamtych czasów prezentuję skutki ostatniego z wielkich pożarów Poznania z 1803 roku. Spłonęło wtedy 276 domów, a 7200 osób zostało bez dachu nad głową ( 1 ).
    W 1842 r. utworzono Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe w Poznaniu, którego celem było ratowanie zagrożonego życia i mienia podczas pożaru i powodzi ( 1 ).
    Jak pisał Zygmunt Zaleski, cytuję „ była to pierwsza ochotnicza straż pożarna w Poznaniu ( a dodajmy- i na ziemiach polskich ), a była nią, jakkolwiek według programu w r. 1845 samem gaszeniem ognia nie zajmowała się” ( 1 ). Poznań gwałtownie się rozwijał i wymagał utworzenia zawodowej straży pożarnej.
    10 grudnia 1877 roku utworzono Zawodową Straż Pożarną w Poznaniu, gdzie DWUNASTU zawodowych strażaków zaczęło pełnić służbę „ Bogu na chwałę bliźniemu na ratunek”.
    I tak rozpoczęła swoją drogę w służbie bliźniemu Zawodowa Straż Pożarna w Poznaniu.


    Autor tekstu: st.bryg. Jerzy Ranecki, zastępca komendanta miejskiego PSP w Pozananiu

    Podczas opracowania korzystałem z poniższej literatury.
    1. Redakcja: dr Przemysław Matusik, kpt. Marek Rodowski, Małgorzata Jańczak, opracowanie graficzne Tadeusz Piskorski,” 120 lat Poznańskiej Straży Pożarnej" Wydawca: Ex-presss.c. Poznań, ul. Taczaka 24 na zlecenie Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
    Zamieszczone zdjęcie znajduje sie w w/w pozycji literaturowej.

  • OD ZAPRZĘGU KONNEGO DO SAMOCHODU POŻARNICZEGO

    Na początku swej drogi zawodowej poznańscy strażacy wyjeżdżali do pożaru zaprzęgiem z jedną sikawką i byli wspierani przez straż obywatelską oraz zakładową straż pożarną powstałą w młynie Kratochwila przy ulicy Młyńskiej ( 1 )
    Strażacy wykonywali wiele różnych zadań min. szczególną rolę pełnili podczas wielkich powodzi w Poznaniu w latach 1888, 1889 i 1891. ( 1) Chcę zwrócić uwagę, że pełnili także obowiązki pogotowia gazowego, realizowali zadania gońców miejskich ( na rowerach ), a także obsługiwali miejski ambulans ( wcześniej musieli się nauczyć pierwszej pomocy ).
    W miarę rozbudowy miasta wzrastała liczba pożarów, gdzie na początku dwudziestego wieku przekraczała 150. ( 1 ) Szczególne nasilenie pożarów odnotowywano w miesiącach zimowych. Po przyłączeniu do Poznania Jeżyc, Łazarza, Górczyna i Wildy system strażacki oparty o transport konny nie był w pełni efektywny. Z niemieckich doświadczeń wynikało, że efektywność działań konnej straży pożarnej wynosi 1500 m od strażnicy. ( 1 ) Straż pożarna systematycznie się modernizowała i rozwijała, strażacy przesiedli się z rowerów na motocykle.
    Od 1909 roku, Zawodowa Straż Pożarna w Poznaniu funkcjonowała w strażnicach przy ul. Masztalarskiej i Grunwaldzkiej oraz pomocniczej na Wildzie. ( 1 )
    Jak pisze Marek Pisarek w swoim bardzo interesującym artykule „ Zmotoryzowani od wieku „ w Przeglądzie Pożarniczym 12/2012 pierwszy zmotoryzowany oddział straży pożarnej uruchomiono w październiku 1912 r. w Strażnicy Głównej przy ulicy Masztalarskiej. W 1914 r. zakupiono samochód sanitarny ( ambulans ), ale został on zarekwirowany przez wojsko. W 1915 r. władze miasta ponownie zakupiły ambulans. Chcę, zaznaczyć, że w 1913 r. kupił samochody pożarnicze Kraków, a w 1916 Warszawa ( 2 ). Po pierwszej wojnie światowej straż pożarna została przejęta przez Polaków. Poznańscy strażacy okazale się prezentowali w swoich eleganckich mundurach. Poznańska straż podlegała władzom miasta. Jak szacował komendant Jan Kiedacz, roczne utrzymanie samochodu było tańsze od utrzymania zaprzęgu konnego.
    W 1923 r. dokupiono następne dwa samochody, a ostatni zaprzęg konny zastąpiono samochodem w 1927 roku. ( 1 ) Zakup samochodów wpłynął na zlikwidowanie rezerwowej strażnicy na Wildzie. W latach trzydziestych dwudziestego wieku do Poznania przyłączono nowe obszary, a to miało wpływ na dalszy rozwój straży i powstanie nowej strażnicy na prawym brzegu Warty przy ulicy Głównej. Tak się doskonalili i rozwijali w służbie społeczeństwu poznańscy strażacy.


    Autor:
    st. bryg. dr inż. Jerzy Ranecki Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Poznaniu

    Literatura
    1. Redakcja dr Przemysław Matusik, kpt Marek Rodowski, Małgorzata Jańczak, opracowanie graficzne Tadeusz Piskorski „ 120 lat Poznańskiej Straży Pożarnej” Wydawca: Ex-press s.c. Poznań na zlecenie Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
    Zamieszczone zdjęcia znajdują się w w/w pozycji literaturowej.
    2. Marek Pisarek „Zmotoryzowani od wieku” Przegląd Pożarniczy 12/2012.

  • STAWIALI CZOŁA WIELKIM POŻAROM I WYZWANIOM CZASU

    W 1925 r. miał miejsce w Poznaniu bardzo groźny pożar zakładów amunicyjnych. W wyniku wybuchu zginęły 4 osoby, a hala o długości 80 m stanęła w ogniu (1).
    Przeprowadzone działania ratowniczo-gaśnicze przez wojskowe pogotowie przeciwpożarowe oraz poznańskich strażaków nie dopuściły do rozprzestrzenienia się ognia na pozostałe budynki składów amunicyjnych znajdujące się na obszarze 3 kilometrów kwadratowych, co mogło mieć dramatyczne skutki dla tej części miasta (1).
    W 1937 r. uderzył piorun w zbiornik z 2 mln litrów spirytusu i wybuchł niezwykle groźny pożar w Poznaniu. Rozwój pożaru i przebieg akcji ratowniczej przedstawił Pan dr Andrzej Zarzycki w książce „ Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253 – 2008” przytaczając relację „Kuriera Poznańskiego” (2).
    Cytuję wybrane fragmenty z tej relacji „ (…) Ogień niebieski w jednej chwili zamienił zawartość zbiornika w olbrzymi płonący słup, który niebotyczną fontanną płomieni – według naocznych świadków o wysokości ponad 50 metrów – rozlał się w promieniu przeszło 100 metrów. Morze płonącego spirytusu lunęło z rozsadzonego zbiornika wprost na zakłady graficzne Putiatyckiego, w których był obecny przy pracy cały personel robotniczy i urzędniczy w liczbie przeszło 50 osób. W mgnieniu oka fabryka ta poczęła płonąć od góry do dołu. Pracownicy w pierwszej chwili nie uświadomili sobie grożącego im niebezpieczeństwa i myśleli zrazu o ratowaniu warsztatu pracy i swoich ubrań znajdujących się w garderobie fabrycznej. Rychło jednak przekonali się, że życiu ich zagraża bezpośrednie największe niebezpieczeństwo. Tłumnie rzucili się do ucieczki i skacząc przez okna, zakrywając twarze dłońmi, starali się jak najszybciej przebyć płonące strugi spirytusu, które rozlały się po ogrodzie przyfabrycznym i rwącą rzeką płynęły przez całą szerokość ulicy Północnej (…). Pękające beczki ze spirytusem wkoło płonącego nieprzerwanie olbrzymim słupem zbiornika, toczyły się po ziemi, podrzucane wybuchami i wylewały dokoła płonące jeziora (…). Wytężona akcja ratownicza miała przede wszystkim na celu niedopuszczenie ognia do dalszych zbiorników ze spirytusem (…) (2).
    W pierwszym dniu drugiej wojny światowej poznańscy strażacy gasili pożary na lotnisku Ławica, na dworcu kolejowym, szpital na Polnej i innych obiektów (1).
    3 września 1939 r. poznańscy strażacy zostali ewakuowani na wschód w dwóch grupach. Jedna pod dowództwem komendanta Jana Czapskiego dotarła do Warszawy, gdzie włączyła się w działania straży warszawskiej odznaczając się m.in. przy ratowaniu Zamku Królewskiego i Teatru Wielkiego. Po upadku stolicy poznaniacy wrócili do Poznania. W Warszawie pozostał komendant Jan Czapski, który podjął służbę w polskiej straży pożarnej Generalnego Gubernatorstwa. Komendant Czapski, który zginął w czasie powstania warszawskiego należał do założycieli strażackiej konspiracyjnej organizacji „Skała”. Druga grupa pod dowództwem mł. instruktora Jana Teicherta dotarła aż do Kowla na Wołyniu. Tam samochody zarekwirowała armia sowiecka a strażacy wrócili do Poznania. W czasie wojny strażą zarządzali Niemcy. W 1941 roku przekształcono poznańską straż w formację policji ogniowej ( Feuerschutzpolizei ). Pod koniec wojny do wznowienia działalności poznańskiej straży pożarnej doszło już w czasie walk o Poznań w lutym 1945 roku (1).


    Autor: st. bryg. Jerzy Ranecki zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu.

    Podczas opracowania korzystałem z poniższej literatury a zamieszczone zdjęcia pochodzą z pozycji 1.
    1.Redakcja: dr Przemysław Matusik, kpt. Marek Rodowski, Małgorzata Jańczak „ 120 lat Poznańskiej Straży Pożarnej”, opracowanie graficzne Tadeusz Piskorski. Wydawca: Ex-press s.c. Poznań ul. Taczaka 24, na zlecenie: Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
    2.Andrzej Zarzycki „ Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253 – 2008”. Wydawnictwo Jubileuszowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Wydawca: WYDAWNICTWO I DRUKARNIA UNI-DRUK s.j. Luboń. Poznań 2009.

  • OKRES POWOJENNY. NOWE WYZWANIA I ZADNIA POZNAŃSKICH STRAŻAKÓW

    Po wojnie poznańscy strażacy przystąpili do modernizacji i remontów strażnic. Komendantem Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu został wtedy kpt. poż. Jan Teichert (1945-1946).
    W marcu 1946 r. komendantem został kpt. poż. Władysław Pilawski. Chcę teraz przedstawić płk. poż. w st. spocz. Władysława Pilawskiego, niezwykłego człowieka i wybitnego strażaka, którego losy strażackie były i ciągle są związane z Poznaniem (1).
    Cytuję tekst zamieszczony w wywiadzie („Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy” w: Przegląd Pożarniczy 12/2012) jaki przeprowadziła Pani Elżbieta Przyłuska z Panem Pułkownikiem Władysławem Pilawskim (2).
    „płk poż. w st. spocz. Władysław Pilawski urodził się 1913 r. w Czarnkowie. Do ochotniczej straży pożarnej wstąpił w 1934 r. We wrześniu 1939 r. jako dowódca plutonu w 55. Pułku Piechoty Leszno, uczestniczył w wojnie obronnej przeciwko wojskom hitlerowskim. W czerwcu 1940 r. podjął pracę w Warszawskiej Straży Ogniowej, równocześnie rozpoczynając działalność konspiracyjną. W Strażackim Ruchu Oporu „Skała” pełnił obowiązki zastępcy komendanta na województwo lubelskie. Po zakończeniu II wojny światowej objął stanowisko komendanta Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu. W 1957 r. minister spraw wewnętrznych powołał go na stanowisko zastępcy komendanta głównego Straży Pożarnych. Funkcję tę pełnił przez 22 lata. Po przejściu na emeryturę w 1979 r. podjął pionierską pracę nad dokumentowaniem historii polskiego pożarnictwa. Opublikował 12 książek o tematyce historycznej, był członkiem Kapituły Medalu Honorowego im. Józefa Tuliszkowskiego” (2).
    Jak wspomina w wywiadzie Pan Pułkownik, lata 50 były niezwykle trudne i dramatyczne. Ze służby zwolniono wielu doświadczonych pożarników. Po 1956 r. spora część usuniętych komendantów wróciła do straży. Słabe też było wyposażenie straży pożarnej. Podejmowano szereg działań mających na celu rozwój straży pożarnej (2).
    Wielki zaszczyt spotkał poznańskich strażaków, ponieważ Pan płk poż. w st. spocz. Władysław Pilawski przyjął funkcję Przewodniczącego Komitetu Honorowego Fundacji Sztandaru dla Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
    W Oddziale IV przy ul. Bergera na Wildzie utworzono pierwszy powojenny ośrodek szkolenia pożarniczego (1947 r.). W 1951 r. wybudowano nową strażnicę przy ul. Czechosłowackiej 27, a obiekty przy ul. Bergera zostały przekazane Szkole Inżynierskiej (1).
    Na podstawie Ustawy o ochronie przeciwpożarowej z 1950 r. dotychczasowa Zawodowa Straż Pożarna w Poznaniu została przekształcona w Miejską Komendę Straży Pożarnych w Poznaniu. Była wtedy podporządkowana Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a pod względem merytorycznym nadrzędnym Komendom Straży Pożarnych (1).


    Autor: st. bryg. Jerzy Ranecki zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu

    Literatura:
    1. Andrzej Zarzycki „Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253 – 2008”. Wydanie jubileuszowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Wydawca: Wydawnictwo i Drukarnia Uni-Druk s.j. 62-030 Luboń,
    ul. Przemysłowa 13.
    2. Wywiad Pani redaktor Elżbiety Przyłuskiej z Panem płk. poż. w st.spocz. Władysławem Pilawskim
    „Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy „w : Przegląd Pożarniczy 12/2012.
    3. Zdjęcia: Archiwum Wielkopolskiego Muzeum Pożarnictwa w Rakoniewicach.

  • LATA SIEDEMDZIESIĄTE. OFIARNOŚĆ I ODWAGA.

    Poznańska Komenda Straży Pożarnych była wspierana przez zakładowe zawodowe straże pożarne i ochotnicze straże pożarne. Miasto Poznań szybko się rozwijało, a to powodowało wzrost zagrożeń i wymagało podejmowania działań w zakresie zapobiegania pożarom jak i doskonalenia systemu operacyjnego.
    Szczególnego zabezpieczenia przeciwpożarowego i przygotowania do działań ratowniczych wymagały powstające budynki wysokie. Słynny poznański budynek „Okrąglak” był przedmiotem szczególnego zainteresowania poznańskich strażaków, którzy podejmowali działania dotyczące zapewnienia odpowiednich warunków ewakuacji.
    W świadomości poznańskich strażaków zapisały się szczególnie lata siedemdziesiąte, a zwłaszcza 1972 r. W tym roku miały miejsce wybuch i pożar w zakładach ziemniaczanych w Luboniu oraz niezwykle groźny pożar w poznańskim Zakładzie Opon Samochodowych „Stomil”.
    Przedstawiam teraz krótką relację dotyczącą wybuchu i pożaru w Luboniu, zamieszczoną w książce: Praca zbiorowa pod redakcją Macieja Schroedera, Romana Kaźmierczaka, Ryszarda Kamińskiego „ Generałowie polskiego pożarnictwa 1976 – 2012”, w części dotyczącej nadbryg. w st. spocz. Macieja Schroedera, str.100 ( 1 ).
    Cytuję „ 22 lutego 1972 r. pełnił rutynową służbę oficera dyżurnego w Poznańskiej Komendzie Straży Pożarnych, gdy o 23.05 wpłynął meldunek o pożarze i wybuchu w zakładach ziemniaczanych w Luboniu. Jako podporucznik przeszedł tam prawdziwy chrzest bojowy. Hala leżała w gruzach, a część dachu i kilka wagonów towarowych – na dachu sąsiedniego budynku. Wszystko płonęło. W zawalonej hali uwięzionych zostało 29 osób. 13 z nich uratowano. Akcja trwała 80 godz. W marcu 1972 r. Rada Państwa odznaczyła Macieja Schroedera Medalem za Ofiarność i Odwagę w Obronie Życia i Mienia ( 1 ).”
    Pożar w poznańskim Zakładzie Opon Samochodowych wybuchł 9 marca. O 21.05 mistrz oddziału walcowni zauważył wydobywające się z magazynu surowców kłęby dymu. Źródło pożaru znajdowało się w pomieszczeniu o powierzchni 1200 metrów kwadratowych w strefie magazynowej wypełnionej ok. 600 t kauczuku. Na miejsce pożaru wyjechała miejscowa Zakładowa Zawodowa Straż Pożarna i Zawodowa Straż Pożarna miasta Poznania. Przybyły także jednostki Szkoły Chorążych Pożarnictwa. Sytuacja była niezwykle trudna i dodatkowo dysponowano jednostki straży pożarnych z Kalisza oraz dziewięć jednostek zawodowych i ochotniczych zlokalizowanych najbliżej Poznania. Następnie zadysponowano dalsze 11 jednostek straży pożarnych z terenu województwa poznańskiego oraz poproszono o skierowanie do pomocy jednostek z odwodu centralnego, wyposażonych w ciężkie samochody gaśnicze. Równocześnie gromadzono zapasy środka pianotwórczego i motopomp o dużej wydajności. Na miejsce przybyła także jednostka Portu Lotniczego i z lotniska wojskowego ( 2 ).
    Po północy dowództwo objął pułkownik Jerzy Fiedler – komendant wojewódzki straży pożarnych. Akcja trwa całą noc. Samochody ze środkiem pianotwórczym jechały z Warszawy, Wrocławia i Bydgoszczy. Pogoda była fatalna. Kierowcy wozów dokonywali cudów, żeby zdążyć, ponieważ na rano było zaplanowane generalne natarcie gaśnicze na pożar magazynu kauczuku w podziemiach gmachu. Pojawiły się wątpliwości czy nie ulegnie zawaleniu budynek. Działania prowadzono tuż przy zagrożonych ścianach. Min. znajdowała się tam drabina, na której „walczył” porucznik Maciej Schroeder ( do wykonania tego zadania zgłosił się na ochotnika, gdy dowódca ogłosił że potrzebuje do specjalnego zadania ochotników ). Pułkownik Fiedler widział, że budynek pękał wzdłuż fundamentów. Wydał rozkaz: -Wycofać ludzi i sprzęt. Węże zostawić. Osiem minut trwała ewakuacja. W dziewiątej minucie budynek zawalił się i przysypał gruzem miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą byli ludzie, samochody, pompy, drabiny. Słuszna decyzja ( 2 ).
    Około 16 sytuacja pożarowa została opanowana i od tej chwili rozpoczęło się dogaszanie ( 2 ).
    Zakład poniósł duże straty, ale na szczęście nikt nie zginął. Poznańskim strażakom pomagali koledzy strażacy z Wrocławia, Zielonej Góry, Szczecina, Torunia, Warszawy, Bydgoszczy, Legnicy i Łodzi ( 3 ).
    Za okazaną pomoc ratowniczą jesteśmy wdzięczni.
    Przedstawiam teraz wspomnienia Pana Czesława Wysockiego, naocznego świadka wydarzeń z 1972 roku, które są zaprezentowane w Przeglądzie Pożarniczym 6/2012 w wywiadzie pt.” To był czarny dzień” przeprowadzonym z Panem Czesławem Wysockim przez Panią Martę Małecką ( 2 ).
    Cytuję wybrany fragment: „ To był późny wieczór. Spędzałem go w swoim mieszkaniu na osiedlu Rataje, niedaleko „Stomilu”. Odgłos syren wozów strażackich jadących na miejsce zdarzenia spowodował, że mieszkańcy wyszli z domów i podekscytowani relacjonowali, to, co się dzieje. Słyszałem komentarze: „Stomil się pali”. Poszedłem do zakładu, sprawdzić, co się dzieje. Jednak niewiele zobaczyłem, ponieważ jedyną wiodącą do niego ulicą Starołęcką ciągle jeździły wozy strażackie. A bezpośredniego dostępu do zakładu chroniła milicja. Przez całą noc słyszałem syreny nadjeżdżających wozów strażackich ( 2 ) ”
    Kierujemy słowa uznania i szacunku dla strażaków, pracowników zakładów, wojska, przedstawicieli służb i instytucji biorących udział w przedstawionych akcjach ratowniczych.
    W 1975 r. wprowadzono nowy podział administracyjny kraju i nową Ustawę o ochronie przeciwpożarowej. W czerwcu 1975 r. utworzono 49 nowych województw, w tym poznańskie ( 3 ).

    Historia psp


    Autor:
    st. bryg. dr inż. Jerzy Ranecki zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu

    Podczas opracowywania materiału korzystałem z poniższej literatury:
    1. Praca zbiorowa pod redakcją:
    Macieja Schroedera Romana Kaźmierczaka Ryszarda Kamińskiego „ Generałowie polskiego pożarnictwa 1976 – 2012”. Opracowanie redakcyjne: Dorota Krawczak, Opracowanie graficzne i projekt okładki: Sylwia Żelepin. Wydawca: Fundacja Edukacja i Technika Ratownictwa. Warszawa 2012.
    2. Maciej Schroeder artykuł - Pożar w „ Stomilu”, Przegląd Pożarniczy 6/2012.
    3. Andrzej Zarzycki „ Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253 – 2008.” Wydanie Jubileuszowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Wydawca: WYDAWNICTWO I DRUKARNIA UNI-DRUK s.j. Luboń, ul. Przemysłowa 13. Poznań 2009.
    Fotografie: archiwum Komendy Głównej Straży Pożarnych, dzięki uprzejmości Pana nadbryg. w st. spocz. Macieja Schroedera.

  • LATA SIEDEMDZIESIĄTE/OSIEMDZIESIĄTE I POCZĄTEK DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH. „MORZE OGNIA” W KOBYLNICY.

    W 1978 r. powstały w Poznaniu poszczególne jednostki Zawodowej Straży Pożarnej – oddziały operacyjne (1):
    • Oddział Operacyjny nr I Poznań-Stare Miasto,
    • Oddział Operacyjny nr II Poznań-Grunwald,
    • Oddział Operacyjny nr III Poznań-Nowe Miasto,
    • Oddział Operacyjny nr XI Poznań Wilda.
    W 1978 r. zorganizowano uroczystości 100-lecia Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Zostały one znakomicie przygotowane i przeprowadzone z wielkim rozmachem. Uroczystościom nadano ponadregionalny charakter. Jubileusz ten został zaprezentowany przez dużą część środków masowego przekazu w kraju, a przede wszystkim media regionalne (1).
    W 1980 r. przeprowadzono w Poznaniu V Krajowe Zawody Sportowo-Pożarnicze zawodowych i ochotniczych straży pożarnych. Było to wielkie wyzwanie organizacyjne i techniczne. Na zawody przybyło 46 drużyn z 26 województw (1).
    W 1981 r. miała miejsce reorganizacja i utworzono następujące komendy (1):
    • Komendę Rejonową Straży Pożarnych Poznań-Stare Miasto,
    • Komendę Rejonową Straży Pożarnych Poznań-Grunwald,
    • Komendę Rejonową Straży Pożarnych Poznań-Nowe Miasto,
    • Komendę Rejonową Straży Pożarnych Poznań-Wilda.
    Rok 1981 - to szczególna data w naszej historii. Został wtedy wprowadzony stan wojenny. Był to niezwykle trudny i dramatyczny okres.
    Poznań stał się ważnym i prężnym ośrodkiem przemysłowym, gospodarczym, handlowym, kulturalnym i naukowym. Naszą wizytówka o charakterze międzynarodowym były (i są) Międzynarodowe Targi Poznańskie. Miasto wymagało odpowiedniego zabezpieczenia operacyjnego. Stanowiły je w/w oddziały operacyjne, pododdział Zawodowej Straży Pożarnej Poznań-Krzesiny (ratownictwo techniczne), zakładowe zawodowe straże pożarne oraz ochotnicze i zakładowe ochotnicze straże pożarne.
    Na początku lat osiemdziesiątych poznańskie oddziały dysponowały nowoczesnymi pojazdami i sprzętem ratowniczym. Poza tym, doskonaląc i rozwijając działalność operacyjną, podejmowano szereg działań dodatkowych we własnym zakresie, projektując i wykonując różnego rodzaju pojazdy. Wykonano samochód wężowy na podwoziu Stara 660, dostosowano samochód Star A-29 do przewozu „lekkiej wody”, przerobiono samochód Star A-29 na samochód oświetleniowy, na podwoziu Żuka wykonano samochód ratownictwa technicznego, a samochód Star 660 zaadaptowano na batalionowy samochód dowodzenia i łączności (1).
    W 1986 r. odbyły się w Poznaniu XVII Konferencja Organów Ochrony Przeciwpożarowej Krajów Socjalistycznych i XIII Międzynarodowe Zawody w Sporcie Pożarniczym Państw Socjalistycznych. Było to bardzo złożone i trudne organizacyjnie przedsięwzięcie (1).
    Pierwsza polska reprezentacja odniosła wtedy zwycięstwo w zawodach. Był to wielki sukces polskiej drużyny (1).
    Oprócz zadań operacyjnych, poznańscy „prewentyści” prowadzili szereg działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa pożarowego mieszkańcom Poznania. To ich postawa i zaangażowanie miała wpływ na systematyczne podnoszenie poziomu bezpieczeństwa. Organizowano wtedy szereg zadań akcyjnych promujących działania na rzecz zapobiegania pożarom.
    Na zakończenie tego cyklu pozwolę sobie zaprezentować, jako uczestnik akcji ratowniczej (pełniłem wtedy służbę oficera operacyjnego), kilka osobistych refleksji dotyczących niezwykle groźnego pożaru składu cystern kolejowych z benzyną w Kobylnicy. Była to jedna z najtrudniejszych akcji ratowniczych w mojej służbie. Podczas przepompowywania paliwa z cystern kolejowych doszło do pożaru. Wszystko błyskawicznie stanęło w płomieniach. W strefie spalania (płomieni) były cysterny (puste i pełne), paliły się wagony towarowe na sąsiednim torze, samochody i rozlana, płynąca benzyna. Sytuacja była niezwykle trudna. Pierwsze działania gaśnicze nie były w pełni skuteczne i pożar był coraz bardziej intensywny. Zdawaliśmy sobie sprawę ze skali zagrożenia i wagi każdej minuty. Przygotowano generalne natarcie gaśnicze i je przeprowadzono. Dopiero wtedy ugaszono pożar. Po jego ugaszeniu zorganizowano ratownictwo chemiczne
    i ekologiczne (przepompowywanie benzyny, stosowanie sorbentów). Walka z rozwiniętym pożarem obejmującym cysterny i otoczenie była wielkim wyzwaniem. Po akcji ratowniczej wiele razy zadawaliśmy sobie różne pytania: czy cysterny by wybuchły, ile czasu zostało do wybuchu cystern, jakie byłyby skutki? Akcja ratownicza została pozytywnie oceniona przez społeczeństwo i przełożonych.


    Autor: st. bryg. dr inż. Jerzy Ranecki zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu

    Literatura:
    1. Andrzej Zarzycki „ Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253-2008. Wydanie Jubileuszowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Wydawca: WYDAWNICTWO I DRUKARNIA UNI-DRUK s.j. Luboń, ul. Przemysłowa 13.
    2. Zdjęcia: w/w pozycja 1.

  • POWSTANIE I ROZWÓJ POZNAŃSKIEJ PAŃSTWOWEJ STRAŻY POŻARNEJ. ROZWÓJ INFRASTRUKTURY BUDOWLANEJ I TECHNIKI RATOWNICZEJ

    24 sierpnia 1991 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił Ustawę o ochronie przeciwpożarowej oraz Ustawę o Państwowej Straży Pożarnej. Odtąd ochrona przeciwpożarowa polegała na realizacji przedsięwzięć mających na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem.
    Państwowa Straż Pożarna stała się zawodową, umundurowaną i wyposażoną w specjalistyczny sprzęt formacją, przeznaczoną do walki z pożarami, klęskami żywiołowymi i innymi miejscowymi zagrożeniami (1).
    Rozpoczął się proces tworzenia krajowego sytemu ratowniczo-gaśniczego i nowych dziedzin ratownictwa takich jak ratownictwo techniczne, chemiczne, ekologiczne i medyczne. Chcę zaznaczyć, że poznańscy strażacy z Pododdziału Ratownictwa Technicznego, Chemicznego i Ekologicznego Poznań-Krzesiny zaczęli organizować i rozwijać ratownictwo chemiczne i ekologiczne w 1990 r. po otrzymaniu samochodu ratownictwa chemiczno-ekologicznego (był to jeden z pierwszych tego rodzaju samochodów w kraju). Miałem zaszczyt i przyjemność dowodzić wtedy tym pododdziałem i współorganizować ratownictwo chemiczne i ekologiczne. Państwowa Straż Pożarna rozpoczęła działalność 1 lipca 1992 roku, a krajowy system ratowniczo-gaśniczy zaczął funkcjonować od 1995 r.
    1 lipca 1992 r. utworzono Komendę Rejonową Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Komendantem został st. bryg. w st. spocz. Stefan Korbacz (1992 -1996), który organizował nowy poznański system ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa. W skład Komendy Rejonowej wchodziło wtedy 8 jednostek ratowniczo-gaśniczych i jeden Posterunek PSP. W 1992 r. oddano do użytku nową strażnicę na poznańskim Piątkowie, gdzie rozpoczęła działalność nowa Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 5. Powstanie nowej jednostki znacznie zwiększyło zabezpieczenie operacyjne Poznania. W 1996 r. komendantem rejonowym PSP Poznań został st. bryg. w st. spocz. Krzysztof Wiśniewski (1996 – 2007), który podjął działania mające na celu dalszy rozwój poznańskiej ochrony ppoż. i ratownictwa. W 1998 r. zorganizowano na pięknym poznańskim Starym Rynku uroczystości Ogólnopolskiego Dnia Strażaka, promocję absolwentów SA PSP Poznań oraz jubileusz 120-lecia Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu i przekazania sztandaru Komendzie Rejonowej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Była to dla nas podniosła uroczystość i wielkie wyróżnienie. W 1999 r. miała miejsce kolejna reforma administracyjna w kraju. Z dniem 1 stycznia 1999 r. zaczęły funkcjonować komendy powiatowe/miejskie PSP. W Poznaniu powstała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej, a komendantem został dotychczasowy komendant st. bryg. w st. spocz. Krzysztof Wiśniewski, który kontynuował zadania z zakresu rozwoju i doskonalenia ochrony przeciwpożarowej oraz ratownictwa. Do priorytetów zadań m.in. Pan Komendant zaliczył rozwój bazy lokalowej (strażnice), techniki ratowniczej (nowoczesne pojazdy i sprzęt ratowniczy) oraz systemu ratowniczego aglomeracji poznańskiej. Zastępcą komendanta miejskiego ds. logistyki był w latach 1998-2008 bryg. Witold Rewers, obecny komendant miejski PSP (od 2008 r.), który realizował szereg zadań z zakresu rozwoju infrastruktury budowlanej i techniki ratowniczej. Koncepcja szybkiego rozwoju bazy lokalowej i techniki ratowniczej była wielkim wyzwaniem. Szczególne działania w tym zakresie podjął nadbryg. w st. spocz. Ryszard Kamiński ówczesny wielkopolski komendant wojewódzki PSP w Poznaniu (1995 -2006). Wielkie zaangażowanie Pana nadbryg. w st. spocz. Ryszarda Kamińskiego miało bardzo duży wpływ na rozwój infrastruktury budowlanej i techniki ratowniczej poznańskiej straży. Szereg zadań w tym zakresie realizował wtedy nadbryg. Wojciech Mendelak, ówczesny zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego ds. logistyki (1999-2007), a obecnie wielkopolski komendant wojewódzki PSP (od 2008 r.).
    W 2000 r. oddano do użytku nową strażnicę na Ratajach i utworzono Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr 7. Do tej jednostki przeniesiono załogę ze zlikwidowanej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Luboniu. Następna nowoczesna strażnica, zbudowana przez firmę Volkswagen, powstała w 2003 r. na terenie zakładu Volkswagen. Do tej strażnicy przeniesiono załogę JRG3 ze starej strażnicy przy ul. Rynek Wschodni. Powołanie w tym miejscu jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP znacznie wzmocniło zabezpieczenie operacyjne aglomeracji poznańskiej. Był to następny krok w rozwoju i doskonaleniu poznańskiego systemu ratowniczego (1).
    W tym samym roku, 8 grudnia 2003 roku, poznańscy strażacy ze Starego Miasta otrzymali piękną architektonicznie i funkcjonalną strażnicę przy ulicy Wolnica. W tej strażnicy była też siedziba Komendy Miejskiej PSP. Podczas budowy strażnicy odkryto zabytkowe średniowieczne mury obronne Poznania. Dzisiaj stanowi to atrakcję turystyczną (1). Równocześnie realizowano szereg zadań dotyczących rozwoju techniki ratowniczej (zakup bardzo dużej liczby pojazdów i różnego rodzaju sprzętu specjalistycznego). Można powiedzieć, że technikę ratowniczą starą wymieniono na nowoczesną (pojazdy i sprzęt ratowniczy). Systematycznie modernizowano strażnicę JRG8 w Bolechowie, gdzie zorganizowano powiatowy magazyn sprzętu na wypadek zagrożeń powodziowych. W 2007 r. odbyły się w Poznaniu uroczystości z okazji Dnia Strażaka i 130-lecia powołania Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Z tej okazji wybito okolicznościowy medal.
    Serdeczne słowa podziękowania, uznania i wyrazy szacunku kierujemy Panom Komendantom st.bryg. w st. spocz. Stefanowi Korbaczowi oraz st. bryg w st. spocz. Krzysztofowi Wiśniewskiemu.
    W 2008 r. nadbryg. Wojciech Mendelak został wielkopolskim komendantem wojewódzkim PSP, a bryg. Witold Rewers komendantem miejskim PSP w Poznaniu. St. bryg. Leszek Janiak jest zastępcą wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP ds. logistyki (od 2007 r.) i realizuje szereg zadań w zakresie poznańskiej infrastruktury budowlanej i techniki ratowniczej, za co serdecznie dziękujemy. W 2008 r. oddano do użytku Powiatowy Ośrodek Szkolenia OSP Powiatu Poznańskiego. W ramach dwóch wojewódzkich projektów, ze środków unijnych, KM PSP Poznań otrzymała nowe specjalne pojazdy ratownicze. Było to bardzo duże wzmocnienie naszego potencjału ratowniczego. W 2011 r. oddano do użytku, podczas uroczystości Powiatowego Dnia Strażaka, zmodernizowaną i rozbudowaną strażnicę, w której funkcjonują JRG9 Mosina i OSP Mosina. Od 2011 r. rozpoczęła się rewitalizacja zabytkowego obiektu strażnicy na Grunwaldzie. To wielkie przedsięwzięcie pozwoli zachować rys historyczny temu budynkowi i zapewnić bardzo dobre warunki służby strażaków. Jednostka na Grunwaldzie (JRG2) ma największą liczbę wyjazdów do zdarzeń spośród wszystkich JRG w Wielkopolsce. W grudniu 2012 r. oddano do użytku nową siedzibę Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu oraz Stanowisko Analizowania i Prognozowania Zagrożeń przy ul. Bobrzańskiej 6a. To bardzo nowoczesny i funkcjonalny obiekt. Szczególnie ważną rolę w systemie ratowniczym pełni nowoczesne Stanowisko Analizowania i Prognozowania Zagrożeń.
    Szczególne słowa podziękowania, uznania i wyrazy szacunku kierujemy Panom nadbryg. Wojciechowi Mendelakowi wielkopolskiemu komendantowi wojewódzkiemu PSP i nadbryg. w st. spocz. Ryszardowi Kamińskiemu wielkopolskiemu komendantowi wojewódzkiemu PSP w latach 1995 -2006.


    Autor: st. bryg. dr inż. Jerzy Ranecki zastępca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu

    Literatura:
    1. Andrzej Zarzycki „Poznań. Dzieje walki z pożarami 1253-2008”. Wydanie Jubileuszowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Wydawca WYDAWNICTWO I DRUKARNIA UNI-DRUK s.j. Luboń, ul. Przemysłowa 13. Poznań 2009.
    2. Zdjęcia: wbudowanie kamienia węgielnego pod budowę nowej strażnicy przy ul. Bobrzańskiej - st. kpt. Sławomir Brandt rzecznik wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, archiwum własne KM PSP Poznań.

  • PIERWSZE SPECJALIZACJE RATOWNICZE W POZNANIU

    JEDNOSTKA RATOWNICZO - GAŚNICZA NR 1 - SPECJALISTYCZNA GRUPA RATOWNICTWA WODNO - NURKOWEGOW 2008 ROKU


    W 2008 roku powstała w ramach JRG nr 1 Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno -Nurkowego. Na początku liczyła 6 strażaków i  posiadała jedną jednostkę pływającą (ponton).
    Od 2010 r. są regularnie organizowane na terenie aglomeracji poznańskiej wojewódzkie ćwiczenia doskonalące dla grup wodno – nurkowych Wielkopolski. To bardzo cenne ćwiczenia umożliwiające wymianę doświadczeń i doskonalenie taktyki oraz technik ratownictwa wodno – nurkowego. Ostatnie takie manewry zorganizowano w lutym 2013 r. Były to  trzydniowe manewry, w których uczestniczyło ponad 40 strażaków-nurków z  Wielkopolski. Zajęcia składały się z części teoretycznej i praktycznej. Część teoretyczną w formie warsztatów przeprowadzono w KM PSP Poznań (JRG 8 Bolechowo). Część praktyczna polegała na prowadzeniu ćwiczeń w  zakresie technik nurkowych na wodach płynących (rzeka Warta) oraz na  jeziorach pokrytych lodem (jezioro Strzeszyńskie). W 2012 r. grupa brała udział w 55 akcjach ratowniczych i poszukiwawczych (stan na dzień 13 grudnia). Do wyjątkowych i szczególnych akcji ratowniczych należy uratowanie osoby będącej ponad 20 minut pod wodą. W 2011 r. Miejskie Stanowisko Kierowania KM PSP Poznań otrzymało zgłoszenie, że topi się człowiek w stawie. Dyżurny MSK zadysponował na miejsce zdarzenia najbliższą jednostkę ratowniczo-gaśniczą (JRG 5), grupę ratownictwa wodno-nurkowego, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Po  przybyciu na miejsce zdarzenia, natychmiast rozpoczęto przeszukiwanie akwenu. Po kilku minutach znaleziono osobę znajdującą się pod wodą i  natychmiast wyewakuowano ją z akwenu, a zespół ratownictwa medycznego przystąpił do prowadzenia medycznych czynności ratunkowych. Następnie poszkodowanego przetransportowano do szpitala w stanie ciężkim. Ta walka o życie okazała się skuteczna i po leczeniu szpitalnym osoba poszkodowana wróciła do zdrowia. Sytuacja była skrajnie trudna, ponieważ poszkodowany długo znajdował się pod wodą. Na terenie obszaru chronionego naszej Komendy działa OSP Ratownictwa Wodnego Mistral. Jednostka ta działa już prawie 40 lat. Uczestniczyła w wielu akcjach ratowniczych i poszukiwawczych.
    Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 posiada:
    • samochód średni ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód średni ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód specjalny drabina mechaniczna,
    • samochód lekki ratownictwa wodnego z przyczepą łodzią,
    • samochód lekki ratownictwa wodnego z przyczepą łodzią.
    Grupę współtworzyli kpt. Piotr Mądry – dowódca grupy, st. kpt. Mariusz Kowalski – zastępca dowódcy grupy (zastępca dowódcy JRG nr 1) oraz mł. kpt. Michał Kucierski – obecnie rzecznik prasowy KM PSP.

     

    JEDNOSTKA RATOWNICZO - GAŚNICZA NR 4 - SPECJALISTYCZNA GRUPA POSZUKIWAWCZO - RATOWNICZA


    Dużym wyzwaniem dla strażaków jest ratowanie ludzi uwięzionych pod gruzami w wyniku katastrofy budowlanej czy komunikacyjnej oraz poszukiwanie osób zaginionych w terenie. Jest to szczególny rodzaj ratownictwa, ponieważ w pierwszej fazie akcji nie można użyć ciężkiego sprzętu do odgruzowywania. Wtedy konieczna jest odpowiednia taktyka ratownicza i specjalistyczne techniki ratownicze. Aby te zadania zrealizować powołano w Poznaniu w 2000 r. Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą na bazie JRG 4 . Na początku swojej działalności SGPR dysponowała tylko jednym geofonem (urządzenie do lokalizacji ludzi zasypanych, uwięzionych). Następnie pozyskano psy ratownicze i rozpoczęły się żmudne treningi. Jak zawsze, początki były bardzo trudne, jednak zaangażowanie oraz systematyczne szkolenia i doskonalenie zawodowe strażaków JRG 4 miały wpływ na rozwój grupy. Pierwszym dowódcą SGPR był st. kpt. Tomasz Krajnik, obecnie naczelnik Wydziału Operacyjnego Wielkopolskiej Komendy Wojewódzkiej PSP, który cały czas nas wspiera swoim doświadczeniem i wiedzą. SGPR systematycznie uczestniczyła w krajowych, a później międzynarodowych ćwiczeniach ratowniczych na poligonie w Pstrążu, organizowanych przez KCKRiOL KG PSP. Tam nasi strażacy-ratownicy byli poddawani testom i  sprawdzianom ratowniczym zdobywając wiedzę i umiejętności. Wielkim dla nas wydarzeniem było uzyskanie przez grupę międzynarodowego certyfikatu uprawniającego do udziału w akcjach ratowniczych na świecie. W 2010 roku strażak SGPR uczestniczył w akcji ratowniczej po trzęsieniu ziemi w  Haiti. SGPR współpracuje z Ochotniczą Strażą Pożarną Grupą Ratownictwa Specjalistycznego Poznań, zajmującą się działalnością ratowniczą z  wykorzystaniem psów ratowniczych. KM PSP Poznań posiada podpisane porozumienie z OSP GRS o współdziałaniu szkoleniowym i ratowniczym. Ta współpraca owocuje wzmocnieniem jakości systemu ratowniczego aglomeracji poznańskiej. Strażacy SGPR brali udział w wielu międzynarodowych ćwiczeniach (Francja, Rosja, Finlandia) oraz uczestniczyli w  szkoleniowym wyjeździe do Stanów Zjednoczonych zdobywając wiedzę, umiejętności i doświadczenie. Ostatnio SGPR uczestniczyła w ćwiczeniach na lotnisku w Powidzu (ćwiczono wylot grupy do akcji ratowniczej poza nasz kraj) oraz na poligonie Szkoły Aspirantów PSP w Poznaniu, gdzie ćwiczono funkcjonowanie różnych modułów ratowniczych podczas akcji poszukiwawczo-ratowniczej.
    Obecnie JRG 4 posiada:
    • samochód średni ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód ciężki ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód drabinę mechaniczną,
    • samochód ciężki ratownictwa technicznego typu MEGA-CITY,
    • samochód średni ratownictwa technicznego,
    • samochód średni grupy ratowniczej (przewóz psów),
    • samochód lekki grupy ratowniczej,
    • samochód rozpoznania,
    • kontener inżynieryjno-techniczny,

    Szczególną rolę w SGPR dotyczącą szkolenia psów pełni Pani mł. ogn. Magdalena Nowicka, która jest w tym zakresie instruktorem. Pani Magda ma bardzo duże doświadczenie i bierze udział w krajowych egzaminach z zakresu uzyskiwania przez psy ratownicze certyfikatów.

     

    JEDNOSTKA RATOWNICZO -GAŚNICZA NR 5 - SPECJALISTYCZNA GRUPA RATOWNICTWA WYSOKOŚCIOWEGO


    W 2002 r. powstała w ramach JRG 5 Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego, która na początku liczyła 12 strażaków. Rozpoczął się okres szkoleń i doskonalenia zawodowego oraz doposażania w sprzęt ratownictwa wysokościowego.
    Grupa brała udział w wielu krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach ratowniczych. W 2009 r. była współorganizatorem ogólnopolskich ćwiczeń grup ratownictwa wysokościowego, które odbyły się w Poznaniu. Były to  dla nas cenne doświadczenia ratownicze. Z okazji tych ćwiczeń wielkopolski komendant wojewódzki PSP w Poznaniu i komendant miejski PSP w Poznaniu zorganizowali w Urzędzie Miasta Poznania specjalne seminarium ratownicze dotyczące działalności ratowniczej poznańskich grup specjalistycznych. W spotkaniu uczestniczyli dyrektor KCKRiOL KG PSP i jego zastępca, władze Wielkopolski oraz miasta Poznania i powiatu poznańskiego. Było wiele emocji, przeżyć, a także wymiany doświadczeń. Grupa ćwiczyła na wszystkich charakterystycznych obiektach (budynki, wieże, mosty, silosy, inne) na terenie aglomeracji poznańskiej, a także na wybranych obiektach Wielkopolski. Niezwykle ważny jest potencjał i  doświadczenie grupy podczas złożonych i trudnych technicznie akcji ratowniczych. W trakcie jednej z nich, strażacy stosując odpowiednie techniki ratownicze uratowali kobietę zagrożoną na balkonie. W 2012 roku grupa otrzymała nowy, wysokiej klasy specjalistyczny samochód ratownictwa wysokościowego.
    Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 5 posiada :
    • samochód średni ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód ciężki ratowniczo-gaśniczy,
    • samochód specjalny podnośnik,
    • samochód lekki ratownictwa wysokościowego,
    • samochód ciężki ratownictwa wysokościowego,
    • samochód rozpoznawczo-ratowniczy.
    Dowódcą grupy jest, od jej powołania do dzisiaj, bryg. Piotr Kołodziejczak, a jego zastępcą st. kpt. Krzysztof Bugajak.

    JEDNOSTKA RATOWNICZO - GAŚNICZA NR 6 - SPECJALISTYCZNA GRUPA RATOWNICTWA CHEMICZNO - EKOLOGICZNEGO

    W maju 1990 roku pododdział Zawodowej Straży Pożarnej Poznań – Krzesiny otrzymał specjalistyczny samochód ratownictwa chemiczno-ekologicznego z przewoźną zaporą przeciwolejową. Było to dla strażaków JRG 6 wielkim wyzwaniem szkoleniowym oraz ratowniczym.
    Najważniejszym wtedy zadaniem było jak najszybsze wyszkolenie się w  zakresie prowadzenia akcji ratownictwa chemicznego i ekologicznego. Po  przeprowadzeniu intensywnych szkoleń, podjęto nowe wyzwanie i rozpoczęto działalność ratowniczą. Oczywiście był to początek nowego szlaku ratowniczego. Korzystaliśmy z doświadczeń zagranicznych oraz znakomitych polskich ekspertów i ratowników z zakładowych stacji ratownictwa chemicznego. Podstawą działań było ciągłe szkolenie i uczenie się w  oparciu o doświadczenia z akcji ratownictwa chemicznego. Podstawowe wyposażenie jednostki stanowiły wtedy następujące samochody: ratownictwa chemiczno – ekologicznego z przyczepą- zaporą przeciwolejową i  przyczepą-separatorem do oddzielania zanieczyszczeń olejowych od czystej wody, ratowniczo-gaśniczy i ratownictwa technicznego. Samochód ratownictwa chemiczno – ekologicznego, zapora przeciwolejowa i separator były całkowicie nowym rodzajem pojazdu pożarniczego i przyczep ratownictwa ekologicznego. Na początku jednostka uczestniczyła w ciągu roku w kilkudziesięciu akcjach ratowniczych. Pierwsze akcje ratownictwa chemicznego nie należały do najłatwiejszych. Do nich należy zaliczyć udział w akcji ratowniczej podczas gaszenia pożaru benzyny składu cystern pociągu kolejowego, gdzie po ugaszeniu pożaru przystąpiono do  neutralizacji podłoża i przepompowywania benzyny z uszkodzonych do  rezerwowych cystern. Dużym wyzwaniem był też udział w działaniach ratowniczych podczas awaryjnego uwolnienia do otoczenia toksycznego i  żrącego dwutlenku siarki. Trudna była też akcja ratownicza podczas pożaru bunkra z chemikaliami na poznańskich Ratajach. Prowadzono także akcję likwidacji dużego rozlewu olejowego na Warcie. Na początku lat dziewięćdziesiątych została zakupiona specjalistyczna wydolnościowa komora treningowa dla strażaków i zamontowana w pododdziale. Była to  pierwsza w Polsce w PSP tego rodzaju specjalistyczna komora treningowa. Jest to doskonałe narzędzie sprawdzające wyszkolenie strażaka oraz umożliwiające prowadzenie doskonalenia zawodowego. Rozwój przemysłu spożywczego, petrochemicznego i chemicznego oraz wzrost natężenia transportu drogowego i kolejowego towarów (substancji) niebezpiecznych spowodował zwiększenie zagrożeń dla ludzi i środowiska. W kolejnych latach liczba akcji ratownictwa chemicznego i ekologicznego była coraz wyższa. Kadra dowódcza JRG 6 doskonaliła się uczestnicząc systematycznie w bardzo wielu odprawach i szkoleniach organizowanych przez Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. W 2010 r. JRG 6 otrzymała w ramach programu unijnego najwyższej klasy samochód rozpoznania chemiczno – biologiczno – radiacyjnego. Wielkopolska Komenda Wojewódzka PSP w Poznaniu zorganizowała specjalistyczne szkolenie w zakresie obsługi tego samochodu. Otrzymanie takiego przewoźnego laboratorium znacznie zwiększyło możliwości ratownicze JRG 6, powodując tym samym wzrost bezpieczeństwa ekologicznego i poziomu ochrony ludności Wielkopolski, a  także i Polski.

    Obecnie JRG 6 posiada:
    • samochód rozpoznania chemiczno – biologiczno – radiacyjnego,
    • samochód ciężki ratownictwa chemicznego i ekologicznego,
    • przyczepę – zaporę przeciwolejową,
    • przyczepę – separator do oddzielania zanieczyszczeń olejowych,
    • łódź do akcji ratownictwa ekologicznego,
    • samochód ciężki ratownictwa technicznego,
    • samochód średni ratowniczo – gaśniczy,
    • kontenerowy magazyn ochrony dróg oddechowych.
    W ostatnim czasie JRG 6 otrzymała chromatograf gazowy oraz urządzenie do  zdalnej detekcji. Jest to najwyższej, światowej klasy sprzęt, służący do prowadzenia rozpoznania nieznanych substancji chemicznych. To zdecydowany rozwój w ratownictwie chemicznym i ekologicznym w  dziedzinie identyfikacji nieznanych substancji chemicznych.
    Poza w/w sprzętem w dyspozycji JRG 6 znajdują się: kontenerowy zestaw (zbiornik) do zbierania substancji niebezpiecznych (baza JRG 7), kontenerowy zestaw do dekontaminacji masowej (baza JRG 8), nowoczesna przyczepa do dekontaminacji wstępnej (baza JRG 7) i przyczepa do zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych (baza JRG 2).
    Ratownictwo chemiczne i ekologiczne w PSP cały czas się rozwija i  stanowi podstawę szeroko rozumianego bezpieczeństwa ludzi i środowiska. Dowódcą JRG 6 jest st. kpt. Mirosław Hoffman, a jego zastępcą asp. sztab. Konrad Grygiel.


    Podziękowania i wyrazy uznania dla strażaków, którzy tworzyli, organizowali i działają w Specjalistycznych Grupach Ratowniczych poznańskiej Komendy.

  • POZNAŃSKA STRAŻ POŻARNA DZISIAJ

    Od 2008 r. komendantem miejskim PSP jest st. bryg. dr inż. Witold Rewers. W związku z jubileuszem 135-lecia Poznańskiej Straży Pożarnej i otrzymaniem nowego sztandaru w ramach Ogólnopolskiego Dnia Strażaka ( 11 maj br. ) poprosiłem Pana Komendanta o krótką wypowiedź.
    Cytuję
    „Dzisiejsza Poznańska Straż Pożarna jest dobrze przygotowana do służenia mieszkańcom aglomeracji poznańskiej. Jest to zasługa wielu pokoleń poznańskich strażaków. Posiadamy wysokiej klasy pojazdy i sprzęt ratowniczy oraz jesteśmy odpowiednio wyszkoleni. Szczególną uwagę przykładamy do doskonalenia zawodowego i podnoszenia kwalifikacji. O naszym działaniu świadczą codzienne akcje ratownicze. Będziemy sukcesywnie się rozwijać i dalej doskonalić”.
    W działaniach straży pożarnej istotną rolę odgrywa proces zapobiegania pożarom i ochrony środowiska oraz edukacja społeczna. W naszej Komendzie zagadnienia te realizuje Wydział Kontrolno-Rozpoznawczy. Działalność operacyjno-szkoleniową prowadzi Wydział Operacyjno-Szkoleniowy, który realizuje szereg zadań dotyczących szkolenia i doskonalenia zawodowego, współdziałania z OSP oraz zagadnień operacyjno-ratowniczych. W ramach tego Wydziału funkcjonuje Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP, które realizuje zadania, często bardzo trudne i złożone, związane z przyjmowaniem zgłoszeń o zagrożeniach, dysponowaniem jednostek ochrony przeciwpożarowej i koordynowaniem działań podczas akcji ratowniczych oraz współdziałaniem z innymi służbami, inspekcjami, strażami oraz innymi instytucjami. Zadania dotyczące zapewnienia logistycznego funkcjonowania Komendy i krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego naszej aglomeracji realizuje Wydział Kwatermistrzowski. Poza tym Wydział prowadzi także szereg zadań dotyczących modernizacji i przebudowy strażnicy na Grunwaldzie ( JRG2 ). Wydział Techniczny prowadzi działania dotyczące szeroko rozumianego transportu, w tym zapewnienia sprawności technicznej pojazdów pożarniczych i sprzętu ratowniczego. Zadania dotyczące kadr, archiwizacji i organizacji realizuje Wydział Kadr, Organizacji i Archiwizacji. Wydział Finansowy realizuje zadania dotyczące budżetu, a samodzielne stanowiska prowadzą zadania związane z łącznością i teleinformatyką, zagadnienia prawne oraz sprawy BHS. Poza tym Wydziały oraz samodzielne stanowiska uczestniczą w szeregu działań związanych z akcjami edukacyjnymi i promocyjnymi. Szczególne zadania – akcje ratownicze – prowadzą, nieraz z narażeniem życia i zdrowia, strażacy JRG. Podczas działań ratowniczych strażacy Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych współdziałają z jednostkami OSP, za co kierujemy serdeczne podziękowania.

    Podziękowania dla strażaków i pracowników cywilnych KM PSP Poznań za ich służbę i pracę, za poświęcenie i zaangażowanie, za odwagę i ofiarność, za to, że zawsze są w gotowości, aby służyć innym.

    Niech historia poznańskich strażaków będzie świadectwem ich ofiarności i poświęcenia w służeniu swoim mieszkańcom. Niech także będzie przykładem do naśladowania i kształtowania postaw ratowniczych. Służenie aglomeracji poznańskiej, Wielkopolsce i Polsce to wielki zaszczyt, ale także i wielki obowiązek. Otrzymując nowy sztandar czujemy się wyróżnieni i jednocześnie zobowiązani do wzorowego wykonywania obowiązków, do bycia „ Zawsze Na Posterunku”.
    A gdy zajdzie taka potrzeba to będziemy chronić ludzi z narażeniem własnego życia i zdrowia.


    Autor:  st. bryg. Jerzy Ranecki, Zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu

  • POCZET KOMENDANTÓW

    Komendanci Wojewódzcy Straży Pożarnej w Poznaniu od 1945 r.

    1945-1952      ppłk poż. Tadeusz Busza
    1952-1956      mjr poż. Henryk Wojciechowski
    1956-1961      płk poż. Zygfryd Bittner
    1961-1966      ppłk poż. Marian Ślusarek
    1967-1990      płk poż. Jerzy Fiedler
    1990-1993      st.bryg. Henryk Boguszewski
    1993-1995      st.bryg. Juliusz Skrobisz
    1995-2006      nadbryg. Ryszard Kamiński
    2006-2007      mł.bryg. Marek Kubiak
    2007-2008      bryg. Mirosław Gugała
    2008-2016      nadbryg. Wojciech Mendelak
    2016-2019      nadbryg. Andrzej Bartkowiak
    2019-      nadbryg. Dariusz Matczak
{"register":{"columns":[]}}