DSA a przeciwdziałanie dezinformacji międzynarodowej
Ministerstwo Spraw zagranicznych od lat uczestniczy w międzynarodowych strukturach przeciwdziałania dezinformacji, m.in.:
- Rapid Alert System (RAS) UE – uruchomiony w 2019 r. do wymiany informacji o operacjach dezinformacyjnych między państwami UE i NATO.
- NATO Strategic Communications Centre of Excellence – Polska jest współzałożycielem jednego z kluczowych ośrodków walki z dezinformacją.
- Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ) – w 2024 r. zidentyfikowała ingerencje informacyjne w aż 90 państwach, głównie ze strony Rosji i Chin.
- ERGA – monitorowanie reklam politycznych i dezinformacji w mediach audiowizualnych.
DSA jest naturalnym przedłużeniem tych działań w sferze regulacyjnej i wpływa na pozycję Polski w UE.
Państwa, które szybko wdrożyły DSA (Niemcy, Francja, Holandia) aktywnie uczestniczą w jego egzekwowaniu, realnie współdecydują o interpretacji prawa.
Państwa opóźniające wdrożenie:
- są biernymi odbiorcami decyzji Komisji,
- tracą wpływ na precedensy.
To nie neutralność — to utrata głosu. DSA to kwestia suwerenności cyfrowej RP.
Pełne wdrożenie DSA to:
- wzmocnienie cyberbezpieczeństwa i odporności informacyjnej państwa,
- skuteczna walka z oszustwami i dezinformacją,
- ochrona uczciwości wyborów i przejrzystości reklam politycznych,
- wsparcie dla polskich firm i użytkowników wobec globalnych monopoli.
DSA ujawnia, kto finansuje reklamy i kampanie wpływu w internecie, ograniczając zjawisko ukrytej propagandy.
Bez wdrożenia DSA:
- decyzje dotyczące polskich użytkowników zapadają poza Polską,
- skargi obywateli trafiają do zagranicznych regulatorów,
- państwo nie ma narzędzi szybkiej reakcji kryzysowej (np. masowe scamy, operacje wpływu).
Dziś Polska ma ograniczone możliwości reagowania, gdy:
- na Facebooku, X czy TikToku ruszają skoordynowane operacje wpływu z Rosji lub Białorusi,
- powstają filmy generowane przez AI nawołujące do wyjścia Polski z UE,
- działają farmy trolli i botów podszywające się pod prawdziwych obywateli.
W takich sytuacjach możemy jedynie „uprzejmie prosić” platformy o reakcję.
DSA zmienia ten stan rzeczy:
- umożliwia szybką reakcję na coordinated inauthentic behaviour,
- wzmacnia walkę z rosyjskimi i białoruskimi farmami trolli,
- zwiększa szanse, że komentarz pisze realna osoba, a nie bot.
Tylko w ostatnim roku zidentyfikowano dziesiątki tysięcy wrogich narracji wymierzonych w Polskę i UE.
Ochrona dzieci i konsumentów
DSA wprowadza obowiązki, których wcześniej brakowało:
- ochrona dzieci przed treściami pornograficznymi i szkodliwymi,
- zakaz manipulacyjnych mechanizmów,
- obowiązek przeciwdziałania treściom negatywnie wpływającym na zdrowie psychiczne,
- realna ochrona przed oszustwami i wyłudzeniami pieniędzy.
Czy DSA działa w innych krajach?
Tak. DSA jest już wdrażany i stosowany m.in. w Holandii, Francji, Włoszech, Estonii i Portugalii. Stał się nowym europejskim standardem bezpieczeństwa cyfrowego.
DSA to tarcza ochronna dla obywateli, dzieci, demokracji i uczciwego biznesu. To prawo, które wzmacnia państwo wobec globalnych platform, a jednocześnie chroni wolność słowa i prawa podstawowe użytkowników.
Pełne wdrożenie Aktu o usługach cyfrowych to inwestycja w bezpieczeństwo, przejrzystość i suwerenność cyfrową Polski.