Powrót

Aby ciężarówki mogły jechać dalej konieczny był rozładunek

27.10.2026

Jeden ze skontrolowanych zespołów pojazdów ważył blisko 55 ton, inny prawie 63 tony. Nienormatywne transporty wstrzymano do czasu usunięcia wykrytych naruszeń. Nieoczekiwanym wynikiem zakończyła się natomiast kontrola masy rzeczywistej dostawczaka, przeprowadzona przez mazowieckich inspektorów na S8 koło Radzymina.

Aby ciężarówki mogły jechać dalej konieczny był rozładunek

W ubiegłym tygodniu, w Lubnie przy DK10, zachodniopomorscy inspektorzy transportu drogowego z oddziału w Wałczu zatrzymali do kontroli zestaw ciężarowy przewożący trociny. Transport realizowany był z województwa zachodniopomorskiego do Strykowa w województwie łódzkim. Zespół pojazdów, składający się z samochodu ciężarowego i naczepy, ważył 54,8 tony, podczas gdy dopuszczalna masa całkowita takiego zestawu wynosi 40 ton. Nieprawidłowości stwierdzono również w zakresie nacisków osi. Nacisk osi napędowej samochodu ciężarowego wynosił ponad 14 ton, przy dopuszczalnej wartości 11,5 tony. Z kolei nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy wyniósł 33,5 tony, przekraczając dopuszczalną wartość 24 ton o 9,5 tony.

Natomiast na S11 inspektorzy z oddziału w Koszalinie zatrzymali do kontroli pojazd członowy przewożący drewno. Zestaw ważył łącznie 62,9 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton. Odnotowano również przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej o blisko 8 ton.

Nienormatywne transporty wstrzymano do czasu usunięcia wykrytych naruszeń. Pojazdy zostały rozładowane w takim zakresie, aby ich masa całkowita oraz naciski osi mieściły się w obowiązujących normach. Wobec przewoźników wszczęto postępowania administracyjne, które mogą zakończyć się nałożeniem wysokich kar pieniężnych.

Nieoczekiwanym wynikiem zakończyła się kontrola masy rzeczywistej dostawczaka, przeprowadzona przez mazowieckich inspektorów na S8 koło Radzymina. Samochód ważył wraz z przewożonym ładunkiem 4,2 tony, pomimo dopuszczalnej masy całkowitej wynoszącej 3,5 tony. Okazało się jednak też, że prowadzący busa mężczyzna ma zatrzymane prawo jazdy. Za stwierdzone przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu inspektorzy ukarali kierowcę mandatem i przekazali go do dalszych czynności służbowych funkcjonariuszom Policji. Odpowie przed sądem za kierowanie pojazdem w okresie zatrzymania uprawnień. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna i cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami na okres 5 lat.

Zdjęcia (2)

{"register":{"columns":[]}}