Pamiętamy o bohaterskich obrońcach Birczy
04.03.2026
- Jesteśmy tu dla mieszkańców Birczy - tych, którzy zginęli, tych, którzy oddali życie - i dla żołnierzy, którzy tam przyszli, Podhalańczyków. Dla tych, którzy 12 września stanęli do jednej z najważniejszych i najtrudniejszych bitew przeciwko przeważającym siłom wroga - niemieckiemu agresorowi, który nas zaatakował. Wtedy jeszcze tylko niemieckiemu, bo to był 12 września. Za chwilę od wschodu przyszedł drugi cios - nóż w plecy wbity przez Związek Radziecki. Bircza się broniła. Bitwa była nierozstrzygnięta - chcę to podkreślić. Nie została przegrana. Żołnierze musieli się wycofać, odejść na inne pozycje, szukać nadziei na innym odcinku walki. Nie wszyscy wtedy wytrwali. Niektórzy ewakuowali się z Polski. Ale oni tam byli. Oni bronili 12 września 1939 roku Rzeczypospolitej, gotowi oddać życie - i to życie oddali. Zostali tam pochowani. To jest pierwsza część tablicy, którą dziś odsłoniliśmy - historii, która nigdy nie zostanie przez nas zapomniana, mimo upływu lat - powiedział wicepremier W. Kosiniak-Kamysz.
4 marca br. przy Grobie Nieznanego Żołnierza, Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier - minister obrony narodowej uczestniczył w uroczystości odsłonięcia tablic z inskrypcjami upamiętniającymi „BIRCZA 12 IX 1939” i „BIRCZA 1945 - 1946”. W szczególnym miejscu pamięci narodowej – przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie - nastąpiło odsłonięcie dwóch tablic – jednej upamiętniającej walki stoczone pod Birczą we wrześniu 1939 roku i drugiej, poświęconej walkom w obronie Birczy w latach 1945-1946 oraz jej mieszkańców zamordowanych przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
- Pamięć o przeszłości nie burzy budowania przyszłości. Wnuki nie ponoszą winy za swoich dziadków, ani dzieci za swoich rodziców. Muszą jednak stanąć w prawdzie o historii. Muszą mieć świadomość. My musimy o tym przypominać także tym, którzy byli agresorami. Dziś sytuacja jest inna. To ważne w obecnym kontekście – w trudnych czasach, gdy widzimy ryzyko konfliktów: wojnę na Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie. Świat płonie w wielu miejscach. Wiemy, gdzie są nasi przyjaciele i sojusznicy. To nie przeszkadza – to zobowiązuje. Z przyjaciółmi rozmawia się w prawdzie. Nie chodzi o to, by żyć przeszłością, ale by wyciągać z niej wnioski. Druga tablica – lata 1945–1946. Październik, listopad i styczeń. Zakończenie wojny i kapitulacja Niemiec nie sprawiły, że mieszkańcy Birczy mogli czuć się bezpiecznie. Polska po II wojnie światowej nie była w pełni suwerenna. Porzucona w Jałcie, osamotniona. Ale innej Polski wtedy nie mieliśmy
- zaznaczył podczas wydarzenia szef MON.
12 września 1939 roku żołnierze 24. Dywizji Piechoty wraz z siłami 2. Brygady Górskiej stoczyli bitwę z niemiecką 2. Dywizją Strzelców Górskich. Była to jedna z ważniejszych bitew kampanii wrześniowej, w której siły polskie stawiały zaciekły opór agresorom, opóźniając marsz niemieckich wojsk i zadając znaczne straty.
- Po latach starań, po wnioskach Rady Miasta i Gminy Bircza, środowisk patriotycznych i mieszkańców, mieliśmy zaszczyt z Panią Burmistrz odsłonić to, co było marzeniem kilku pokoleń. Kiedyś było już bardzo blisko. Spór to uniemożliwił. Obiecałem. Obiecałem Wam i moim rodakom. Dotrzymałem słowa. Dziękuję Wojsku Polskiemu. Dziękuję Dowódcy Garnizonu Warszawa, który jest gospodarzem i opiekunem tego miejsca. Generał Dominikowski zadbał, aby było godnie – nie tylko uroczyście, ale godnie
- dodał wicepremier.
Po zakończeniu działań II wojny światowej Bircza była trzykrotnie atakowana przez oddziały Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii: 22 października 1945 roku, 29 listopada 1945 roku i w nocy z 6 na 7 stycznia 1946 roku. Pomimo przewagi wroga żołnierze Wojska Polskiego i członkowie samoobrony cywilnej zdołali odeprzeć ataki broniąc życia i godności swoich rodzin oraz ojczystej ziemi. Wielu z nich oddało życie w tej heroicznej obronie.
>>> GALERIA - Uroczystość odsłonięcia tablic z inskrypcjami upamiętniającymi miejscowość Bircza