W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Sprzeciw wobec dyskryminowania polskich samorządów przez Komisję Europejską

29.07.2020

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o stanowczą interwencję w Komisji Europejskiej, która odrzuciła wnioski sześciu polskich miast starających się o unijne środki. Komisja dyskryminuje polskie samorządy i łamie Traktat o Unii Europejskiej – podkreśla Zbigniew Ziobro.

Konferencja

Wniosek Ministra Sprawiedliwości jest reakcją na oświadczenie unijnej komisarz do spraw równości Heleny Dalli, która przyznała, że Komisja Europejska odrzuciła wnioski sześciu polskich miast, starających się o unijne środki w ramach programu „Partnerstwo Miast”, z powodu przyjęcia przez te miasta uchwał o Karcie Praw Rodziny lub o „Strefach wolnych od ideologii LGBT”.

Minister Zbigniew Ziobro poprosił premiera Mateusza Morawieckiego, aby stanowczo zareagował na forum Komisji Europejskiej, ponieważ decyzje Komisji są niedopuszczalne i bezprawne.

Działanie to łamie traktaty, choćby art. 4 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej mówiący o poszanowaniu tożsamości narodowej państw, a także narusza zasadę równości wszystkich członków Unii Europejskiej w odniesieniu do równości samorządów regionalnych – wskazał Minister Sprawiedliwości.

Dodał, że decyzje Komisji łamią również art. 9 Traktatu o Unii Europejskiej mówiący o równości obywateli Unii Europejskiej, którzy, tworząc wspólnotę lokalną, mają prawo głosić swoje poglądy na temat rodziny i jej ochrony w zgodzie z konstytucją.

Zbigniew Ziobro odniósł się do swojego wniosku do premiera także na konferencji prasowej w Nowej Dębie (29 lipca).    

- Nie pozwolimy na dyskryminowanie polskich obywateli i samorządów przez Unię Europejską. Będziemy bronić praworządności – powiedział i dodał, że Unia musi respektować równość wszystkich jej obywateli, którzy mają prawo do swobodnego kształtowania swoich opinii i przekonań.

- Nie mogą one być cenzurowane, nie może też być wywierana na obywateli Unii presja związana z jakąkolwiek ideologią czy poglądami urzędników europejskich. To, co robi komisarz ds. równości, to przedsmak tego, czego chciałaby Komisja Europejska, gdyby przeforsowała rozwiązania, jakie postulowała w związku z pracami nad unijnym budżetem. Pod pretekstem praworządności Komisja chciała odbierać Polsce miliardy z funduszy, jakie nam się należą, jeśli nie będziemy realizować agendy ważnej dla ideologicznie uwikłanych komisarzy, próbujących swe poglądy narzucać innym – mówił Minister Sprawiedliwości.

- Pani komisarz gwałci Kartę Praw Podstawowych, na którą tak chętnie się powołuje – stwierdził podczas tej konferencji wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. – W tej Karcie czytamy, że każdy ma prawo odmowy działania sprzecznego z własnym sumieniem. Sumienie dla chrześcijanina to drogowskaz. A żyjemy w kraju, w którym większość Polaków to chrześcijanie. Inne religie także podobnie rozumieją sumienie. Tymczasem samorządy – przedstawiciele mieszkańców - podejmujące działania w ich imieniu - są dyskryminowane przez komisarz UE, która ma bronić równości - dodał.

- Jesteśmy w Nowej Dębie, gdzie samorządowcy uchwałę przeciwko ideologii LGBT podjęli w obronie Karty Praw Rodziny, w obronie tradycyjnych polskich wartości i teraz czują się dyskryminowani – podkreślił Marcin Warchoł. Dodał, że Karta Praw Podstawowych wskazuje też na wolność wyznawania religii publicznie lub prywatnie. Traktaty UE wskazują także na równość wszystkich obywateli Unii w dostępie do środków, tymczasem zasada ta została złamana – podobnie jak zasada prawa do własnej tożsamości.

– Polacy nie są obywatelami drugiej kategorii w Unii Europejskiej – podkreślił wiceminister sprawiedliwości. 

We wtorek KE przyjęła listę 127 projektów w ramach programu „Partnerstwo Miast", które łącznie otrzymały ponad 2 mln 324 tys. euro środków unijnych. Można było zyskać dofinansowanie do 25 tys. euro na projekty, które mobilizują obywateli na poziomie lokalnym do prowadzenia debat dotyczących konkretnych spraw z europejskiej agendy politycznej. Wnioski sześciu polskich miast zostały odrzucone.

 

Biuro Komunikacji i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

 

 

Zdjęcia (3)