Pamiętamy o ofiarach stanu wojennego
13.12.2020
Oddajemy dziś hołd wszystkim Polakom, którzy stracili życie lub w inny sposób cierpieli w wyniku stanu wojennego, wprowadzonego 13 grudnia 1981 r. (zniesionego dopiero 22 lipca 1983 r.).
W ogromnej operacji milicyjno-wojskowej ówczesna władza użyła w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1.750 czołgów, 1.900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów. 25% wszystkich sił skoncentrowano w Warszawie i okolicach. Komuniści zmilitaryzowali wiele instytucji (skierowano do nich 8 tys. komisarzy wojskowych, w tym 400 do ministerstw i instytucji centralnych), część strategicznych sektorów gospodarki, takich jak komunikacja, telekomunikacja, energetyka, górnictwo i porty morskie oraz 129 najważniejszych fabryk. Zakazano strajków, zgromadzeń, działalności związkowej i społecznej. Będący pod bezpośrednim wpływem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej sędziowie zaczęli wydawać niesprawiedliwe i drakońskie wyroki w trybie doraźnym. Władze komunistyczne wyłączyły komunikację telefoniczną i wprowadziły cenzurę korespondencji. Po późniejszym przywróceniu łączności, kontroli i cenzurze podlegały również rozmowy telefoniczne. Wprowadzono godzinę milicyjną (w początkowym okresie od 19:00, następnie od 22:00 do 6:00). Wstrzymano wydawanie prasy (poza dwiema gazetami bezpośrednio zależnymi od władz partyjno-rządowych – "Trybuna Ludu" i "Żołnierz Wolności", oraz 17 „terenowych organów komitetów wojewódzkich PZPR”).
Podczas trwania stanu wojennego władze komunistyczne internowały ponad dziesięć tysięcy działaczy związanych z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym „Solidarność”. Kilkadziesiąt osób zginęło, zmarło w wyniku pobicia lub zostało zamordowanych – wśród nich dziewięciu górników z kopalni „Wujek” w Katowicach i trzech demonstrantów z Lubina. Wiele tysięcy osób aresztowano, skazano na kary więzienia lub grzywny, zmuszono do emigracji, zwolniono z pracy lub szykanowano w inny sposób.
Dokładna liczba osób, które w wyniku wprowadzenia stanu wojennego poniosły śmierć, nie jest znana. Historycy identyfikują 122 osoby. Nieznana pozostaje również liczba osób, które straciły w tym okresie zdrowie – na skutek prześladowań, bicia w trakcie śledztwa czy też podczas demonstracji ulicznych. Niestety w wyniku utrzymujących się do dziś wpływów autorów stanu wojennego także przytłaczająca większość sprawców zbrodni tego czasu – działaczy partyjnych, polityków, sędziów, milicjantów i innych nie została do dziś zidentyfikowana i ukarana.
Władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uzasadniały stan wojenny nieistniejącą w rzeczywistości groźbą wojny domowej i załamaniem gospodarczym kraju. W istocie jednak służył on zachowaniu istniejącego systemu politycznego, poprzez rozbicie i zlikwidowanie „Solidarności” oraz innych niezależnych organizacji jak np. Niezależne Zrzeszenie Studentów – wielkiego, niezależnego ruchu, zdecydowanie ale odpowiedzialnie wysuwającego postulaty demokratyzacji państwa i głębokich reform ustrojowych. Mimo represji, w tym delegalizacji, siła wpływu wolnych związków zawodowych na społeczeństwo nie osłabła. Działając w podziemiu, „Solidarność”, „Solidarność Walcząca”, NZS, Ruch „Wolność i Pokój” i inne organizacje odegrały zasadniczą rolę w formułowaniu idei i koncepcji organizacyjnych, które stały się fundamentami wolnej Polski.
Wyrażamy dziś szacunek wobec bohaterów, którzy mieli odwagę przeciwstawić się komunistycznemu państwu w tym jakże trudnym czasie. Wspominamy zarówno znanych z nazwiska, aktywnych członków wolnych związków zawodowych, jak i zwykłych obywateli, którzy podejmując walkę w imię wolności człowieka i suwerenności narodu, dokonywali czynów nierzadko heroicznych. Naszym moralnym i historycznym obowiązkiem jest godne i adekwatne uhonorowanie ich wielkich zasług dla budowy niezależnej, demokratycznej i silnej Rzeczypospolitej. Wierzę, że to pełne wdzięczności wspomnienie ofiar będzie miało moc jednoczenia naszej wspólnoty.
Konstanty Radziwiłł, Wojewoda Mazowiecki