Powrót

Rząd organizuje powrót Polaków z Bliskiego Wschodu

04.03.2026

Premier Donald Tusk uczestniczył w spotkaniu zespołu koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie. „Zespół prowadzi akcję pomocy wszystkim Polakom, którzy z powodu wojny utknęli w różnych miejscach regionu” - powiedział Prezes Rady Ministrów. Sytuacja na miejscu jest bardzo trudna, ale rząd zdecydował o wysłaniu do Omanu transportu lotniczego, aby udzielić wsparcia osobom wymagającym opieki ze względu na stan zdrowia. W miarę możliwości, przetransportowane zostaną także osoby zdrowe, które będą potrzebować pomocy. Kolejne samoloty są gotowe do użycia, ale warunki związane z wojną na Bliskim Wschodzie są dynamiczne i niezależne od polskich władz. W pełnej gotowości do pomocy Polakom pozostaje wojsko oraz Polskie Linie Lotnicze LOT.

Spotkanie zespołu koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie

Priorytet: bezpieczny powrót Polaków do kraju

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pogarszała się stopniowo od kilku tygodni. Polski rząd kilkukrotnie ostrzegał przed możliwością wybuchu konfliktu zbrojnego i odradzał podróże do regionu.

Ja sam kilka razy bardzo mocno zwracałem uwagę, żeby nie wybierać się w tamten rejon, w związku z zagrożeniem konfliktem. Ale stało się i niektórzy dokonywali takiego wyboru, bo nie mieli innego wyjścia. Więc musimy traktować wszystkich bez wyjątku jako naszych obywateli, którzy potrzebują w tej trudnej sytuacji pomocy państwa – koniec, kropka

– zaznaczył Donald Tusk.

Ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie, rząd zdecydował o wysłaniu do Omanu transportu lotniczego, aby udzielić pomocy osobom wymagającym opieki ze względu na stan zdrowia.

W ciągu kilkunastu godzin samolot z tym medycznym priorytetem powinien wylądować w Omanie. Tam m.in. oczekuje na transport poważnie chora Polka. Samolot poleci po chorych, ale w miarę możliwości ewakuujemy także każdego, kto będzie tego potrzebował

– poinformował szef rządu.

Donald Tusk ocenił, że polskie przygotowania do akcji ewakuacyjnej są bardziej zaawansowane niż państw najbardziej zaangażowanych w konflikt.

Jednocześnie szef rządu ponowił apel o niepodróżowanie na Bliski Wschód.

Ciągle dość duże grupy decydują się na wylot turystyczny do państw regionu. Rząd nikomu nie może zakazać lotów w miejsca zagrożone konfliktem, ale jeśli ktoś naprawdę nie musi tam lecieć, to niech nie leci

– zaapelował Prezes Rady Ministrów.

Jednocześnie premier zapewnił, że rządowe i wojskowe samoloty są gotowe do dalszej ewakuacji polskich obywateli, jednak sytuacja związana z wojną na Bliskim Wschodzie pozostaje nieprzewidywalna.

Nie wszystkie lotniska w regionie są otwarte i czekają z otwartymi ramionami na polskie samoloty. W samych Emiratach jest 400 tys. obywateli UE, a ponad 10 tys. Amerykanów czeka na możliwość ewakuacji. Wszystkie państwa znalazły się obiektywnie w trudnej logistycznie sytuacji

– ocenił Donald Tusk.

Szef rządu zaapelował, by Polacy przebywający w bezpiecznych miejscach, np. w hotelach w Dubaju, pozostali tam, dopóki nie otrzymają dokładnych informacji.

Wojsko, dyplomacja i LOT w gotowości

Podczas posiedzenia zespołu koordynującego, Wicepremier, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił najważniejsze informacje dotyczące gotowości wojska do wsparcia operacji ewakuacyjnej.

Siły zbrojne są gotowe do udzielenia wszelkiej pomocy koniecznej do ewakuacji polskich obywateli z zagrożonych terenów. Możliwości transportowe są planowane, ale będą one podejmowane dopiero po upewnieniu się, że cała operacja będzie bezpieczna

 – wyjaśnił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że ewakuacja polskich obywateli z Izraela i Jordanii dobiega końca. Z obu krajów zostało przewiezionych drogą lądową do Egiptu ponad kilkaset osób. Władze Egiptu utrzymały otwartą przestrzeń powietrzną, a lotniska działają.

Bardziej skomplikowana sytuacja jest w Libanie, ale największe skupisko naszych obywateli znajduje się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Emiraty planują w najbliższych dniach wylot ok. 100 samolotów swoimi liniami i zabiegamy o to, aby jak największa część z nich przyleciała także do Warszawy

– przekazał Radosław Sikorski.

Minister Sportu i Turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że od wczoraj do Polski wróciło 574 osób z rejonu zagrożonego konfliktem.

Obecnie koncentrujemy się na transporcie polskich obywateli ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do lotnisk w Omanie. Mamy zaplanowanych w tej chwili 6 połączeń z Omanem, dzięki czemu ok. 1 tys. obywateli wróci do Polski. Na przestrzeni kolejnych kilku dni do naszego kraju wróci bezpiecznie prawie 1,8 tys. Polaków

– podkreślił Jakub Rutnicki.

Nasz narodowy przewoźnik – Polskie Linie Lotnicze LOT – wspiera małe biura podróży w sprowadzaniu polskich obywateli do naszego kraju.

Na jutro zaplanowaliśmy lot samolotem do Sri Lanki, a dalej na Malediwy i stamtąd także zamierzamy sprowadzić naszych obywateli. Przedwczoraj sprowadziliśmy Polaków, którzy przebywali turystycznie w Izraelu i przemieścili się stamtąd do Kairu

– przekazał Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak.

Do miejsc przesiadkowych, m.in. do Indii, skierowane zostały większe samoloty, aby zabrać pasażerów, którzy chcą wrócić do Polski. Kolejne loty tego typu będą także realizowane przy koordynacji z LOT.

Wideo

{"register":{"columns":[]}}