Przysięga żołnierzy WOT
13.08.2017
Pierwszym akcentem tegorocznych obchodów Święta Wojska Polskiego była przysięga wojskowa, złożona przez żołnierzy 2 Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej im. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” w Lublinie.
Miała ona miejsce już 13 sierpnia. Z tej okazji, minister Antoni Macierewicz wystosował do świeżo zaprzysiężonych „terytorialsów” list odczytany przez sekretarza stanu w MON Michała Dworczyka.
Żołnierze,
Wasza przysięga wypada w momencie po dwakroć niezwykłym. Przede wszystkim, otwieracie obchody Święta Wojska Polska, w kolejną rocznicę wspaniałego zwycięstwa, jakie nasi przodkowie odnieśli w Bitwie Warszawskiej, zatrzymując bolszewicką nawałę i ratując cywilizację europejską. Ziemia Lubelska, której dumnymi obrońcami jesteście, miała swój udział w tym wielkim triumfie. To stąd wyszło słynne uderzenie ze skrzydła, które odcięło i zamknęło w kleszczach bolszewicką armię i doprowadziło do jej klęski. Ale wspaniałe zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej nie oznaczało jeszcze zwycięstwa w wojnie. W czasie, kiedy barbarzyńscy najeźdźcy cofali się na północy, z południa nadciągnęły konne hordy Budionnego. Zatrzymali ich dopiero polscy ułani w ostatniej wielkiej bitwie kawaleryjskiej w historii pod Komarowem, w ostatnim dniu sierpnia 1920 roku, uwalniając oblężony przez bolszewików Zamość.
Podczas II wojny światowej i w trakcie antykomunistycznego powstania po jej zakończeniu, Ziemia Lubelska również była świadkiem wielu bohaterskich epizodów. We wrześniu pod Tomaszowem Lubelskim Wojsko Polskie stoczyło dwie bitwy z Niemcami, a pod Kockiem gen. Kleeberg walczył aż do 6 października, jako ostatni składając broń wobec wyczerpania amunicji. Później, już podczas okupacji, to Ziemia Lubelska również pierwsza chwyciła za broń, walcząc o własne dzieci, które Niemcy mordowali, niemczyli i zmuszali do pracy przymusowej w ramach zbrodniczego eksperymentu, jakim była niemiecka Akcja Zamość. Potem cały region był już partyzanckim krajem - czy to nad Huczwą, gdzie Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie walczyły z UPA, czy wszędzie indziej. Armia Krajowa wyzwoliła nawet w całości okolice Grabowca, powołując tak zwaną Rzeczpospolitą Grabowiecką. Gdy okupacja niemiecka zmieniła się w sowiecką, mieszkańcy Ziemi Lubelskiej nie złożyli broni, walcząc aż do lat 50, odnosząc wiele zwycięstw nad komunistami i Sowietami. Niedaleko stąd, w Majdanie Kozic Górnych, poległ Ostatni Żołnierz Rzeczypospolitej, Józef Franczak ps. Lalek.
Jesteście dziedzicami tej wspaniałej tradycji. Jesteście armią obywatelską, której fundamentem jest patriotyzm i odpowiedzialność za swój dom, ulicę, wieś czy miasto. Przed Wami wielkie zadania, którym tylko Wy będziecie w stanie podołać. Jednostki liniowe nie powstrzymają „zielonych ludzików” i nie zbudują związku wojska ze społeczeństwem tak skutecznie, jak Wy. Będzie podstawą budowy zaufania do państwa i jego wojska, a także zaufania wzajemnego, tak potrzebnego w budowie więzi społecznych i obywatelskich. Uniemożliwi to przeciwnikowi zniszczenia morale i woli walki ludności. Wasza czujność i znajomość realiów miejscowych odbierze mu także możliwość zaskoczenia.
Ale niezwykłość daty Waszej przysięgi bierze się jeszcze z jednej przyczyny. Niemal dokładnie cztery lata temu, 22 sierpnia 2013 r, Instytut Pamięci Narodowej poinformował o identyfikacji ciała Waszego patrona, majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. To jeden z najniezłomniejszych ze wszystkich Żołnierzy Niezłomnych. Członek elitarnej grupy żołnierzy cichociemnych. Zaprzestał walki w 1944 roku, ale podjął już ją wkrótce na nowo widząc zbrodnie popełniane przez komunistów. Zorganizował oddział, który dokonywał legendarnych rajdów i odnosił świetne zwycięstwa nad milicją i UB. Wykazywał się mobilnością, zmysłem taktycznym, znajomością terenu, świetną organizacją i wysokim morale. Właśnie te cechy będą Wam potrzebne w Waszej służbie.
Bestialsko torturowany, został zamordowany w więzieniu na Rakowieckiej, a potem miał być zapomniany, porzucony w zbiorowej bezimiennej mogile. Tak się jednak nie stało, bo upomnieliśmy się o niego. Pamięć przetrwała, a rozwój nauki umożliwił godny pochówek. Mam nadzieję, że ten los nigdy z Was nie spotka, że dzięki naszym wysiłkom, Polska już zawsze będzie wolna. Ale będzie to też zależało od tego, jak wywiążecie się z Waszego obowiązku. Niech Was w tym umacnia wspaniała karta żołnierska Waszego patrona. Bądźcie jego godnymi następcami.
Dziś, gdy składacie Waszą przysięgę, możecie odpowiedzieć na jego ostatnie słowa: zwycięstwo przyszło. Jeszcze Polska nie zginęła!
Zdjęcia (1)
- Ostatnia modyfikacja:
- 13.08.2017 09:40 administrator gov.pl
- Pierwsza publikacja:
- 13.08.2017 09:40 administrator gov.pl