Powrót

Strażakiem się jest, a nie bywa...

28.05.2026

Strażakiem się jest, a nie bywa... Te słowa po raz kolejny znalazły swoje potwierdzenie w postawie kpt. Bartłomieja Kozickiego, zastępcy komendanta powiatowego PSP w Świdwinie.

Na zdjęciu wykonanym we wnętrzu remizy strażackiej widać strażaka stojącego przed dużym czerwonym samochodem ratowniczo-gaśniczym.
Strażak znajduje się na pierwszym planie, centralnie w kadrze. Stoi wyprostowany, z rękami założonymi za plecami, zwrócony twarzą do obiektywu. Ma krótkie ciemne włosy i spokojny, neutralny wyraz twarzy. Ubrany jest w służbowy mundur w kolorze piaskowym, składający się z koszuli z krótkim rękawem i spodni. Na koszuli widoczne są naszywki identyfikacyjne oraz napis „Państwowa Straż Pożarna”.
Tło zdjęcia wypełnia bok czerwonego wozu strażackiego. Widoczna jest kabina kierowcy, duże przednie koło oraz zamykane rolety skrytek na sprzęt ratowniczy. Pojazd stoi w garażu strażnicy. Na podłodze zaznaczone są białe linie wyznaczające miejsce postoju pojazdu.
Wnętrze remizy jest przestronne i dobrze oświetlone. W górnej części zdjęcia widoczne są elementy instalacji technicznych oraz przewody odciągu spalin.

22 maja 2026 r., podczas podróży służbowej na obchody Dnia Strażaka w Kołobrzegu, w miejscowości Zieleniewo natrafił na poważny wypadek drogowy z udziałem samochodu osobowego i rowerzysty. Bez chwili zawahania zatrzymał się, by udzielić pomocy poszkodowanemu.

Po rozpoznaniu sytuacji okazało się, że rowerzysta doznał bardzo poważnych obrażeń. Dzięki opanowaniu, wiedzy i profesjonalizmowi kpt. Bartłomiej Kozicki natychmiast podjął działania ratownicze – zabezpieczył obrażenia poszkodowanego oraz udzielał wsparcia psychicznego poszkodowanemu do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Następnie wspólnie z Policją zabezpieczał miejsce zdarzenia.

To kolejny przykład, że służba strażaka nie kończy się po wyjściu z jednostki. Gotowość do niesienia pomocy, odwaga i poświęcenie są wpisane w ten mundur każdego dnia.

{"register":{"columns":[]}}