Rutynowe ćwiczenia kryzysowe
20.05.2026
Gryzący dym, ryk syren strażackich oraz błyskawiczna ewakuacja żołnierzy. Tak rozpoczął się poniedziałkowy poranek w 10 Wrocławskiej Brygadzie Łączności. Choć sytuacja wyglądała groźnie, a na miejscu natychmiast pojawili się strażacy, były to jedynie rutynowe ćwiczenia kryzysowe. Wspólne działania Wrocławskich Łącznościowców i Państwowej Straży Pożarnej udowodniły, że służby są gotowe na każdy scenariusz.
Poniedziałek, godzina 8:00. Dzień w koszarach 10 Wrocławskiej Brygady Łączności rozpoczął się zgodnie z wojskowym ceremoniałem od podniesienia flagi państwowej i odegrania sygnału Wojska Polskiego. Poranną rutynę przerwał jednak dramatyczny meldunek. Oficer dyżurny jednostki otrzymał informację, że ekipa budowlana podczas prac remontowych zaprószyła ogień. Płomienie zaczęły się błyskawicznie rozprzestrzeniać.
W jednostce natychmiast uruchomiono procedury awaryjne. O zagrożeniu powiadomiono dowódcę brygady oraz Państwową Straż Pożarną. Rozpoczęła się sprawna ewakuacja żołnierzy, pracowników cywilnych oraz sprzętu wojskowego.Strażacy dotarli na miejsce już po kilku minutach, błyskawicznie rozwinęli linie wężowe i przystąpili do gaszenia ognia. Równolegle trwała ewakuacja osób poszkodowanych z zadymionych pomieszczeń. Na miejscu rannym natychmiast pomagała wojskowa grupa zabezpieczenia medycznego.
Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało, całe zdarzenie przebiegało zgodnie z wcześniej opracowanym scenariuszem.
„Dzisiejsze ćwiczenia były doskonałym sprawdzianem obowiązujących procedur oraz przygotowania służb dyżurnych i żołnierzy do stawienia czoła sytuacji kryzysowej. Pozwoliły nam również wyciągnąć wnioski, które wykorzystamy w przyszłych szkoleniach. W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że zarówno nasi żołnierze, jak i strażacy spisali się znakomicie” – podsumował płk Artur Gołombniak, Zastępca Dowódcy 10 Wrocławskiej Brygady Łączności.Mimo że były to tylko ćwiczenia, strażacy potraktowali akcję z pełną powagą.
„Do końca nie znaliśmy skali zagrożenia, nie wiedzieliśmy, co dokładnie płonie ani czego możemy się spodziewać. Dopiero po przyjeździe na miejsce okazało się, że to pozorowany pożar. Tego typu scenariusze to stały i kluczowy element naszej współpracy z wojskiem” – tłumaczył jeden ze strażaków biorących udział w akcji.
Z uznaniem o działaniach żołnierzy i strażaków wypowiadali się także pracownicy cywilni. Jeden z nich podkreślił, że największe wrażenie zrobiło na nim sprawne postawienie kurtyny wodnej, która błyskawicznie odcięła ogień i zapobiegła jego dalszemu rozprzestrzenianiu się.
Poniedziałkowe ćwiczenia pokazały, że bezpieczeństwo jednostki nie zależy od przypadku, lecz od żelaznej dyscypliny i przestrzegania procedur. Choć tym razem to tylko ćwiczenia, to wyciągnięte wnioski i wspólne doświadczenia zarówno żołnierzy jak i strażaków będą miały realny wpływ na bezpieczeństwo w obliczu prawdziwego zagrożenia.
: 10 WBŁ