Powrót

Róża Schneewittchen - Baśniowa ikona XX wieku

Łac.: Rosa „Schneewittchen”

Kwietny dziedziniec

„Schneewittchen” to bezdyskusyjnie jedna z najważniejszych, najbardziej wpływowych i najszerzej rozpowszechnionych róż w historii światowego ogrodnictwa. Została wyhodowana w Niemczech w 1958 roku przez legendarnego Reimera Kordesa w renomowanej firmie W. Kordes” Söhne, w wyniku genialnego skrzyżowania odmian „Robin Hood” (mieszaniec piżmowy) oraz „Virgo” (mieszaniec herbatni). Jej oficjalna nazwa oznacza dosłownie „Królewnę Śnieżkę” i nawiązuje do słynnej baśni braci Grimm o dziewczynie o cerze białej jak śnieg.

Co ciekawe, w niemieckiej literaturze nazwa ta kryje w sobie piękną dwuznaczność – wielu badaczy i miłośników folkloru łączy ją z drugą, mniej znaną baśnią braci Grimm pt. „Białośnieżka i Różyczka” (Schneeweißchen und Rosenrot), gdzie tytułowa Białośnieżka była personifikacją nieskazitelnie białego, czystego krzewu różanego rosnącego pod oknem ubogiej chatki. Międzynarodowa klasa i potęga tej kreacji zostały ostatecznie przypieczętowane w 1983 roku, kiedy to Światowa Federacja Towarzystw Różanych (WFRS) przyznała jej najwyższe możliwe wyróżnienie – prestiżowy tytuł Róży Świata (World Favourite Rose) oraz stałe miejsce w elitarnej, różanej Galerii Sław (Hall of Fame).

Ta nieskazitelnie biała floribunda zyskała ogromną popularność w drugiej połowie XX wieku wśród projektantów zieleni miejskiej oraz ogrodów nowoczesnych. Architekci krajobrazu tamtej epoki, odchodząc od tradycyjnych, wielobarwnych i wielogatunkowych rabat wiejskich na rzecz minimalizmu i geometrii, chętnie sadzili tę odmianę w dużych, jednolitych grupach. Stanowiła ona doskonałą, czystą plamę barwną, która idealnie kontrastowała z nowoczesną architekturą oraz surowością materiałów, a jej gęste połacie jasnych kwiatów dawały zjawiskowy efekt rozświetlenia ogrodu o zmierzchu. Choć domyślnie jej pąki rozwijają się w czystą biel, natura przygotowała dla ogrodników pogodową niespodziankę: w trakcie wyjątkowo zimnych nocy lub chłodnego, deszczowego lata, na krawędziach jej płatków naturalnie aktywuje się różowy pigment, przez co kwiaty zyskują delikatny, pastelowy rumieniec.

Róża ta zapisała się również złotymi zgłoskami na kartach współczesnej historii mody haute couture. Dom mody Dior powrócił do pasji swojego założyciela, budując dla paryskich pokazów monumentalne, zapierające dech w piersiach scenografie złożone z żywych kwiatów. Podczas legendarnego, debiutanckiego pokazu kolekcji Rafa Simonsa w lipcu 2012 roku, wnętrza pałacu zostały zamienione w potężne ściany kwiatowe, a do stworzenia tzw. „pokoju białego” wybrano właśnie odmianę „Schneewittchen” (Iceberg). Oprócz zjawiskowego, czystego efektu wizualnego, kluczowy okazał się fakt, że jej długie, elastyczne pędy są niemal całkowicie pozbawione kolców. Ta „bezkolcowa przyjazność” gwarantowała florystom oraz projektantom, że warte fortunę, delikatne jedwabie, unikalne tiule i ręcznie haftowane suknie modelek nie zostaną przypadkowo zaciągnięte lub zniszczone podczas dynamicznego przejścia po wybiegu. Ta sama cecha sprawia, że do dziś jest ona najchętniej wybieraną białą różą do tworzenia misternych, kaskadowych bukietów panien młodych na całym świecie.

W realiach ogrodowych roślina ta klasyfikowana jest jako niezwykle obfita i niezawodna róża rabatowa (floribunda). Tworzy kształtny, luźno rozgałęziony i wzniesiony krzew osiągający od 1 do 1,5 metra wysokości. Jej pędy są wyjątkowo przyjazne dla ogrodnika, ponieważ są prawie całkowicie pozbawione kolców, a liście zachwycają jasnozielonym, błyszczącym blaskiem. „Schneewittchen” słynie z niemal permanentnego kwitnienia – pierwsza fala uderza pod koniec maja, a kolejne pąki zebrane w gęste wiechy (po kilkanaście sztuk) rozwijają się bez przerwy aż do pierwszych zimowych przymrozków, roztaczając wokół subtelny, miodowy zapach. Kwiaty mają średnicę około 7–8 cm, są półpełne i same doskonale oczyszczają się po przekwitnięciu. Krzew wykazuje rewelacyjną odporność na surowe polskie mrozy (do -29°C) oraz rzadką u białych odmian zdolność do zdrowego wzrostu na stanowiskach w półcieniu. W wilgotne lata może wymagać profilaktycznej ochrony przed czarną plamistością, jednak jej wigor sprawia, że błyskawicznie regeneruje ulistnienie i nie przerywa produkcji pąków.


Fot.: rosarium.com.pl. Publikacja za zgodą autora

{"register":{"columns":[]}}