50 lat KOR. Wspólne działanie ponad podziałami zmienia historię
23.09.2026
„Okazaliście się nie tylko romantykami, ale politycznymi geniuszami, bo to dzięki Wam Polska jest niepodległa. Ten - wydawać się mogło - naiwny romantyzm okazał się genialną strategią. Czegoś takiego drugiego w polskiej historii nie było, żeby tak wielu zawdzięczało tak niewielu” - powiedział Premier Donald Tusk podczas jubileuszu 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników. KOR był dowodem na to, że nawet w rzeczywistości komunistycznej możliwe było wspólne działanie ludzi o różnych poglądach w obronie człowieka, jego godności i praw. Odwaga osób pomagających represjonowanym, często za cenę więzienia i prześladowań, miała kluczowe znaczenie dla późniejszego powstania „Solidarności”. Dziś ważne jest, by kolejne pokolenia pamiętały o ludziach tworzących ten ruch i wartościach, którymi się kierowali - solidarności, odwadze, przyzwoitości i przywiązaniu do wolności.
Dokładnie 50 lat temu – 23 września 1976 r. – powołany został Komitet Obrony Robotników (KOR).
Jestem tutaj w imieniu wszystkich, a więc milionów Polek i Polaków. Miałem niebywały zaszczyt brać udział w działaniach, które podjęliście wtedy, kiedy to było naprawdę trudne. Do dziś, przez te 50 lat, nic nie jest w stanie przesłonić ani być czymś bardziej wartościowym niż tamto doświadczenie – tajne spotkania, nadzwyczajna, pisana jeszcze małą literą, Solidarność
– powiedział Premier Donald Tusk podczas uroczystości jubileuszowych na Zamku Królewskim.
Komitet Obrony Robotników powstał, aby udzielać pomocy – w tym materialnej, prawnej i medycznej – ludziom brutalnie represjonowanym przez władze po robotniczych protestach w czerwcu 1976 r. oraz ich rodzinom. Była to pierwsza po II wojnie światowej otwarcie działająca organizacja sprzeciwu wobec komunistycznej władzy.
Kiedy dotarła do Gdańska informacja o tym, że powstał KOR, to nawet jeśli ta misja wydawała się trochę romantyczna, trochę beznadziejna, może dlatego była tak pociągająca dla ludzi z mojego pokolenia. To było coś nieprawdopodobnego. I to zanim powstała Solidarność można było dotknąć rzeczywistości niezakłamanej, tworzonej przez ludzi uczciwych i odważnych
- mówił szef rządu.
Premier Donald Tusk wspominał również gdańskie środowisko współpracujące z KOR-em, podkreślając jego różnorodność oraz znaczenie dla późniejszej działalności opozycyjnej.
Był taki moment i to był moment, który nazywają szczęściem publicznym. Taki moment, kiedy wszyscy czuli, że słowo Polska jest słowem tak samo pięknym i ważnym dla każdego z nas
– mówił Premier.
Prezes Rady Ministrów podziękował również uczestnikom wydarzeń sprzed 50 lat za ich niezłomną postawę.
Dawaliście świadectwo odwagi i prawdziwego patriotyzmu - bez wielkich okrzyków, wzniosłych przemówień, częściej w więzieniu niż na wolności. Chcę, żebyście wiedzieli, że nadal jesteście skarbem dla naszego narodu. Nawet jeśli nie wszyscy to rozumieją
- powiedział szef rządu.
KOR skupiał przedstawicieli różnych pokoleń, często o odmiennych przekonaniach. Połączył przedstawicieli inteligencji i robotników we wspólnym działaniu i sprzeciwie wobec łamania prawa przez ówczesną władzę. Dziś pamięć o ludziach KOR powinna pozostać inspiracją dla kolejnych pokoleń.
Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby ten wielki skarb, pamięć o wspaniałych ludziach, zawsze była inspiracją dla tych, dla których takie słowa, jak Ojczyzna, wolność i patriotyzm, oznaczają coś świętego. I nigdy nie kojarzą się z pogardą, nienawiścią czy lekceważeniem
- powiedział Premier.
Premier podkreślił, że wartości, którymi kierowali się działacze KOR, pozostają aktualne także dziś – odwaga, przyzwoitość i sprzeciw wobec oportunizmu oraz gotowość do zabierania głosu w obronie fundamentalnych wartości.