Pamiętamy o tych, którzy odeszli!
30.10.2026
W piątek, 30 października br. zapalając symboliczny znicz pod tablicą upamiętniającą wrocławskich i dolnośląskich strażaków, hołd odeszłym na wieczną służbę do św. Floriana oddali Komendant Miejski PSP we Wrocławiu st. bryg. Krzysztof Gielsa wraz z Zastępcą Komendanta Miejskiego mł. bryg. Tomaszem Szwajnosem.
Całkiem niedawno, w pożarze na terenie województwa podkarpackiego zginęli nasi koledzy, strażacy z KP PSP w Nisku - śp. mł. kpt. Wojciech Garbacz i śp. asp. Bartłomiej Pieróg. Cześć Ich pamięci. Ale również w historii wrocławskiej straży pożarnej nie brakuje czarnych kart w kalendarzu.
O wypadku strażaków, w Sylwestra roku 1972 rozmawialiśmy ostatnio z Józefem Polikowskim, którego Tato śp. Józef Polikowski, młodszy ogniomistrz, dowódca sekcji VIII Oddziału Straży Pożarnej przy ul. Ołbińskiej (obecnie JRG nr 8 przy ul. Ołbińskiej) zginął na służbie tej tragicznej nocy.
Od tej daty minęło ponad pół wieku i mało kto pamięta tamte czasy. Tym bardziej, należy przypomnieć historię, gdzie dwóch młodych wrocławskich strażaków oddało swoje życie na służbie dla mieszkańców Wrocławia.
Opierając się na relacjach medialnych z tamtych lat, wiemy że w Sylwestrową noc strażacy wzywani byli kilkakrotnie do fałszywych alarmów, zgłaszanych za pośrednictwem sygnalizatorów pożaru rozmieszczonych w mieście. Gdy wyjechali do czwartego zgłoszenia, również z sygnalizatora, tym razem przy ul. Łowieckiej, spodziewali się, że to alarm fałszywy, wywołany przez tego samego „żartownisia”. Ale nie mogli nie wyjechać… cytując lokalną gazetę „ktoś powiedział, szybciej chłopcy, jak złapiemy tego s........, mordę mu skuję, nogi z dupy powyrywam”.
Niestety, strażacy wyjeżdżając do tego zgłoszenia, na skrzyżowaniu ul. Obrońców Pokoju (obecnie św. Wincentego) i ul. Bolesława Chrobrego zderzyli się z nocnym tramwajem jadącym z Karłowic. Uderzenie spowodowało zapalenie paliwa ze zbiornika auta pożarniczego, trzech strażaków wypadło z samochodu. Kierowca wyskoczył z kabiny, prosto w płomienie, wewnątrz został dowódca sekcji. Koledzy próbowali dotrzeć do niego, ale drzwi były zablokowane przez mur budynku, później przez przednią szybę. Nie udało się…
W tej akcji zginął mł.ogn. Józef Polikowski, 22 letni strażak, pozostawiając swoją żonę, oczekującą ich pierwszego dziecka oraz mł.ogn. Stanisław Kozak, 26 letni strażak, pozostawiając żonę i dwoje małych dzieci.
Nie znaliśmy ich, minęło ponad pół wieku, ale my, kierownicy wrocławskiej Państwowej Straży Pożarnej oddaliśmy im hołd dzisiaj, również innym wrocławskim strażakom. Oddali swoje życie, wpisując się w słowa strażackiej roty ślubowania „być ofiarnym i mężnym w ratowaniu zagrożonego życia ludzkiego nawet z narażeniem życia”… cześć Ich pamięci.
Fot. st. ogn. Patryk Jakubczak