Powrót

Targi Poznań Motor Show

Zdjęcie przedstawia grupę siedmiu mężczyzn w różnym wieku, pozujących na tle hali wystawowej, prawdopodobnie podczas targów branżowych.
Oto szczegółowy opis:
Pierwszy plan: Grupa stoi na szarym, betonowym podłożu. Po prawej stronie widoczny jest fragment niebieskiego wózka narzędziowego z szufladami oraz duża opona ciężarowa. Obok nich stoi biała flaga reklamowa (tzw. wing) z czerwono-niebieskim logo.
Osoby:
Mężczyźni są ubrani w stroje codzienne: bluzy z kapturem, kurtki sportowe (w tym jedna jaskrawoczerwona) i jeansy.
Większość z nich patrzy bezpośrednio w stronę obiektywu, lekko się uśmiechając.
Tło:
Za grupą znajdują się stanowiska targowe z panelami informacyjnymi w kolorze niebieskim i czerwonym. Widoczne są napisy, m.in. fragmenty słów związanych z wyposażeniem serwisów.
W oddali, za stoiskami, widać czarną, pofałdowaną kurtynę, która oddziela przestrzeń wystawową.
Pod wysokim, przemysłowym sufitem zamontowane są liczne reflektory i lampy, które jasno oświetlają całą scenę.

Dnia 25 kwietnia 2026 r. nasi uczniowie klasy II TMRiA oraz II i III BS - mechanik oraz słuchacze I roku ROL.04. uczestniczyli w Targach Poznań Motor Show. Zwiedzanie zaczęliśmy od pawilonu 3A (Strefa Luxury & Supercars). To tutaj bije serce każdego fana motoryzacji. Widok lśniących karoserii Lamborghini Huracán STO i Ferrari F8 Spider z bliska zapiera dech w piersiach aut wartych miliony złotych.
To, co najbardziej nam rzuciło się w oczy w tym roku, to ogromna ekspansja nowych marek. Polskie drogi za chwilę zaczną wyglądać zupełnie inaczej. Stoiska takich marek jak Omoda, Jaecoo czy Leapmotor pękały w szwach. Siedząc w środku nowych chińskich elektryków, trudno nie odnieść wrażenia, że technologia i design, które oferują, to już światowa ekstraklasa.
Oczywiście najwięcej emocji doświadczyliśmy w strefa driftu to miejsce, gdzie fizyka zdaje się nie istnieć. Pokazy kaskaderskie i precyzyjne ślizgi w wykonaniu profesjonalistów to czysta adrenalina. Widok aut idących „bokiem” w kłębach siwego dymu, to bardzo emocjonujący widok, którego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć.
Nie zabrakło też akcentów edukacyjnych. W miasteczku bezpieczeństwa Volvo, mogliśmy przypomnieć sobie, jak technologia dba o nasze życie na drodze. 
Poznań Motor Show 2026 pokazało, że motoryzacja jest w fazie ogromnej transformacji, ale nie straciła swojej duszy. Wyjeżdżamy z Poznania z głową pełną inspiracji, kartą pamięci pełną zdjęć i (niestety) jeszcze większym apetytem na zmianę samochodu.

Zdjęcia (3)

{"register":{"columns":[]}}