Akt o usługach cyfrowych (DSA) i skuteczna ochrona przed dezinformacją i FIMI
Niezwłoczne wdrożenie DSA to obowiązek polityki zagranicznej i wzmocnienie naszego bezpieczeństwa cyfrowego
Unijne prawo DSA daje Polkom i Polakom, dzieciom, seniorom i firmom skuteczną broń przed manipulacjami, oszustwami czy fałszywymi informacjami rozpowszechnianymi przez boty, np. o ataku na Polskę przez ukraińskie drony czy polexicie. DSA już obowiązuje w całej Unii, także w Polsce od 2024 roku, jednak bez ustawy wdrażającej i mocującej w polskim prawie między innymi koordynatora do spraw usług cyfrowych, jest niemożliwe do pełnego egzekwowania. Implementacja tego prawa to nasza suwerenność cyfrowa. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), powoływany przez Sejm, wyznacza też „zaufane podmioty” społeczne, które będą zgłaszały nielegalne treści na wielkich platformach. Policja, prokuratura a w końcu polskie sądy powszechne będą decydowały, czy treść nielegalna będzie wskazana do usunięcia przez Metę, Tik Toka czy platformę X. Weto prezydenta osłabia użytkowników Internetu w Polsce. Już niemal każde państwo Unii w sposób dla siebie niezależny wprowadziło swoich koordynatorów, zaufane podmioty. Komisja Europejska za brak przejrzystości w kwestii reklam i oznaczeń nałożyła 120 mln euro kary na X. Polska popiera podejście - co jest nielegalne offline, powinno być nielegalne online. DSA zostało wdrożone na Węgrzech, w Estonii, z dużym sukcesem we Francji, Niemczech. Lista zaufanych podmiotów (ang. trusted flaggers) została opublikowana. Za nieprzestrzeganie DSA, giganci mogą zapłacić kary do 6 proc. swoich globalnych obrotów.
Polska uzbrojona cyfrowo
Bez pełnej implementacji DSA, nie mamy umocowania do żądania od platform skutecznego natychmiastowego usuwania nielegalnych treści. Negocjacje z big techami trwają tygodniami. Z perspektywy MSZ szczególnie niebezpieczne są wpisy wytworzone przez farmy trolli w ramach skoordynowanych operacji wpływu na opinię publiczną, bo rosyjska dezinformacja uderza w nas każdego dnia. Dla przykładu w 2025 roku Polska doświadczyła sześciu znaczących fal rosyjskiej dezinformacji. Przy okazji naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony miała miejsce operacja dezinformacyjna na niespotykaną wcześniej skalę. Ze względu na politykę dużych platform społecznościowych agencje rządowe miały ograniczone możliwość analizowania kampanii dezinformacyjnych. DSA pozwala to zmienić, bo ustawa wprowadza obowiązek dostępu do danych platform dla badaczy.
DSA daje narzędzia przeciwdziałania skoordynowanym nieautentycznym zachowaniom w sieci. DSA nakłada na platformy obowiązek przekazywania danych o skali dezinformacji, co pozwoli Polsce na:
- zbieranie danych o fake newsach na bieżąco,
- identyfikowanie źródeł,
- śledzenie skoordynowanych kampanii wpływu,
- blokowanie farm trolli,
- oznaczanie treści wytworzonych przez AI
Dzięki DSA mamy szansę się dowiedzieć, jaka część treści w Internecie to dzieło botów i AI
„Szybka implementacja regulacji Unii Europejskiej w obszarze bezpieczeństwa cyfrowego i informacyjnego, zwłaszcza Aktu o usługach cyfrowych i Aktu o sztucznej inteligencji.” – to kluczowa rekomendacja społecznej Rady Konsultacyjnej ds. odporności na dezinformację przy MSZ. Wielu członków Rady wsparło Apel Panoptykonu do pierwszej damy. Eksperci nawołują do dialogu w sprawie wdrożenia Aktu, bo ma on kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa obywateli i stabilności państwa znacząco utrudnia przeciwdziałanie dezinformacji międzynarodowej, której źródłem jest głównie Rosja. DSA przede wszystkim służy bezpieczeństwu informacyjnemu i budowaniu odporności społecznej na zagrożenia wynikające z prowadzonej przeciwko Polsce wojny kognitywnej.
Geopolityka a nie światopogląd
Wobec pełnoskalowej wojny w Ukrainie, kolejnych hybrydowych ataków adwersarzy z całego świata i wspólnej polityki na forum NATO czy EU, kwestia DSA to nie światopoglądowa dyskusja a geopolityczny spór o standardy w globalnym świecie cyfrowym. To pierwsza regulacja, która, daje użytkownikom realne prawa i nakłada na platformy obowiązki: transparentnych zasad odwoływania się od ich decyzji, usuwania treści, informacji o algorytmach, profilowaniu i stanowczej reakcji na oszustwa typu phishing czy scam. Jednolite przepisy, w całej UE, które gwarantuje DSA ułatwiają współpracę międzynarodową i wzmacniają pozycję Polski w działaniach na rzecz przewidywalnej przestrzeni cyfrowej i tym samym bezpiecznej Polski.