Powrót

„Lekcja historii”

31.01.2017

We wtorek 31 stycznia 2017 r. w Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie z udziałem podsekretarza stanu w MON prof. dr. hab. Wojciecha Fałkowskiego oraz prelegentów Akademii Sztuki Wojennej i Muzeum Wojska Polskiego odbywa się „Lekcja historii” upamiętniająca 154. rocznicę powstania  styczniowego.

ikona_lekcja.jpg

 W programie m.in.:
•    wykład prof. dr. hab. Wojciecha Fałkowskiego, podsekretarza stanu w MON,
•    złożenie wieńca  pod Bramą Straceń Cytadeli Warszawskiej,
•    program  edukacyjno-patriotyczny  w Centralnej Bibliotece Wojskowej, Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum Niepodległości – X Pawilon.  
•   spektakl  Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego pt. „…A w piersiach święty żar…” (Wspomnienia z Powstania Styczniowego 1863 roku).

wykład prof. dr. hab. Wojciecha Fałkowskiego, podsekretarza stanu w MON:

- Powstanie styczniowe, które nam się jawi, jako niemal średniowieczna przeszłość, odległe wydarzenie, egzotycznie nierozsądne, niepotrzebne, odegrało ogromna role w tworzeniu zarówno struktury państwa polskiego i w tworzeniu się polskiej mitologii niepodległościowej. Powstanie styczniowe jednocześnie jest rozdarte między dwa sądy, dwie opinie, dwie oceny skrajnie różne. Z jednej strony jest to właśnie stwierdzenie,  że nie miało żadnych szans na powodzenie, nie miało żadnych szans na osiągniecie celów politycznych ze było niepotrzebnym wykrwawianiem narodu i narażeniem substancji państwowej i narodowej na zagładę. Z drugiej jednak strony jest ten pogląd, który najlepiej uwidocznił się w postaci Józefa Piłsudskiego, który honorował powstańców, jako tych, którzy przyczynili się do odbudowy państwa polskiego, który nie tylko przyznawał  im prawo do noszenia munduru i rentę dożywotnią, ale również traktował ich, jako bohaterów, dzięki którym Polska w 1918 roku, ponad pół wieku po upadku powstania mogła się odbudować, powstać na nowo. Praktycznie to skrajne rozdarcie, między dwie skrajne opinie trwa do dziś, praktycznie do dzisiaj nie można się zdecydować jak powstanie styczniowe oceniać, w jaki sposób je przedstawiać dla siebie samych i w takim wykładzie skierowanym do szerokiej publiczności. Cały czas pamiętamy wiersz Pola „ Hu ha na sztandarze znak pokoju poszli nasi w bój bez broni”, to jest z tamtego czasu. Dla państwa, dla wojska dla nas wszystkich stwierdzenie poszli nasi w boj bez broni jest czymś strasznym, bo to znaczy, że walka była nie tylko beznadziejna, ale w ogóle była niezaplanowana to znaczy, że walka była skazana od razu w punkcie wyjścia na niepowodzenie i wszyscy, którzy dziś tak przedstawiają powstanie ci, którzy tak w tą stronę prowadzą analizę polskiego powstania zbrojnego, jako podstawę, jako dowód na brak rozsądku, skrajną nieodpowiedzialność, bo też przebieg powstania pokazuje nie tylko brak spójnej doktryny wojskowej dla dobrej organizacji, ale również pokazuje wewnętrzną walkę podskórną  między stronnictwami politycznymi. Powstanie styczniowe jest problemem jak mówiło się w XIX wieku problematem, z którym musimy się uporać i dyskusja będzie trwała jeszcze wiele lat. Uważam, że ta dyskusja jest ważna, bo to dyskusja o nas o naszej tożsamości narodowej o naszej identyfikacji kulturowej o naszej historii. Chciałem zwrócić uwagę na 3 aspekty, które się z powstania styczniowego wynosi:


1. Jako pewną oczywistość traktujemy naszą skłonność, uważaną niekiedy jako cecha narodowa Polaków -  umiejętność prowadzenia konspiracji, tworzenia podziemnych struktur równoległych do oficjalnych, podziemnych struktur grupowych i państwowych. To się zaczęło od powstania styczniowego. Powstanie Styczniowe zapoczątkowało funkcjonowanie polskiego państwa podziemnego, które w różny sposób, w różnych warunkach, ale praktycznie trwało do 1989r. Nasza zdolność do konspiracji nie wzięła się z niczego, ta zdolność do konspiracji, jeżeli w ogóle jest coś takiego w genach Polaków, to jest efekt tej pracy, którą wykonano właśnie przygotowując powstanie styczniowe, te struktury polityczne i militarne były zapoczątkowane właśnie na początku na przełomie lat 50 -60 XIX wieku
2. Jeżeli mówimy o pewnym etosie polskiej inteligencji, czy to przetrwa, czy inteligencja polska będzie istniała, czy w ogóle już się na naszych oczach nie kończy, to jest osobny problem. Osobna dyskusja, wielka dyskusja i potrzebna, której jeszcze nie ma, ale powinna trwać, a w naszych dziejach jest, co się nazywa etosem polskiej inteligencji. Misja, że inteligent to nie jest tylko zawód, to nie jest tylko ekspert, to nie jest profesjonalista w danej dziedzinie. Mamy nadzieje, że będzie coraz więcej i że państwo też albo należycie, albo wkrótce dołączycie do tego grona dobrych fachowców, wybitnych fachowców. Inteligent to jest taki człowiek, który ma pewien zawód, ale jednocześnie poczuwa się do obowiązku wobec narodu i społeczeństwa, który ma realizować pewną misje i swoją postawą te misje prezentuje, na co dzień i  w działaniu ją realizuje. Ta powinność, ten obowiązek pracy objawił się właśnie wtedy, po upadku powstania, to ta inteligencja,  to ziemiaństwo, te grupy oświecone społeczeństwa polskiego, które nie dały się stłamsić, które trwały przy polskości i które te pałeczkę czynu zbrojnego przekuły na działalność społeczną i również w pewnym sensie polityczną, te grupy społeczne stworzyły ten etos tak naprawdę dopiero po powstaniu styczniowym.
3.  Powstanie Styczniowe budzi refleksje najróżniejsze proszę zwrócić uwagę, że mniej więcej  co 30, 40 lat od mniej więcej 150 lat Polacy zrywali się do buntu. Ale ten ciąg, w który wpisuje się powstanie styczniowe pokazuje na pewno determinację, na pewno chęć oporu, ale przede wszystkim wolę trwania przy polskości, wolę trwania wbrew wszelkim potęgom, wolę odrzucenia ugody za wszelką cenę i najdobitniejszym wyrazem tego jest właśnie powstanie styczniowe. Najdobitniejszym pokazaniem siły ducha jest powstanie styczniowe z Romualdem Trauguttem, jako postacią symboliczną, tragiczną i wielką, to jest ten moment, kiedy Romuald Traugutt wbrew wszystkim i wszystkiemu mówi, że rząd narodowy ma trwać a Polska ma być niepodległa. To jest znacznie więcej niż tylko wybuch walki zbrojnej. Powstanie Styczniowe pokazuje, że o Polskość jak  trzeba  jesteśmy gotowi wstać i płacić krwią, przy powstaniu Kościuszki i powstaniu listopadowym była  to wojna dwóch armii. Ważne wydarzenia, wspominane przez nas, dopiero jednak Powstanie Styczniowe pokazało, że nawet w sytuacji beznadziejnej będziemy trwać. To jest to przesłanie symboliczne, które od 150 lat istnieje w polskiej tradycji i w polskiej pamięci i jeżeli czytamy o beznadziejnych potyczkach i przegranych bitwach o kłótniach w rządzie narodowym to z drugiej strony trzeba pamiętać, że ci, którzy zarzucają powstaniu styczniowemu beznadziejność i brak jakiegokolwiek planu do zrealizowania, planu politycznego, planu wojskowego, trzeba pamiętać, że to powstanie stworzyło kościec  polskiej tożsamości opartej na woli trwania na woli pokoju na zgodzie, że jak trzeba to nie ustąpimy i będziemy się bić.


 

 ***

„Lekcja historii” to cykl wykładów ilustrowanych eksponatami muzealnymi, wystawami, i dokumentami, które mają zachęcić młodych ludzi do twórczego i świadomego i poznawania historii własnego narodu. Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego zaprezentuje oryginalne pieśni powstańcze (Pobudka 1863, Marsz Czachowskiego, Marsz żołnierzy Langiewicza) i inne pieśni żołnierskie z XIX wieku.

W wydarzeniu weźmie udział ponad 300 słuchaczy z Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie  oraz uczniowie klas mundurowych.

Organizatorem obchodów rocznicowych jest Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Akademia Sztuki Wojennej. Wydarzenie  wpisuje się  w cykl rocznic historycznych oraz kultywowania tradycji oręża polskiego.


Zdjęcia (1)

Informacje o publikacji dokumentu
Ostatnia modyfikacja:
31.01.2017 12:28 administrator gov.pl
Pierwsza publikacja:
31.01.2017 12:28 administrator gov.pl
{"register":{"columns":[]}}