Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie decyzji TK dotyczącej kompetencji Prezydenta RP
26.06.2026
Ministerstwo Sprawiedliwości jednoznacznie oświadcza, że decyzja wydana w budynku Trybunału Konstytucyjnego w dniu 25 czerwca 2026 roku (sygn. K 2/26) nie jest legalnym orzeczeniem i nie będzie respektowana. Wydana decyzja ma na celu bezprawne rozszerzenie osobistych kompetencji Prezydenta RP kosztem uprawnień Prezesa Rady Ministrów. Pozostaje przy tym w oczywistej sprzeczności z dotychczasową linią orzeczniczą legalnego Trybunału Konstytucyjnego.
Już w 2006 roku Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie wskazywał, że nie istnieją podstawy do rozszerzenia prerogatyw Prezydenta określonych w art. 144 ust. 3 Konstytucji RP ani w drodze ustawowej, ani poprzez wykładnię opartą na analogii czy tzw. „dalszym ciągu” aktu niewymagającego kontrasygnaty.
Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości nie uznaje tej decyzji?
Przedmiotowe rozstrzygnięcie obarczone jest fundamentalnymi i nieusuwalnymi wadami prawnymi, które podważają jego istnienie w obrocie prawnym.
Jak jednoznacznie podkreśla Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek:
Musimy jasno mówić o tych wadach formalnych. W mojej ocenie są one na tyle poważne, że w sensie prawnym nie mamy do czynienia z orzeczeniem. Nie ma więc podstaw, by je uznawać i nie będziemy tego robić.
Nieuprawniony wnioskodawca: Wniosek został złożony przez Małgorzatę Manowską w okresie pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (SN). Jako tzw. „neosędzia” - osoba powołana do SN przy udziale neoKRS nie ma legitymacji do zainicjowania postępowania przez Trybunałem Konstytucyjnym. Funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego może sprawować wyłącznie legalnie powołany sędzia Sądu Najwyższego.
Wadliwy skład TK: W składzie orzekającym zasiadały osoby wyznaczone przez Bogdana Święczkowskiego, którego status jako Prezesa Trybunału Konstytucyjnego jest obciążony tymi samymi wadami prawnymi, które dotyczyły wyboru Julii Przyłębskiej. W składzie znaleźli się również m.in. Stanisław Piotrowicz oraz Wojciech Sych, były neosędzia Sądu Najwyższego. Jednocześnie przydział spraw nadal nie odbywa się według transparentnych zasad, a czterech z sześciu sędziów legalnie wybranych przez Sejm RP w marcu br. wciąż nie zostało dopuszczonych do orzekania.
Brak legitymacji międzynarodowej i krajowej: Wyrokiem z 18 grudnia 2025 r. (sygn. C-448/23) TSUE wprost potwierdził, że polski TK w obecnym kształcie nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu. Identyczne wnioski wielokrotnie formułował również Europejski Trybunał Praw Człowieka, m.in. w sprawach Xero Flor przeciwko Polsce, M.L. przeciwko Polsce oraz A.R. przeciwko Polsce. Stanowisko to znajduje odzwierciedlenie także w uchwałach Sejmu RP oraz orzecznictwie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wydana decyzja z 25 czerwca 2026 roku prowadzi do całkowitej dewastacji fundamentów polskiego systemu ustrojowego i narusza konstytucyjna równowagę władz.
Artykuł 144 Konstytucji w sposób jednoznaczny określa katalog prerogatyw Prezydenta RP, czyli przypadków, w których może on działać samodzielnie, bez kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Analizowana sytuacja nie została w tym katalogu ujęta. Próba dopisania nowych prerogatyw w drodze orzeczenia oznacza wykroczenie poza granice wyznaczone przez Konstytucję - mówi Minister Sprawiedliwości podkreślając rażące naruszenie ustawy zasadniczej.
Złamanie zasad Konstytucji RP: Katalog prerogatyw Prezydenta określony w art. 144 ust. 3 Konstytucji ma charakter zamknięty. Nie może być rozszerzany ani ustawą, ani wykładnią opartą na analogii. Każde poszerzenie kompetencji Prezydenta wymagałoby uprzedniej zmiany Konstytucji.
Sprzeczność z legalnym wyrokiem z 2006 roku: Rozstrzygnięcie pozostaje w rażącej sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 23 marca 2006 r. (sygn. K 4/06), wydanym przez pełny skład legalnie ukształtowanego Trybunału z udziałem wybitnych autorytetów prawniczych. Co istotne, także w obecnej sprawie zgłoszono zdanie odrębne – sędzia Andrzej Zielonacki zakwestionował próbę nieuprawnionego rozszerzenia kompetencji głowy państwa.
Zagrożenie dla wymiaru sprawiedliwości: Obowiązek kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów przy aktach wskazanych w omawianym rozstrzygnięciu – obejmujących m.in. wyznaczanie przewodniczących zgromadzeń, powierzanie kierowania izbami Sądu Najwyższego, wskazywanie sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej czy mianowanie asesorów – nigdy wcześniej nie był kwestionowany. Podejmowanie takich czynności bez wymaganej kontrasygnaty mogłoby prowadzić do kolejnych wadliwych powołań i pogłębić istniejący kryzys konstytucyjny.