Powrót

Drugie czytanie ustawy o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny

06.10.2026

6 października 2026 r. w Sejmie RP odbyło się drugie czytanie projektu ustawy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który ma włączyć artystów zawodowych do systemu zabezpieczenia społecznego i zdrowotnego.

Drugie czytanie ustawy o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny, fot. Danuta Matloch/MKiDN

15 września 2026 r. ustawą zajęła się sejmowa Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, która przyjęła uchwałę rekomendującą Sejmowi RP przyjęcie ustawy wraz z poprawkami wprowadzonymi w toku prac Komisji. Zgodnie z założeniami ustawa ma wejść w życie w połowie 2027 roku.

Artyści są nam potrzebni. Ich praca wykracza daleko poza estetyczne wrażenie. To Ci ludzie budują pamięć zbiorową, uczą nas krytycznego myślenia i są katalizatorem rozwoju naszej wrażliwości. Tego nie można zmierzyć w złotówkach. Można im natomiast zapewnić podstawowe bezpieczeństwo. W 1934 roku artyści Grupy Krakowskiej żądali ubezpieczeń społecznych dla wszystkich twórców. Po 92 latach możemy wreszcie na to żądanie odpowiedzieć - mówiła w Sejmie RP Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego. - Projekt ustawy wychodzi z Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu lepszy. Mówimy dziś o zabezpieczeniu społecznym, nie socjalnym. Na prośbę środowiska zamiast „artysty zawodowego” w ustawie jest po prostu „artysta”. Doprecyzowaliśmy definicję dochodu. Wprowadziliśmy też obowiązek corocznego sprawozdania dyrektora Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, aby każdy z Państwa mógł sprawdzić, jak ta ustawa działa – dodała.

W środowisku pracy artystów dominują umowy cywilnoprawne i wynikający z nich brak prawa do ubezpieczeń. Na umowie o pracę zatrudnionych jest zaledwie ok. 11 procent artystów. Blisko 70 procent zarabia poniżej przeciętnego wynagrodzenia, zaś ok. 30 procent - poniżej minimalnego wynagrodzenia. Na specyfikę tę wskazał m.in. Parlament Europejski w rezolucji z 2023 roku.

Państwo od dawna dostosowuje zabezpieczenie społeczne do specyfiki pracy. Rolnicy mają KRUS, do którego budżet dopłaca w tym roku ponad 25 mld zł. Nikt rozsądny nie nazywa tego przywilejem, tylko odpowiedzią na specyfikę pracy na roli. Przedsiębiorcy płacą preferencyjne składki. Za duchownych składki w dużej części opłaca Fundusz Kościelny. Nie proponujemy niczego bezprecedensowego. Stosujemy tę samą logikę wobec grupy, która dotąd pozostawała poza systemem – zaznaczyła ministra Marta Cienkowska. - W 2024 roku przemysły kultury i kreatywne wytworzyły blisko 60 mld zł wartości dodanej. Nie można czerpać z efektów pracy artystów i udawać, że sama ta praca nie wymaga zabezpieczenia – dodała.

Do kogo trafi wsparcie?

O status artysty będzie mogło ubiegać się ok. 62 tys. osób. Do systemu dopłat wejdzie ok. 21 tys.

Prawo do dopłaty przysługuje tylko wtedy, gdy średni roczny dochód artysty z ostatnich trzech lat nie przekracza 125 procent minimalnego wynagrodzenia. Liczą się dochody ze wszystkich źródeł, także z praw autorskich.

Pytali Państwo, dlaczego 125, a nie 100 procent. Bo próg to brama, a nie poziom dopłaty. Artysta, który przez pół roku nie ma zleceń, a potem dostaje jedno większe honorarium, w średniej przekroczy minimum, choć przez wiele miesięcy pozostaje bez ubezpieczenia. Próg 100 procent wykluczyłby właśnie tych, dla których piszemy tę ustawę – wskazała ministra Marta Cienkowska. - Po zmianach w Komisji dochód liczony do kryterium nie będzie pomniejszany o pięćdziesięcioprocentowe koszty uzyskania przychodu. Nie da się więc połączyć preferencji podatkowej z dopłatą. Nie będzie podwójnego przywileju – dodała.

Z systemu wyłączeni są przedsiębiorcy. Uzyskanie statusu artysty wyklucza prowadzenie działalności gospodarczej, a jej podjęcie oznacza jego wygaśnięcie.

Jak działa dopłata?

Dopłata jest bezgotówkowa i automatyczna. Trafia do ZUS i uzupełnia składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne do poziomu liczonego od minimalnego wynagrodzenia w miesiącach, w których własne dochody artysty na to nie wystarczają.

Artysta nadal sam płaci składki. Jeśli zarobi więcej, dopłata maleje albo znika. To nie jest dodatkowa emerytura. To co najwyżej droga do emerytury minimalnej – zaznaczyła ministra Marta Cienkowska. -  Cel jest jeden. Artysta, który pracuje od projektu do projektu, na umowach o dzieło, nie może tracić prawa do lekarza, do zasiłku i ciągłości emerytalnej tylko dlatego, że przez kilka miesięcy nie miał zleceń. Nie finansujemy karier. Zapewniamy ciągłość ubezpieczenia – dodała.

O dopłacie decyduje ZUS, na okres do 12 miesięcy. Dochody potwierdza Krajowa Administracja Skarbowa. W pozostałym zakresie artysta składa oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej. Od decyzji ZUS przysługuje droga do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.

Kto jest artystą i kto o tym decyduje?

Do uzyskania statusu artysty niezbędne jest wykazanie udokumentowanego dorobku, który pokazuje, że twórczość stanowi istotną część aktywności zawodowej, z której przychody były pozyskiwane w każdym z ostatnich trzech lat.

Komisja Opiniująca składa się ze 145 osób, które reprezentują wszystkie dziedziny twórczości. 120 członków rekomendują organizacje artystów, 10 - organizacje zbiorowego zarządzania, a po 5 wskazują minister kultury, minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego i prezes ZUS.

To nie są urzędnicy na etatach. Wnioski ocenia trzyosobowy zespół. Członek Komisji otrzyma 50 złotych brutto za opinię i nic więcej, średnio niewiele ponad 1 200 złotych brutto miesięcznie. Stałe wynagrodzenie dostaną tylko przewodniczący i dwóch wiceprzewodniczących, którzy organizują pracę i sami opinii nie wydają – podkreśliła ministra Marta Cienkowska.

Decyzję o statusie artysty wydaje dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej. Od niej przysługuje odwołanie do Ministra Kultury, a następnie skarga do sądu administracyjnego.

Koszty systemu

W 2027 roku system będzie kosztował ok. 375 mln zł, z czego 252 mln to dopłaty do składek, 101 mln - zasiłki chorobowe i inne świadczenia, zaś 21 mln - obsługa systemu we wszystkich instytucjach. Koszty administracyjne to niecałe 6 procent całości, a w czwartym roku funkcjonowania systemu już tylko nieco ponad 2 procent.

Te pieniądze pochodzą z budżetu państwa. Nie ze składek innych ubezpieczonych i nie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przeciwnie: fundusze ubezpieczeniowe i NFZ zyskają nowe wpływy. Ustawa wprowadza limit wydatków na lata 2027-2036 z mechanizmem korygującym. Po trzech latach przewidziano ewaluację, która sprawdzi m.in. czy ktoś nie rezygnuje z etatu albo z działalności, żeby wejść do systemu – wskazała ministra Marta Cienkowska. - Brak tej ustawy też kosztuje. Tylko później: w niższych emeryturach, w pomocy społecznej, w dopłatach do emerytur minimalnych – dodała.

Dowiedz się więcej

» Szczegółowe informacje na temat ustawy

» Pierwsze czytanie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny 

Zdjęcia (4)

{"register":{"columns":[]}}