W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Pieczone pierogi św. Jacka

03.06.2018

Produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych w dniu 2010-08-19 w kategorii Gotowe dania i potrawy w woj. podkarpackim.

Wygląd:

Ciasto w kształcie półkrążków z ząbkowaną koronką, na przekroju widoczny farsz.

Kształt:

Kształt elipsowaty.

Rozmiar:

5-6 cm.

Barwa:

Zewnętrzna barwa złocista, farsz koloru szarego.

Konsystencja:

Stała, w dotyku sprężysta.

Smak:

Zapach charakterystyczny dla pierogów z nadzieniem kapustno-grzybowym.

Tradycja:

Pierogi św. Jacka pieczone są we wsi Nockowej od początku jej założenia. Związana jest z nimi legenda opowiadająca o powstaniu ww. produktu. Jacek Odrowąż idąc na misje na Ruś Kijowską zatrzymał się we wsi Nockowej, aby podkuć konia. Jadąc dalej napotkał bagna, na których jego koń stracił życie. Głodny i spragniony postanowił zawrócić do wsi, gdy wnet zobaczył na wzgórzu idących żeńców. Poprosił o wodę i jedzenie. Żeńcy napoili św. Jacka, jednak nie mieli nic do jedzenia. Ten poprosił, aby zabrali do domu snop pszenicy, wykruszyli ziarna i w żarnach zmielili. Żeńcy tak zrobili, ale mąki było mało, wtedy św. Jacek zobaczył odcedzający się twaróg i kazał dołożyć do mąki i zagnieść ciasto. Następnie kazał im przynieść z pola liście kapusty ugotować i posiekać, ale farszu wciąż było mało. Wtedy poprosił ich, aby nazbierali białej simby, czyli pieczarek, które w tym czasie rosły na dziko na ugorach. Nieufni żeńcy uważali, że pieczarki są grzybami trującymi i nie zgodzili się. Wtedy św. Jacek wziął pieczarkę, ułamał i zjadł surową. Widząc to żeńcy nazbierali pieczarek, podgotowali i posiekali, a na końcu dodali do farszu. Ulepili pierogi i połowę ugotowano, a połowę upieczono i ułożono w misce św. Jacka. Na ucztę zostali zaproszeni wszyscy mieszkańcy wsi. Uważano to za cud, a miska po tych pierogach znajduje się do dnia dzisiejszego w Będziemyślu. Pierogi te jadano bardzo często i były one swego rodzaju rarytasem. Podczas spożywania pieczonych pierogów odmawiano modlitwę: „Św. Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły”.

Informacje o publikacji dokumentu
Ostatnia modyfikacja:
21.09.2018 10:29 Sławomir Mucha
Pierwsza publikacja:
21.09.2018 10:29 Sławomir Mucha
{"register":{"columns":[]}}