Program SAFE to bezpieczeństwo i rozwój polskich firm. „Weto byłoby niepowetowaną stratą”
12.02.2026
Program SAFE to największy w historii projekt finansowany ze środków europejskich na rzecz rozwoju polskiej obronności, polskich wojsk i polskiego przemysłu zbrojeniowego. - „To jest sytuacja bez precedensu. Blisko 200 mld złotych trafi do Polski na bardzo korzystnych warunkach, niedostępnych na rynku finansowym w żaden inny sposób” - powiedział Premier Donald Tusk odnosząc się do wczorajszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Program ma wzmocnić krajowe firmy i technologie, dlatego trudno znaleźć uzasadnienie dla wątpliwości wobec tego rozwiązania. Przed wylotem na nieformalne spotkanie przywódców UE w Belgii Premier dodał, że fundamentem polskiego bezpieczeństwa pozostaje silny sojusz z USA, ale relacje międzynarodowe muszą opierać się na partnerstwie - Polska nie będzie wasalem żadnego państwa.
Program SAFE – historyczne środki na obronność
Głównym tematem wczorajszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego był program SAFE. To niepowtarzalna szansa na rozwój polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego przy wykorzystaniu środków unijnych.
Program SAFE jest największym finansowym projektem, jeśli chodzi o rozwój polskiej obronności i przemysłu zbrojeniowego z udziałem europejskich środków
– powiedział Premier Donald Tusk.
Po raz pierwszy w historii Unia Europejska zdecydowała się uruchomić tak kompleksowy instrument wzmacniający bezpieczeństwo, a nasz kraj będzie jego największym beneficjentem. Do Polski może trafić blisko 1/3 środków przewidzianych w ramach programu wartego 150 mld euro.
Blisko 200 mld zł trafi do Polski na bardzo korzystnych warunkach, niedostępnych na rynku finansowym w inny sposób
– wyjaśnił Premier.
SAFE przewiduje bardzo korzystne warunki finansowe – nisko oprocentowane pożyczki z 10-letnim odroczeniem płatności i 45-letnim okresem spłaty. Według założeń ponad 80 proc. środków ma trafić do polskich firm, co oznacza realne wzmocnienie krajowego przemysłu i nowych technologii. To zupełnie inne podejście w porównaniu do nakładów na obronność w poprzednich latach, które opierały się w głównej mierze o zagraniczne dostawy i firmy.
Dzięki pieniądzom z SAFE zbudujemy Tarczę Wschód, tarczę antydronową i uzbroimy się w m.in. amunicję 155 mm
– powiedział Donald Tusk.
Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE. Już dziś w Sejmie odbędzie się jego pierwsze czytanie. Po zakończeniu prac legislacyjnych w parlamencie ustawa będzie czekała na podpis Prezydenta, który otwarcie przyznał, że ma wątpliwości dotyczące tego programu.
Mam nadzieję, że cała Rada Bezpieczeństwa nie była wyłącznie po to, aby przygotować opinię publiczną do prezydenckiego weta. To byłaby niepowetowana strata, gdyby Prezydent się na to zdecydował
– powiedział szef rządu.
Każdy dzień zwłoki, szczególnie w obliczu zagrożenia wojną i agresywnej polityki Rosji, oznacza opóźnienie w realizacji kluczowych inwestycji obronnych.
Polska nie będzie wasalem w relacjach z sojusznikami
Drugim tematem była inicjatywa Rady Pokoju, zaproponowana przez administrację prezydenta USA. Polska pozostaje lojalnym i przewidywalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, ale nie zrezygnuje z prawa do własnej oceny nowych projektów.
Polska była, jest i będzie pewnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Jednak tak długo, jak ja będę premierem, Polska nie będzie w tej relacji wasalem
– podkreślił Premier.
Rząd ostrożnie podchodzi do Rady ds. Pokoju i analizuje wszystkie jej aspekty. Relacje sojusznicze muszą opierać się na partnerstwie, a nie na krótkowzrocznej metodzie pochlebstw.
Nie wszystkie aspekty Rady Pokoju odpowiadają Polsce. Relacje sojusznicze nie mogą polegać na tym, że ktoś nieustannie potakuje i próbuje coś uzyskać. To nie działa
– powiedział Donald Tusk.
Wiele państw europejskich podchodzi do tej inicjatywy z podobną rezerwą. Polska pozostaje otwarta na rozmowy, jednak każda propozycja musi być bezpieczna i zgodna z polską racją stanu.
Sprawa Marszałka Sejmu
Ostatnim z punktów wczorajszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego była kwestia kontaktów Marszałka Sejmu. RBN nie jest miejscem do rozstrzygania sporów personalnych ani oceny relacji towarzyskich polityków. Rozmowy na ten temat w kontekście bezpieczeństwa państwa są nieuzasadnione i nie służą merytorycznej dyskusji.
Uważam, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest miejsce, gdzie dyskutuje się na temat kontaktów towarzyskich tego czy innego polityka
– zaznaczył Premier.
Po wyczerpaniu dwóch kluczowych punktów szef rządu opuścił posiedzenie Rady, a informacje dotyczące oceny służb przekazał Minister Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak.
Oczekujemy debaty na równych zasadach
Premier zwrócił również uwagę na formułę posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W części jawnej przedstawiciele mediów oraz obywatele mogli usłyszeć wyłącznie wypowiedzi i zarzuty ze strony Prezydenta, bez możliwości odpowiedzi ze strony rządu.
Wolałbym, żeby w przyszłości, kiedy jest różnica poglądów, prezydent zdecydował się na wymianę poglądów przy opinii publicznej. Albo wszystko w dyskrecji, albo nic
– powiedział szef rządu.
Taka forma utrudnia pełny dostęp do argumentów obu stron. W sprawach bezpieczeństwa potrzebna jest maksymalna przejrzystość i możliwość wymiany poglądów na równych zasadach.
Premier udał się dziś do Belgii na nieformalne spotkanie liderów państw i rządów UE.