W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies.
Powrót

Stan otwartej nauki w Polsce. Nowy raport OPI

27.02.2024

Wyniki badania Ośrodka Przetwarzania Informacji (OPI) wyraźnie wskazują na potrzebę stworzenia krajowej polityki otwartego dostępu. Podczas gdy publikowanie w otwartym dostępie jest już standardem prowadzenia badań, o tyle udostępnienie danych badawczych zgodnie z międzynarodowymi wymogami stanowi nadal wyzwanie. W Polsce wciąż mamy do czynienia z licznymi barierami prawnymi, infrastrukturalnymi i organizacyjnymi. Powszechny dostęp do aktualnej wiedzy jest fundamentem rozwoju społecznego, dlatego badacze OPI opracowali na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego raport „Analiza stanu otwartej nauki w Polsce”. Publikacja ta dostępna jest dla wszystkich na portalu RAD-on.

Grafika - na niebieskim tle z falistymi wzorkami napis Raport OPI - analiza stanu otwartej nauki w Polsce.

Coraz więcej polityk otwartego dostępu

Idea otwartej nauki rzutuje na działania polskich podmiotów naukowych, co nie było do tej pory przedmiotem szeroko zakrojonych badań. Wielowymiarowa diagnoza skali zaangażowania polskich instytucji w działania związane z otwartą nauką w latach 2017–2021, przygotowana przez badaczy OPI, zapełnia tę lukę.

– Z najnowszego raportu OPI wynika, że fundamentem rozwoju idei otwartości badań naukowych są zarówno wypracowane procedury w zakresie otwartości oraz infrastruktura informatyczna, jak również profesjonalna kadra o sprecyzowanych obowiązkach, z perspektywami na dalszy rozwój wiedzy i kompetencji. Dużą rolę w rozwijaniu otwartej nauki powinno odgrywać także włączanie się w międzynarodowe przedsięwzięcia z tego obszaru, takie jak European Open Science Cloud – mówi dr  inż. Jarosław Protasiewicz, dyrektor Ośrodka Przetwarzania Informacji. – W raporcie „Analiza stanu otwartej nauki w Polsce” badacze OPI prezentują główne bariery wprowadzania zasad otwartego dostępu, zarówno z perspektywy instytucji, które już posiadają doświadczenia w tym obszarze, jak i tych podmiotów, które do tej pory podjęły te działania w ograniczonym zakresie. Określili oni też główne wyzwania związane z wprowadzeniem idei otwartej nauki w polskich podmiotach naukowych – dodaje dyrektor OPI.

Badanie OPI wykazało, że w ostatnich latach coraz więcej instytucji zaczęło przyjmować polityki otwartego dostępu. Pierwsze takie dokumenty pojawiły się w 2016 roku, zaś najwięcej z nich przyjęto w 2018 i 2021 roku (odpowiednio 12 i 13). Aż 34 instytucje zadeklarowały plany opracowania dokumentu w 2023 roku.

– Z raportu wynika, że instytucje zaczęły przyjmować dokumenty polityk otwartego dostępu w odpowiedzi na zmiany w standardach prowadzenia badań i komunikacji naukowej. Wśród bodźców do uchwalenia takich dokumentów wskazywano: coraz silniejszy międzynarodowy trend dążenia do otwartości, pojawienie się wymogu instytucji grantowych, który dotyczy przygotowania planów zarządzania danymi oraz wynikającą z tego konieczność uporządkowania własnych procedur postępowania z danymi i publikacjami, konieczność uporządkowania procedur w związku z budową repozytorium, a także wewnętrzne przekonanie o słuszności idei otwierania danych badawczych i prac naukowych – mówi doktor Feldy, kierowniczka Laboratorium Analiz Statystycznych w OPI.

Kadry otwartej nauki kluczowe dla rozwoju otwartości

– W raporcie skupiamy się na nowej grupie profesjonalistów, czyli na osobach, które zajmują się otwartością w badaniach naukowych. Specjaliści ds. otwartej nauki często posiadają bogate doświadczenie w zakresie gromadzenia, opracowywania, przetwarzania i udostępniania zbiorów bibliotecznych, a obecnie ich role ulegają przeobrażeniu, ponieważ coraz częściej zajmują się otwartym dostępem nie tylko do publikacji, ale również do danych badawczych – mówi dr Agata Frankowska, adiunktka w Ośrodku Przetwarzania Informacji. – Specjaliści ds. otwartej nauki mają szeroki zakres odpowiedzialności: zajmują się nie tylko zadaniami związanymi z otwartym dostępem do publikacji i danych, ale także szkoleniami, promocją otwartej nauki wśród naukowców, opracowywaniem procedur otwartości oraz zarządzaniem repozytoriami – wskazuje dr Anna Łobodzińska, adiunktka w Ośrodku Przetwarzania Informacji, współautorka raportu.

Wyzwania otwartej nauki

Wciąż jednak istnieje wiele wyzwań dotyczących rozwoju otwartej nauki w Polsce. Niezbędne jest wprowadzenie krajowej polityki otwartego dostępu, wyznaczającej priorytetowe działania dla agencji grantowych i podmiotów naukowych w ramach określonej perspektywy czasowej i wystarczającej alokacji budżetowej. Przy programowaniu zasad otwartości na poziomie krajowym należy uwzględnić zróżnicowanie instytucji pod względem typu, dziedziny, możliwości wynikających z liczby pracowników naukowych, struktury zatrudnienia, prowadzenia działalności komercjalizacyjnej oraz związanej z obronnością. Wyzwanie stanowi także zrównoważenie krajowego i międzynarodowego rynku publikacyjnego. Wynika to przede wszystkim z funkcjonowania międzynarodowego rynku publikacyjnego – opłaty APC (Article Processing Charge) głównych wydawców międzynarodowych pozostają wysokie, a naukowcy nie mają wystarczających środków na ich pokrycie z wniosków grantowych lub środków uczelni. Szczególnym wyzwaniem w kontekście opłat APC jest także powstrzymanie niezamierzonych konsekwencji systemu ewaluacyjnego, wśród których pojawia się opłacanie publikacji w otwartym dostępie w drapieżnych czasopismach. Czasopisma te, stosując dyskusyjny proces kontroli jakości, opierają swój model biznesowy na koszcie APC, działając na niekorzyść idei otwartej nauki. Ponieważ część z tych czasopism ma wysoką punktację, publikacje w nich stanowią łatwiejszą ścieżkę do osiągnięcia lepszej kategorii naukowej.

Udostępnianie wyników badań, w szczególności danych badawczych, wymaga także stworzenia profesjonalnej infrastruktury IT. W celu zapewnienia możliwości deponowania wyników prac badawczych mniejszym podmiotom naukowym lub instytucjom nieposiadającym zasobów technicznych, kadrowych i organizacyjnych do zbudowania własnego repozytorium, zasadne jest stworzenie repozytoriów dziedzinowych (oraz wspieranie rozwoju już istniejących) na poziomie krajowym, w których naukowcy mogliby deponować dane badawcze wytworzone podczas badań finansowanych ze środków publicznych. Wzorcowym przykładem tego repozytorium jest UK Data Service, które gromadzi dane ilościowe i jakościowe z zakresu nauk społecznych i humanistycznych w Wielkiej Brytanii. Z uwagi na konieczność zapewnienia profesjonalnej obsługi repozytoriów, wyzwanie stanowi wyszkolenie i rozwój personelu, który będzie łączył umiejętności z zakresu IT oraz znajomość tematyki otwartej nauki.

Publikacja dostępna jest bezpłatnie na portalu RAD-on.

{"register":{"columns":[]}}