Minister o wizycie Prezydenta USA
05.07.2017
5 lipca br. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz był gościem Adriana Klarenbacha w programie Gość Poranka w telewizji TVP INFO. Rozmowa dotyczyła wizyty Prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie oraz planów modernizacji technicznej Sił Zbrojnych.
Gościem programu TVP INFO jest minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, ten minister który jest po słowie z Prezydentem Stanów Zjednoczonych.
To bardzo optymistyczne sformułowanie i bardzo zaszczytne dla mnie, ale nie ma wątpliwości, że sojusz polsko-amerykański jest jednym z fundamentów pokoju europejskiego co do tego wątpliwości nie mam a rozwój polskiego wojska, polskiej armii jest istotnym przyczynkiem do naszej przyjaźni i współpracy.
Ale pamięta pan pierwsze spotkanie, w którym brał pan udział w tym spotkaniu, pan i pan Prezydent Duda, kiedy wszyscy mówili: nic z tego nie wynika a właściwie to nic z tego nie będzie, a właściwie żadnej wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce też nie będzie, właściwie kim jest prezydent Stanów Zjednoczonych, no i sama Europa tak troszeczkę dystansowała się od Stanów Zjednoczonych.
Nie wiem jak można by mówić w tej sprawie w ogóle o Europie, ale rzeczywiście zobaczyłem kilka stacji prywatnych dzisiaj rano i można powiedzieć, że taka niechęć do pana prezydenta Trumpa jak stamtąd się leje jest porównywalna tylko do tego jak te stacje mówią o rządzie pani Beaty Szydło, o panu prezesie Kaczyńskim o panu prezydencie Dudzie…
No i o Antonim Macierewiczu też...
O mnie też czasami złe słowo wspomną, więc rzeczywiście wydaje się, że to samo środowisko, które atakuje tutaj w Polsce "dobrą zmianę", atakuje dobrą zmianę w Stanach Zjednoczonych.
Panie ministrze, o co chodzi w takim razie, dlaczego Europa tak bardzo boi się Donalda Trumpa?
Ale Europa to złe sformułowanie, naprawdę ja od początku chciałem wskazać , że takie ustawienie tej sprawy nie służy rzeczy. Naprawdę Czy Chorwacja to nie jest Europa, czy naprawdę Polska to nie jest Europa i czy na prawdę całe międzymorze, cały ten wielki obszar między morzem Bałtyckim, morzem Adriatyckim, morzem Czarnym to nie jest Europa? To jest Europa. To że Berlin zazdrości nam wizyty pana prezydenta Trumpa, to, że Berlin patrzy dziwnym okiem na to, że wojska amerykańskie są w Polsce i że przesuwa się tutaj środek ciężkości obecności amerykańskiej w Polsce. To jest takie naturalne zachowanie ludzi, którzy przywykli przez ostatnie 70 lat, że ktoś inny ich chroni i oni nie muszą wydawać pieniędzy na własną obronę, mogą je przeznaczać na konsumpcję i związku z tym są zwolnieni od tego ciężaru. Teraz widzą, że obrona jest skoncentrowana na flance wschodniej i to ich dziwi.
To nie rozumiem z czego tak bardzo się cieszymy skoro, mówimy o przyjaźni polsko-amerykańskiej wreszcie już takiej z prawdziwego zdarzenia, ale popartej tym, że mamy nakłady na to takie jakie należy mieć, do tego wszystkiego robimy interesy z Amerykanami, ale to takie interesy że wydajemy nasze pieniądze. Gdzie tu ta przyjaźń, gdzie interes panie ministrze?
Przede wszystkim to nie są wydatki na NATO, to są wydatki na naszą obronę, 2 % a dzisiaj już więcej niż 2 %, 2,01 % i będzie to rosło do roku 2030 do 2,5%. To są wydatki na naszą obronę, trzeba sobie z tego zdawać sprawę. My Podkreślamy artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego, bardzo słusznie, on mówi o obowiązku wzajemnej pomocy, ale jest i artykuł 3, który mówi o tym, że każde państwo ma obowiązek zwiększać własne możliwości obronne i właśnie to robimy. Musimy być realnym partnerem całego sojuszu; realnym także dla obrony takich państw a jak Litwa, Łotwa, Estonia, które nie są w stanie same zgromadzić takich sił, które skutecznie będą broniły przed ewentualnym atakiem rosyjskim. Miejsce Polski, polskich sił zbrojnych w Europie jest wprost proporcjonalne do naszego potencjału gospodarczego, ludnościowego, do naszych obowiązków jakie spadają na nas w tej części Europy i wprost proporcjonalne musi być także wyposażenie naszej armii. To właśnie robimy i to jest jednym z istotnych fundamentów naszego sojuszu ze stanami zjednoczonymi. Te okres minimalizacji armii, wycofywania się z podejmowania tego obowiązku jest już na szczęście za nami. Efektem jest tak silny sojusz polsko-amerykański.
Co dostaniemy od Amerykanów, co kupimy, co Amerykanie mogą nam zaproponować?
Kończymy negocjacje dotyczące tego obszaru, który szeroko się nazywa tarczą antyrakietową, ale wczoraj Polska Grupa Zbrojeniowa podjęła decyzję, że lufowa broń rakietowa „Homar” zostanie nabyta, zakup będzie negocjowany i kontakt zostanie zawarty najprawdopodobniej z firmą Lockheed Martin.
Dobre to dla Polski?
Bardzo dobre, to jest najnowocześniejsza broń. To jest broń, która daje możliwość wystrzeliwania rakiet na ponad 300 km. Ona pozwoli stworzyć rzeczywistą zaporę ogniową, tak by żaden wróg do Polski nie mógł wkroczyć.
Obrona powietrzna wreszcie w Polsce będzie?
Na ten temat rozmowy trwają. Myślę, że będę mógł państwa niedługo poinformować o dalszym przebiegu tych rozmów.
Panie ministrze co z Patriotami, co ze śmigłowcami?
Właśnie to powiedziałem przed chwilą. Rozmowy na ten temat trwają. Dopóki nie są skończone, dopóki podstawowe dokumenty nie są podpisane, dopóty na to odpowiedzi nie będzie.
Amerykanami? Ta obecność ich w Polsce będzie tylko i wyłącznie rotacyjna czy będzie już obecna na stałe?
Na pewno jest ważne dla całej Europy i także dla Polski żeby ta obecność miała kształt podobny do tej jaka w latach 60, 70 miała w Europie Środkowej i w Europie Zachodniej. Czyli rodzaju stałych baz. I o tym rozmawia się w Stanach Zjednoczonych, o tym rozmawia się w Kongresie Stanów Zjednoczonych tak jak i mówi się o zwiększeniu sił amerykańskich, które i tak wzrosły w stosunku do tego co było zapowiadane podczas szczytu Warszawskiego. Ale generał Scaparrotti mówił o dodatkowej dywizji i podczas swoich wysłuchań w Senacie Stanów Zjednoczonych, więc możemy się spodziewać, że ta obecność będzie coraz bardziej istotna i coraz bardziej zdolna do przeciwstawienie się zewnętrznej agresji.
To będę pytał wprost czy dojdzie do relokacji sił amerykańskich, które stacjonują w Europie Zachodniej i przeniesienia ich na teren Polski, Węgier, Słowacji?
To ja panu powiem tez wprost, Dowództwo dywizyjne zostało już do Polski przeniesione.
Nie jest to w smak Niemcom.
(…) Sądzę, że Niemcy są zadowoleni, że ich granica wschodnia jest dobrze strzeżona, że Polska, która przecież jest częścią Unii Europejskiej jest państwem silnym, jest państwem rozwijającym się, jest państwem, w którym stacjonują takie siły wojskowe, które nie przepuszczą żadnego wroga. Warto sobie uświadomić jedną rzecz. Teraz to mowie, chce podkreślić to bardzo mocno. Polska jest główną zaporą wobec możliwości migracji ze wschodu i warto sobie z tego zdawać sprawę.
Czy Europa się z tym już pogodziła?
Nie tylko się pogodziła, ale przecież z tego korzysta. Oczywiście, że sobie z tego zdaję sprawę. Gdyby nie Polska to zagrożenie także terrorystyczne dla Europy byłoby nieporównanie większe. Polskie działania, polskiego kontrwywiadu z tego punktu widzenia są dla Europy Zachodniej bezcenne. Nie przypadkiem to właśnie w Polsce jest ulokowane Centrum Doskonalenia Kontrwywiadu NATO, który zbiera nasze doświadczenia i uogólnia je na działania wszystkich kontrwywiadów natowskich.
Które z tego czerpią.
Które nie tylko z tego czerpią, ale dzięki temu wykrywają i pozwalają sparaliżować ewentualne ataki, które mogłyby dosięgnąć ludzi w Paryżu, w Berlinie, w innych miastach.
Sigmar Gabriel wyraził taką nadzieję, że uczestnicy spotkania w stolicy Polski, czyli w Warszawie, uzmysłowią Trumpowi, że mamy wspólną Europę, Europa nie składa się tylko z Niemiec, ani też z Niemiec i Francji. Jesteśmy w stanie to zrobić, czy to już się stało?
Myślę, że obecność prezydenta Trumpa jest wynikiem bardzo długiego procesu, na którego rozpoczęcie można by wskazać lata 70. XX wieku, a który uświadamiał politykom amerykańskim już szczególną rolę Polski i Europy Środkowej w obronie całej integracji Wspólnoty Europejskiej.
Jaki jest na dzisiaj potencjał obronny i jak ten potencjał będzie się zwiększał po wizycie Donalda Trumpa?
Wystarczy spojrzeć na liczbę ludności, na obszar Polski, na potencjał zbrojny, żeby nie było dla nikogo zaskoczeniem, że jest równy potencjałom pozostałych krajów Europy Środkowej razem wziętych. Jest kluczowy dla obrony europejskiej
To ja znów enigmatycznie, ale i konkretnie pytam co zmieni się po wizycie Donalda Trumpa?
Mam nadzieję, że po wizycie pana Donalda Trumpa współdziałanie, współpraca krajów Międzymorza w oparciu o potencjał Polski będzie już trwałą instytucją i trwałym czynnikiem obrony europejskiej
Panie Ministrze wszyscy zastanawiają się, czy o artykule piątym prezydent Trump będzie mówił?
Tego nie wiem, ale mówi o tym ciągle, podkreśla ciągle jak ważna jest współpraca Stanów Zjednoczonych z NATO i jak trwała jest obrona Stanów Zjednoczonych realizowana w Polsce i innych krajach Europy Środkowej. Panie Redaktorze, Szanowni Państwo trzeba sobie zdawać sprawę, że gdyby nie polityka amerykańska i gdyby nie decyzja amerykańska, nie byłoby szczytu w Warszawie i decyzji tego szczytu. To głównie polityka amerykańska doprowadziła, są również zalety polityki polskiej nie ma co do tego wątpliwości, ale doprowadziła do decyzji o przeniesieniu obrony natowskiej na wschodnią flankę. W Polsce siły amerykańskie NATO-wskie i amerykańskie stanowią 90%, może nawet 95% tego wkładu. Na 1200 bojowej grupy batalionowej NATO-wskiej w Polsce, 900 to są Amerykanie, to są fakty, bez Amerykanów nie ma skutecznej obrony Europy i jak na razie skutecznej obrony Polski.
To dlaczego Europa zaczyna, nazywajmy rzeczy po imieniu, kombinować…
Panie Redaktorze, ale dlaczego mówi Pan - Europa. Oczywiście Berlin i Niemcy to bardzo ważne państwo europejskie. Paryż i Francja to naprawdę wieloletni sojusznik Polski i naprawdę bardzo ważne państwo od strony gospodarczej, kulturowej, cywilizacyjnej i także militarnej, ale to nie jest cała Europa, to jest część Europy, to jest także część Unii Europejskiej i proszę nie narzucać…
i część Paktu Północnoatlantyckiego…
… sobie takiej wizji, iż to jest Europa, a my jesteśmy jakimś dodatkiem czy marginesem.
Nie, nie, nie, jak w ogóle nie twierdzę, że jesteśmy poza Europą. Ja twierdzę, że w Europie byliśmy zawsze i zawsze będziemy.
Warszawa mówi jasno sojusz polsko-amerykański, sojusz amerykański i Europy Środkowej jest fundamentem obrony europejskiej.
Panie Ministrze, w takim razie doprecyzuję, dlaczego niektóre państwa Europy Zachodniej chcą tworzyć własne dywizje, własną armię niejako troszkę na wskroś, czy na przekór Stanom Zjednoczonym czy Paktowi Północnoatlantyckiemu?
Jest taki nurt w polityce niektórych państw Unii Europejskiej rzeczywiście, dążenia do równoległej, alternatywnej linii zbrojeniowej, czy też obronnej w Europie. To nierozsądny kierunek działań dlatego, że te państwa same nie wydają 2% na obronę. My wydajemy te 2% na obronę, ale taka idea, byśmy wydawali na obronę zarówno swoich konieczności, NATO-wskich konieczności i jeszcze równolegle tworzyli trzecią linię jako unijną, Unii Europejskiej to po prostu nie damy rady, nic z tego nie będzie. To będzie rozproszony wysiłek, który będzie tylko cieszył Rosjan, bo osłabi nasze możliwości działania.
A cieszyć naszych partnerów z Unii Europejskiej, Paktu Północnoatlantyckiego będzie chociażby fakt, że wspólnie z Niemcami będziemy budować okręty podwodne?
To jest bardzo prawdopodobne, to są bardzo dobre okręty, rozmawiamy o tym, ale rozmawiamy także z Francuzami, ze Szwedami, więc nie zakończyliśmy jeszcze tych rokowań i w odróżnieniu od tej broni rakietowej Homar, którą będziemy realizowali razem z Lockheed Martin’em, o czym wczoraj zdecydował PGZ. Jeżeli chodzi o okręty, tego jeszcze nie rozstrzygnęliśmy, chociaż zgadzam się z Panem, taka możliwość współpracy z Niemcami istnieje, bo to są bardzo dobre okręty.
A te bardzo dobre niemieckie okręty można zawsze wyposażyć w amerykańskie rakiety…
To po pierwsze, a po drugie można je produkować w polskich stoczniach, po trzecie jeżeli taki kontrakt zostanie zawarty to na pewno będą produkowane zarówno w Gdańsku i Gdyni, jak i w Szczecinie.
Jest to ważny dzień dla Polski, jest to ważny dzień dla Stanów Zjednoczonych, bo dzień po Dniu Niepodległości. To czego możemy sobie życzyć w takim razie po tej wizycie Trumpa?
Mocnego sojuszu polsko-amerykańskiego, trwałej obecności amerykańskiej w Polsce, współpracy gospodarczej w tym współpracy naszych przemysłów zbrojeniowych, realizacji tego planu, który polska formacja niepodległościowa stworzyła jeszcze w latach 70. Ja pamiętam list, który wraz z późniejszym premierem rządu panem Janem Olszewskim, późniejszym ministrem zajmującym się energetyką Piotrem Naimskim przekazaliśmy panu prezydentowi Carterowi w roku 1979. Tam właśnie był zarysowany sojusz Europy Środkowej i Polski ze Stanami Zjednoczonymi w najbliższych dniach to się materializuje i nie ukrywam, że to jest dzień dla Polski wspaniały.
I tak od życzeń do ich realizacji przeszliśmy.
Zdjęcia (1)
- Ostatnia modyfikacja:
- 05.07.2017 13:48 administrator gov.pl
- Pierwsza publikacja:
- 05.07.2017 13:48 administrator gov.pl