Szef MON na obchodach rocznicy Czerwca 1976 r.
26.06.2016
– Najważniejszą naszą powinnością jest odbudowa polskiej gospodarki, odbudowa zniszczonych i zmarnotrawionych zakładów oraz rozgrabianej przez tyle lat Ojczyzny – mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz na obchodach wydarzeń Czerwca '76 w Ursusie.
W niedzielę szef MON uczestniczył w Warszawie w uroczystych obchodach 40. rocznicy wydarzeń Czerwca 1976 r. i powstania Komitetu Obrony Robotników.
Uroczystości rozpoczęły się przed Urzędem Dzielnicy Ursus m. st. Warszawy od uroczystej mszy świętej pod przewodnictwem metropolity warszawskiego abp. Kazimierza Nycza.
Wystąpienie ministra obrony narodowej
"Panowie ministrowie, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, Eminencjo, przewielebne duchowieństwo, ale przede wszystkim Wy, pracownicy Ursusa, Wy, mieszkańcy tego miasta, które pokazało, że robotnicy polscy nigdy się nie poddają. To nie jest tak, że to był pierwszy strajk niepodległościowy, wolnościowy, pierwsze podniesienie ręki w obronie ojczyzny, w obronie tych, którzy przez lata okupacji sowieckiej spychani byli na margines. Strajki w polskich fabrykach zaczęły się natychmiast wtedy, gdy upadło największe powstanie niepodległościowe, które dzisiaj przypominamy jako walkę żołnierzy niezłomnych. To właśnie pracownicy wielkich zakładów, to właśnie robotnicy polscy przejęli z rąk niezłomnych pałeczkę walki o niepodległość - strajkami, demonstracjami, upartym sprzeciwem wobec sowieckiej władzy. Nie jest przypadkiem, że tutaj przybrało to obraz nie tylko strajku, ale także rozkręcenia, zablokowania torów łączących Moskwę z Berlinem przez Warszawę. Nie było przypadkiem, że wszystkim tym wystąpieniom towarzyszyła zawsze biało-czerwona flaga. Nie było przypadkiem, że żądając chleba i wolności żądaliście także wolności wyznawania świętej wiary katolickiej bo jesteście Polakami. Bo źródłem Waszej postawy jest tradycja patriotyczna i wiara katolicka, to jest ten system wartości który okazał się niezwyciężony przez lata komunistycznej opresji.
Dzisiaj Wam dziękujemy. Cieszę się, że mogę te podziękowania w imieniu rządu Rzeczpospolitej przekazać jako Minister Obrony Rzeczpospolitej Polskiej.
Wy broniliście narodu i Wy wywalczyliście państwo. My dzisiaj mamy obowiązek odbudować to państwo, odbudować naród i go obronić. Wykonamy to zadanie, bo gdy słyszę podziękowania, cieszę się z nich, dobrze że one padają, dobrze że nadawane są ordery i odznaczenia, wreszcie tym którzy naprawdę walczyli, a nie tym którzy przez lata wypinali pierś palcem nie kiwnąwszy w obronie polskich robotników.
Dobrze się stało, że wraca sprawiedliwość i prawo, ale oddając hołd a znam ich wszystkich z imienia i nazwiska, a znam ich wszystkich z relacji ówczesnych które nadchodziły do nas i znam ich wszystkich z relacji naszych harcerzy, którzy do ich żon, sióstr i matek chodzili z pomocą, cieszę się że zaczęli być odznaczani. Ale najważniejszym odznaczeniem, najważniejszą naszą powinnością jest odbudowa siłę polskiej gospodarki, jest odbudowa tych zakładów, które zostały zniszczone i zmarnotrawione, jest odbudowa ojczyzny, która była rozgrabiana przez tyle lat. Bo to jest prawdziwa wdzięczność, bo to jest prawdziwy obowiązek - nie puste słowa. Powtarzam, odznaczenia są bardzo ważne, są hołdem jaki składamy także w imieniu tych, którzy wtedy walczyli, także dla nauki tym którzy przyjdą po nas. Ale prawdziwa wdzięczność, prawdziwy obowiązek, to jest odbudowa siły polskich fabryk, polskich zakładów pracy, tak żeby mogły być ostoją polskiej niepodległości i źródłem pracy i źródłem zamożności polskich pracowników. Bo o sprawiedliwość tu chodzi, bo o ojczyznę tu chodzi, o niepodległość tu chodzi, a nie o puste słowa.
Dziękując Wam chce także podziękować polskiej młodzieży dzisiejszej, tej która tak garnie się do patriotyzmu i garnie się do pracy i garnie się do obrony Ojczyzny, ale także chce podziękować młodzieży ówczesnej, tych sprzed czterdziestu lat, tej która dzisiaj ma sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat. A wówczas harcerze polscy z pierwszej warszawskiej drużyny harcerzy, Czarna Jedynka im. Romualda Traugutta. Młodzież z duszpasterstw akademickich lubelskiego, gdańskiego, warszawskiego i innych, a także po prostu młodzi polscy patrioci rozumieją co znaczy obowiązek solidarności, rozumieją że gdy jedni walczą strajkiem drudzy mają obowiązek chronić tych, którzy walczą, bo to jest prawdziwa solidarność i to jest prawdziwa jedność narodowa tak, by spełnione były słowa ewangelii „Jedni drugich brzemiona noście”.
To jest podziękowanie, które się także im należy i składa je z tego miejsca Ursusa Minister Obrony Narodowej w imieniu Rzeczpospolitej. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM."
Podczas obchodów szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch odczytał list Prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowany do uczestników obchodów rocznicowych. – Czerwiec 1976 roku był wybuchem społecznego protestu, który zapoczątkował historyczne przesilenie. W odruchu serca, w spontanicznej reakcji na krzywdę, niesprawiedliwość i kłamstwo ludzie zbliżyli się do siebie, zyskali poczucie więzi i zbiorowej siły. Powiedzieli "NIE" komunistycznej władzy. W masowych protestach wzięło udział blisko osiemdziesiąt tysięcy osób w wielu ośrodkach kraju. Najliczniejsze, najmocniejsze wystąpienia miały miejsce właśnie tutaj, na ziemi mazowieckiej – w Ursusie, Radomiu i Płocku. Choć na protestujących spadły brutalne represje, to walka i cierpienia robotników nie poszły na marne – napisał prezydent.
W trakcie uroczystości rocznicowych wręczone zostały Ordery Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.
Uczestniczący w ceremonii wicepremier Piotr Gliński odczytał list premier Beaty Szydło. Prezes Rady Ministrów napisała w nim m.in. – bohaterowie Czerwca 1976 r. z Ursusa i innych miejsc, gdzie walczono o godność, zapisali się na kartach historii narodu i zostaną zachowani w pamięci pokoleń. Przypominanie tych wydarzeń i tych, którzy stanęli wówczas przeciw systemowi komunistycznemu jest naszą powinnością i zaszczytem.
Po mszy świętej pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza oraz ceremonii odznaczeń złożono wieńce przed Pomnikiem Robotników Czerwca 1976 roku.
W uroczystości wzięli też udział m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Piotr Naimski, podsekretarz stanu w MON Wojciech Fałkowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda oraz burmistrz Ursusa Urszula Kierzkowska.
Kolejnym punktem obchodów wydarzeń Czerwca ’76 było spotkanie w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie, gdzie odbył się koncert „Głos Wolności”. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli: minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Piotr Naimski.
– Przez wiele dekad wydarzenia Czerwca '76 roku były zapomniane i bohaterowie tamtych dni byli przemilczani; dziś ta pamięć jest przywracana – powiedziała premier Beata Szydło tuż przed koncertem.
– Polscy robotnicy w spontanicznym i heroicznym buncie powiedzieli "NIE" bezdusznemu niszczeniu społeczeństwa – mówiła prezes Rady Ministrów wskazując, że protestujący zasługują na szacunek i pamięć.
Uczestniczący w spotkaniu minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podkreślił z kolei, że robotnicy w czerwcu '76 stanęli w obronie narodu polskiego, za co spotkały ich okrutne represje. – Widzieliśmy plecy sine od pał, ludzi, którzy nie byli w stanie chodzić po 68, 96 godzinach pałowania, bicia, torturowania – mówił szef MON.
Minister Macierewicz mówił, że naród polski w czasie okupacji sowieckiej był spychany na margines nie tylko duchowy i polityczny, ale także ekonomiczny.
– Miał być siłą roboczą, miał być zasobem niewolniczym dla sowieckiego imperium. Polskie fabryki miały pracować na chwałę i potęgę Związku Sowieckiego, który dążył do władania całym światem – podkreślił szef MON.
Podczas koncertu wręczone zostały wyróżnienia przez prezes Rady Ministrów i przewodniczącego NSZZ „Solidarność”. Zaprezentowano także zwiastun filmu o powstaniu Komitetu Obrony Robotników.
Całość uświetniło widowisko „Głos Wolności” oraz koncert Niepokornych. Wystąpili artyści tacy jak Ewa Dałkowska, Natalia Sikora, Dominika Figurska, Marek Bałata, Teatr Piosenki w repertuarze pieśni patriotycznych i utworów największych polskich poetów. Całość widowiska reżyserował Roman Kołakowski. Dla wszystkich pamiętających tamte wydarzenia dużą niespodzianką był Koncert Niepokornych – Jana Pietrzaka i Leszka Czajkowskiego, kończący uroczystości w Warszawie.
***
25 czerwca 1976 roku robotnicy Radomia, Ursusa i Płocka wyszli na ulice w proteście przeciwko podwyżkom cen i poniżaniu ich przez władze PRL. Komuniści brutalnie i szybko stłumili opór społeczny. Wydawało się, że polityka terroru zastraszy Polaków na kolejne lata. Ale za robotnikami murem stanęła polska inteligencja, która we wrześniu 1976 roku zawiązała Komitet Obrony Robotników. Organizacja wspierała poszkodowanych przez system, walczyła o ich prawa, wolność i godne życie. KOR uruchomił lawinę ludzkiej solidarności i stał się symbolem narodu wstającego z kolan i upominającego się o swoją historię i godność.
Zdjęcia (1)
- Ostatnia modyfikacja:
- 26.06.2016 08:14 administrator gov.pl
- Pierwsza publikacja:
- 26.06.2016 08:14 administrator gov.pl