Powrót

Kartka z kalendarza: 6 października 1842 - pierwsze na ziemiach polskich Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe w Poznaniu

06.10.2026

Ulica Masztalarska i remiza strażaków w Poznaniu

Kartka z kalendarza: data 6 października 1845 r. W Poznaniu utworzono Ochotniczą Straż Pożarną.

Na dzień 6 października 1845 zwołało grono obywateli zebranie celem stworzenia towarzystwa, któreby miało za zadanie ratować życie i mienie ludzkie. Na zebranie to stawiło się wielu poważnych obywateli i uchwalili założyć „Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe“ w Poznaniu.

Pierwszy zarząd ukonstytuował się 9 października 1845 r. Dyrektorem był sędzia Küttner, sekretarzem restaurator Fliege, skarbnikiem budowniczy Antoni Krzyżanowski, pozatem należeli do zarządu szewc Behr i inżynier Netrebski. Statut, opracowany na wzór podobnych towarzystw w Królewcu i Wrocławiu, przyjęło walne zgromadzenie dnia 17 października 1845, a w pięć dni później zatwierdził go prezydent policji Minutoli. Do towarzystwa przyjmowano nieposzlakowanej czci obywateli wszystkich stanów.

Celem towarzystwa było ratowanie ludzi i ich mienia w razie pożaru i powodzi. Do towarzystwa należało 120 członków. Członkowie dzielili się na 4 kompanie ratunkowe. Pierwsza kompania złożona z ludzi najsilniejszych ratowała ludzi i rzeczy, druga odprowadzała je na plac, którego strzegła trzecia, a czwarta kompania stanowiła rezerwę wkraczającą z pomocą tam, gdzie jej było potrzeba. Wszyscy członkowie nosili w czasie służby opaski kolorowe i godła metalowe. Kompanie trzymane były w rygorze wojskowym. Na czele każdej stał kapitan i zastępca tegoż. Była to pierwsza ochotnicza straż pożarna w Poznaniu, a była nią, jakkolwiek według programu z r. 1845 samem gaszeniem ognia nie zajmowała się, ale to gaszenie narzuciło się samo przez się, gdy w r. 1846 w czasie pożaru u jednego z twórców towarzystwa, Krzyżanowskiego, nietylko szkody były wielkie, ale i jeden człowiek zginął. To też jeszcze w r. 1846 rozszerzono statut (5 grudnia, zatwierdzony przez Minutoliego 12 grudnia 1846) i utworzono obok oddziału ratunkowego oddział strażacki, mający gasić ogień.

Oddział strażacki składał się z trzech kompanii po 90 ludzi; każdej przewodzili dwaj kapitanowie. Na czele jednej z tych kompanii stał kupiec Józef Nepomucen Leitgeber.

  • Pierwsza kompania strażacka (saperska) usuwała przeszkody, rozrywała palące się domy itp.; dobór ludzi stosowano według zawodów: należeli do niej rzemieślnicy i technicy budowlani oraz kominiarze, i to w zasadzie czeladnicy.
  • Druga kompania (pompierska) obsługiwała sikawki, a składała się z czeladników stolarskich i rzemiosł metalurgicznych.
  • Trzecia kompania dowoziła wodę wzgl. dostawiała ją ręcznie (w wiadrach oddawanych z rąk do rąk).

Odtąd już Towarzystwo Ratunkowe jest bezwzględnie ochotniczą strażą pożarną w najszerszem słowa znaczeniu. Później, gdy wprowadzono nowoczesne drabiny ratunkowe i aparaty ratunkowe, utworzono w r. 1867 dodatkowy oddział trzeci dla tych nowych czynności („kolumnę pożarową“). Oddział ten był umundurowany, nosił kaski ochronne, pasy strażackie i liny ratunkowe, a składał się z ogniomistrza, 4 sierżantów ogniowych i 20 strażaków. Dla ochrony miasta po prawym brzegu Warty utworzono oddzielną kompanię ratunkową, tak zwaną kompanję śródecką. Na czele Towarzystwa Ratunkowego stał od r. 1845 do r. 1861 sędzia Küttner, 1861 do 1872 budowniczy Antoni Krzyżanowski, który potem ustąpił z powodu choroby i podeszłego wieku, następnie 1872 do 1886 mosiężnik Lischke, 1886 do 1890 budowniczy Ballmann, od r. 1890 do rozwiązania ogrodnik Jortzing.

W czasach dawniejszych, kiedy Towarzystwo duże położyło zasługi w walce z pożarami, brali w pracy jego wybitny udział tak Polacy jak Niemcy, później — gdy dokonywał się zdecydowany rozdział towarzyski obu narodów — Polacy interesowali się niem słabiej, ale też Towarzystwo straciło znaczenie.

 


Opracowanie: Na podstawie "Walka z pożarami w Poznaniu: 50 lat pracy zawodowej w Poznaniu - Zygmunt Zalewski, Poznań 1928"
Zdęcia: lepszypoznan.pl

Zdjęcia (3)

{"register":{"columns":[]}}