NATO silne i spójne
09.07.2016
Przemówienie ministra obrony narodowej RP Antoniego Macierewicza podczas Forum Ekspertów Szczytu w Warszawie NATO in Defence of Peace: 2016 and Beyond.
Wasze Ekscelencje, Panie i Panowie!
Spotykamy się tu, w Warszawie, z okazji szczytu NATO i śmiem twierdzić, że możemy uznać to wydarzenie za fakt o znaczeniu historycznym. Jakość decyzji, które tu podejmujemy od wczoraj, definitywnie będzie pamiętana przez dziesięciolecia: stanowią one jeden z punktów zwrotnych w historii Sojuszu. Dla Polski jest to drugie wydarzenie pod względem ważności (ustępujące tylko samemu przyjęciu do NATO). Wzmocniona wysunięta obecność, złożona z oddziałów zachodnich sojuszników na wschodniej flance i zabezpieczenia, które wprowadziliśmy na flance południowej, konstytuują nową rzeczywistość. Jedną z najważniejszych zmian wprowadzonych przez szczyt jest odmówienie Rosji prawa do skutecznego stawiania weta, gdy wschodnie państwa członkowskie NATO proszą o rozmieszczenie na swoich terytoriach oddziałów zachodnich sojuszników. Z zadowoleniem przyjmujemy nową jakość odstraszania, która wzmocnioną wysuniętą obecność czyni realnym faktem. Nie zapominamy wszakże o innych aktywach w naszym posiadaniu. W sposób niezmienny NATO potwierdza ważność odstraszania nuklearnego w planowaniu obronnym.
Ale istnieją jeszcze inne powody, dla których ten szczyt i NATO jako takie są tak ważne. Jednym z nich jest kryzys, który przeżywa Unia Europejska. Unia potrzebuje reform. Konieczność powtórzenia wyborów prezydenckich w Austrii i Brexit jasno pokazują, że potrzebujemy nowej dyskusji nad zmianą kształtu Unii. Dokąd to nie nastąpi, NATO pozostaje najważniejszym filarem bezpieczeństwa i stabilności Europy i Zachodniego Świata. Jesteśmy głęboko przekonani, że Brexit nie wywrze negatywnego wpływu na stopień zaangażowania Zjednoczonego Królestwa w NATO.
Niezależnie od tego potrzebujemy wyraźnego podziału kompetencji między Unią Europejską i NATO. W chwili obecnej, kompetencje w zakresie "twardego bezpieczeństwa" przysługują tylko Sojuszowi. Żadna inna organizacja międzynarodowa nie jest zdolna natychmiast poradzić sobie z zagrożeniami takimi jak wojna na Ukrainie, napięcie na Wschodzie, wojna w Syrii, migracja i terroryzm jihadistowski. Jednakowoż, obie organizacje powinny blisko współpracować. Tylko wspólny nacisk na agresora, łączenie sankcji gospodarczych z przymusem ekonomicznym stosowane przez Unię Europejską i militarne odstraszanie przez NATO może doprowadzić do odzyskania pokoju w Europie Wschodniej. Co więcej, wzmacnianie odporności na zagrożenia hybrydowe i potencjał obronny szeroko bazują na dobrym zarządzaniu, na rozwoju infrastruktury i budowaniu sieci wzajemnych powiązań między państwami. Pod tym względem Unia Europejska ma jeszcze wiele do zaoferowania.
Póki co, wewnętrzna spójność i lojalność Sojuszu pozostanie decydującym czynnikiem umożliwiającym przetrwanie. Musimy działać jak 28 muszkieterów (a wkrótce, gdy dołączy Czarnogóra, będzie nas 29). Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Jeśli jedność, która stanowi rdzeń naszej siły i odporności na zagrożenia zewnętrzne, zostanie zakwestionowana, zdolność obronna Sojuszu zmniejszy się w sposób znaczący. Natura współczesnych zagrożeń wymaga międzynarodowej współpracy, jako że osobno żadne z państw nie będzie w stanie im się przeciwstawić. Jest to jeden więcej powód, dla którego powinniśmy wzmacniać kooperację w obrębie NATO. Jest to nieodzowny warunek utrzymania naszego bezpieczeństwa i zdolności obronnych.
Inną kwestią jest sprawność funkcjonowania istniejącej struktury dowodzenia. Definitywnie należałoby ją na nowo ocenić i w miejsce zasady "regionalnej" wprowadzić funkcjonalną.
Polska jest świadoma, że odpowiedź na te wyzwania będzie wymagała zwiększonego wysiłku w imię interesów całego NATO. Zdajemy sobie sprawę, jak ściśle wiąże się to z sytuacją naszego kraju, skoro znajdujemy się w centrum wrażliwej flanki, tworząc dla sił NATO strategicznie ważny punkt w głębi całego regionu. Wiemy, jakie są oczekiwania naszych sojuszników. Doceniamy ich wolę rozmieszczenia oddziałów na naszym terytorium. Stosownie do naszych możliwości jesteśmy gotowi wziąć większą odpowiedzialność za Sojusz i za bezpieczeństwo wschodniej i południowej flanki. Byliśmy i pozostaniemy zaangażowani w działania NATO wzmacniające nasze zbiorowe bezpieczeństwo.
To nie są tylko słowa. Przez lata braliśmy udział w misjach Air Policing nad Państwami Bałtyckimi. Pod koniec lata zaczniemy taką samą misję nad Rumunią i Bułgarią. Nasza kompania piechoty zmotoryzowanej przebywa na zasadzie rotacyjnej w Estonii, na Łotwie i Litwie. Tu w Warszawie podjęliśmy decyzję o wsparciu wysiłków Kanady jako państwa ramowego dla Łotwy. 24 maja podpisaliśmy Wspólną Deklarację Ministrów Obrony Grupy Wyszehradzkiej, która ustanawia ramy współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Jeden z zapisów mówi o rotacyjnej obecności sił zbrojnych V4 na obszarze Państw Bałtyckich. Właśnie porozumieliśmy się z Rumunią w zakresie wzajemnej obecności wojskowej na terenie obu państw.
Co więcej, Sojusz musi pamiętać o Ukrainie i demonstrując jedność zgodnie wspierać to państwo. Rosyjska agresja wobec Krymu i Donbasu, a wcześniej wobec Gruzji, podważyła międzynarodowy porządek istniejący w Europie. Bez powrotu do status quo ante z uwzględnieniem pełnej, suwerennej kontroli Gruzji i Ukrainy nad ich terytoriami, powrót do pokojowych stosunków międzynarodowych w Europie nie będzie możliwy.
Musimy zwracać szczególną uwagę na nasze skomplikowane stosunki z Rosją. Z jednej strony Sojusznicy wyrażają wolę utrzymania dwutorowego podejścia do problemu, złożonego z odstraszania i negocjacji. Nie możemy jednak ulec pokusie brania za dobrą monetę pozornych ustępstw Rosji. Przykładowo, trudno jest uważać ostatnie deklaracje Władimira Putina odnoszące się do poprawy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi za szczere, gdy amerykańscy dyplomaci są bici na ulicach Moskwy przez FSB. Jedynym dowodem dobrej woli byłoby wycofanie się z Donbasu i Krymu.
Sojusz musi znaleźć sposób przeciwdziałania coraz większym możliwościom użycia przez Rosję broni systemu A2/AD i rozmieszczania pocisków Iskander-M w pobliżu granic państw NATO. Nie możemy też ignorować rozbudowy rosyjskich sił wojskowych, włącznie z odbudową wojsk pancernych.
Musimy poważnie rozważyć na nowo plany rozszerzenia NATO i przyjęcia nowych członków. Przyczyna ku temu jest prosta. Sojusz jako gwarant pokoju staje się coraz bardziej bezcenny. Drzwi dla nowych członków powinny pozostać otwarte. W pierwszej kolejności odnosi się to do państw skandynawskich, Gruzji, Ukrainy i pozostałych państw bałkańskich.
Rdzeniem strategicznej doktryny sprzymierzonych powinien być koncept obrony w skali pełnego kąta 360°. Ataki terrorystyczne w Turcji, Belgii i Francjii, fala migracji, liczne incydenty na morzu i w powietrzu oraz rosnące zagrożenie ze Wschodu, wszystko to wymaga wypracowania jednej kompleksowej strategii, która pozwoli odpowiedzieć na rzeczone wyzwania. Wybijającym się na czoło zadaniem dla nas wszystkich powinno być zniszczenie Państwa Islamskiego poprzez wsparcie koalicji, która z nim walczy. Wkrótce spotkamy się w Waszyngtonie by przedyskutować nasze dalsze akcje w tym zakresie. Musimy pozostać aktywni także w domenie morskiej. Misje w rejonie Morza Śródziemnego, takie jak Active Endavour i niedawne rozmieszczenie Standing NATO Marine Group 2 na Morzu Egejskim (które w dużym stopniu zmniejszyło skalę migracji i nielegalnego przemytu ludzi w tym rejonie) powinny być kontynuowane.
Reasumując: żyjemy w świecie, który się gwałtownie zmienia i NATO musi twórczo dostosować się do tej sytuacji. Można to osiągnąć tylko przez spójne, połączone akcje, zdecydowane stanowisko w kwestii obrony i odstraszania, przez determinację oraz wypracowywanie nowych doktryn i konceptów. Szczyt, w którym uczestniczymy, stanowi przełom pod tym względem, ale jest to dopiero pierwszy krok na długiej drodze do odtworzenia pokoju i stabilności w Europie.
To wszystko może dziać się dlatego, że dzielimy wartości, które są nie mniej ważne, niż siły zbrojne. W Polsce wiemy o tym szczególnie dobrze. Na tym Szczycie była o tym mowa. I dlatego właśnie muszę dodać ważną uwagę: żadnej z tych wartości nie da się utrzymać bez niepodległości i wolnych wyborów, które są wyrazem woli narodu. To o te dwie instytucje, które są podstawą demokracji zachodnich, walczyliśmy ostatnie 70 lat.
Dziękuję Państwu za uwagę.
Zdjęcia (1)
- Ostatnia modyfikacja:
- 09.07.2016 17:55 administrator gov.pl
- Pierwsza publikacja:
- 09.07.2016 17:55 administrator gov.pl