Budujemy siłę polskiej armii. Ponad 120 mld na uzbrojenie zakontraktowane z programu SAFE
01.06.2026
- Polska SAFE. Operacja Polska SAFE trwa nadal. Ona się nigdy nie skończy tak naprawdę. Ona jest dla nas największym zadaniem. Ona jest zadaniem takim jak miłość do ojczyzny. Podyktowana jest bezwarunkowym oddaniem na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego. Miłość do ojczyzny, patriotyzm - to jest bezwarunkowe uczucie, to jest bezwarunkowe działanie. Żadne demony warunkowości, które były rozsiewane przez niektórych, nie przysłonią nam tego podstawowego zadania, jakim jest budowa silnej i bezpiecznej Polski - powiedział wicepremier W. Kosiniak-Kamysz, który podsumował zakontraktowane w polskich zakładach zbrojeniowych, na kwotę ponad 120 mld, uzbrojenie dla Wojska Polskiego.
1 czerwca br. w Warszawie wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z kadrą dowódczą Sił Zbrojnych RP podsumował realizację unijnego programu SAFE. W spotkaniu uczestniczyli także: Pełnomocnik Rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oraz wiceministrowie MON - Paweł Bejda i Cezary Tomczyk.
- Zakończyliśmy przed chwilą odprawę z dowódczą kadrą Wojska Polskiego na temat operacji SAFE, programu SAFE i podsumowania jego pierwszego etapu oraz przejścia do drugiego etapu, do kolejnych zadań. (…) Program SAFE to polskie uzbrojenie dla polskiego wojska i to dzisiaj zostało wyraźnie powiedziane. Ta niemiecka narracja, która była powtarzana przez wiele tygodni - że to będzie sprzęt kupiony w Niemczech, w niemieckich firmach - w ostatnie trzy dni po prostu legła w gruzach. To jest już nie do obrony. Oczekuję że ci, którzy to powtarzali przez wiele miesięcy, teraz będą powtarzać nazwy polskiego sprzętu kupionego w programie SAFE. Będę wam przypominał te nazwy, żeby się wam utrwaliły. To jest program Rak, to jest program Baobab, to są Kraby, to są Rosomaki, to są miny w programie Jarzębina i Tulipan. To są kamizelki i hełmy w programie Tytan. To są Warany, które będą służyć temu, żeby lepiej i sprawniej dowodzić. To są wszystkie działania związane z Tarczą Wschód i systemem SAN – systemem obrony przeciwdronowej, przeciwlotniczej, tej najważniejszej dzisiaj warstwy. To są te działania, które są związane z każdym z programów dotyczących wszystkich rodzajów sił zbrojnych
- mówił podczas wydarzenia szef MON.
Polska SAFE to program modernizacji i rozbudowy polskich sił zbrojnych, przyjęty uchwałą Rady Ministrów. Polska SAFE to największe w historii naszego kraju środki inwestycyjne na bezpieczeństwo i armię.
- Nie ma rodzaju sił zbrojnych, który byłby w programie SAFE pominięty i nie ma rodzaju sił zbrojnych, który byłby niezasilony nowym sprzętem i umiejętnościami. Na uwagę zasługuje to, co też padło podczas dzisiejszej odprawy. Dowódca odpowiedzialny za wyszkolenie zwrócił uwagę na to, że przecież ten sprzęt będzie trafiał do jednostek w zwiększającej się liczebnie armii - sprzęt tak bardzo potrzebny do przeszkolenia i przygotowania żołnierzy. To jest sprzęt zarówno do wykorzystania bojowego, ale również do zabezpieczenia logistycznego i szkoleniowego, które jest najważniejsze w momencie budowy potencjału odstraszania. To, co powiedział pan generał Kukuła: zbroimy się po to, żeby być tak silnymi, aby nikt nigdy nie chciał nas zaatakować. Budowa tego potencjału militarnego jest inwestycją w kolejne pokolenia. I ci wszyscy, którzy opowiadają teraz te głupoty, że to nasze dzieci i wnuki będą ponosić konsekwencje naszego dzisiejszego działania, że zadłużamy państwo i ktoś będzie te zobowiązania musiał spłacać - my to robimy po to, żeby nasze dzieci i wnuki nie musiały płacić swoją krwią za bezpieczeństwo Polski. Bo jeśli dzisiaj zainwestujemy w to bezpieczeństwo, to nasze dzieci, wnuki i kolejne pokolenia będą po prostu bezpieczne, bo nikt Polski nie zaatakuje
- podkreślił wicepremier.
Program powstał w odpowiedzi na trudną sytuację geopolityczną wzdłuż granic Europy. Jego podstawą finansową jest europejski instrument SAFE, z którego środki zostaną przekazane do Banku Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
- To jest program ambitnej Polski, która się zmienia. To jest program tak naprawdę aspiracyjny. Często mówiliśmy w naszych działaniach, że dla naszego rządu nie tylko „tu i teraz”, nie tylko dziś jest ważne, ale to, co w przyszłości. Tak naprawdę myślenie o kolejnych pokoleniach, to jest to roztropne dbanie o dobro wspólne na lata. (…) Pobiliśmy absolutny rekord świata. W ciągu trzech dni zawarliśmy 62 umowy na 120 miliardów złotych z polskim przemysłem zbrojeniowym. (…) Musimy mieć większe zdolności operacyjne i z dnia na dzień niezależność również produkcji zbrojeniowej. (…) To jest program rozwoju Polski, program spełniający oczekiwania Polaków o bezpiecznej Polsce i oczekiwania i aspiracje Polaków dotyczące rozwoju gospodarczego naszej ojczyzny. Wszystkim tym, którzy pracowali nad tym planem, całemu Wojsku Polskiemu bardzo serdecznie dziękuję na ręce pana generała Kukuły za to, że też jasno i wyraźnie powiedział, że oczekuje też środków z innych źródeł i wojsko przyjmie każde pieniądze. (…) Dziękuję wszystkim żołnierzom, wszystkim planistom, całemu sztabowi, wszystkim dowódcom i tym w dowództwie generalnym, którzy będą zarządzać tym sprzętem i w operacyjnym, którzy będą używać tego sprzętu w dowództwie komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, bo to jest niezwykłe dla cyber obrony. Dla WOT-u czy dla wojsk specjalnych, dla każdego z rodzajów sił zbrojnych, dla Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych, dla Wojsk Lądowych
- dodał Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceprezes Rady Ministrów.
- Obecna największa w historii naszego państwa transformacja Sił Zbrojnych koncentruje się na tym, aby w jak najkrótszym czasie zbudować potencjał odstraszania wystarczający do maksymalnego ograniczenia ryzyk wybuchu konfliktu zbrojnego. Mając na uwadze obecną sytuację geopolityczną, zasadniczym czynnikiem wartości dla tej transformacji jest jej szybkość, czyli czas, w jakim pozyskane zostaną środki walki definiujące zasadnicze zdolności sił zbrojnych. Zasadniczym wyzwaniem obowiązującego programu rozwoju Sił Zbrojnych RP jest potrzeba zbilansowania dwóch zasadniczych wyzwań. Pierwsze wynika z potrzeby uzupełnienia luk w istniejących zdolnościach spowodowanych niemal trzydziestoletnim ograniczeniem środków finansowych przeznaczonych na modernizację sił zbrojnych oraz donacjami wyposażenia dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Drugim wyzwaniem pozostaje tworzenie nowych zdolności związanych ze zmianą paradygmatu odstraszania oraz kierowaniem przewagi technologicznej i ilościowej przyszłego pola walki
- mówił z kolei generał Wiesław Kukuła, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Priorytetem programu jest wspieranie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Znaczna część zamówienia trafia bezpośrednio do krajowych zakładów produkcyjnych, m.in. do Rosomak S.A. w Siemianowicach Śląskich, Huty Stalowa Wola, Mesko S.A. w Skarżysku-Kamiennej, Fabryki Broni Łucznik-Radom czy PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. W realizację programu zaangażowanych jest łącznie 11 981 partnerów na terenie całego kraju.
- Program SAFE z punktu widzenia dowództwa operacyjnego to nie tylko korzyść finansowa czy korzyść zakupowa, ale przede wszystkim bezpieczeństwo Polski, odporność państwa. (…) Bezpośrednio jesteśmy narażeni na oddziaływanie Federacji Rosyjskiej i Białorusi. I ta kwestia, jak państwo doskonale zdajecie sobie sprawę, ma nie tylko charakter militarny, ale również związany z prowokacjami. (…) Dlatego z mojego punktu widzenia jako dowódcy operacyjnego najważniejsze jest, aby każdy zakup wzmacniał zdolności operacyjne Sił Zbrojnych RP
- zaznaczył uczestniczący w spotkaniu gen. broni Maciej Klisz, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.
Program angażuje tysiące partnerów biznesowych i instytucjonalnych w całej Polsce, co przekłada się na tysiące miejsc pracy w sektorze zbrojeniowym i branżach powiązanych. SAFE to nie tylko wartość korzyści gospodarczych dla Polski ale również rozwoju zaplecza produkcyjnego, badawczo-rozwojowego i logistycznego.
- Uzbrojenie w ramach SAFE, które mamy dostać na wyposażenie do jednostek wojskowych, przede wszystkim doprowadzi do skokowego zwiększenia zdolności bojowych Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej RP, Sił Powietrznych, Wojsk Specjalnych czy cyber wojsk. Z punktu widzenia poszczególnych rodzajów wojsk ono zwiększy siłę ognia, zdolności do rażenia przeciwnika, wzmocni wojska pancerne i zmechanizowane, a także wzmocni integrację systemów bezzałogowych na wszystkich szczeblach, budowę wielowarstwowej ochrony wojsk, a także doprowadzi do zwiększenia odporności logistycznej i mobilności wojsk. To także wzmocnienie realizacji programu Tarczy Wschód, gdzie szereg inwestycji i zakupów będzie poczyniona tak, żeby można było to połączyć z wyposażeniem, a także z realizacją zadań na granicy
- wskazał gen. broni Sławomir Owczarczyk, I zastępca dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Program powstał w odpowiedzi na zmianę sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Polska, jako kraj graniczący z Ukrainą, Białorusią i Rosją (poprzez obwód kaliningradzki), znalazła się w szczególnie eksponowanym geopolitycznie położeniu. Inwestycje w obronność mają charakter odstraszający – wzmocniona armia zmniejsza ryzyko konfliktu i zwiększa wiarygodność sojuszniczą Polski w NATO.
- Jeżeli chodzi o Wojska Obrony Terytorialnej to przede wszystkim podpisanie umów w ramach programu SAFE zwiększy nasze zdolności rażenia, logistyczne, ale również rozpoznawcze. W programie tym zawiera się również indywidualne wyposażenie żołnierza. (…) Zdolności będą miały również wpływ na realizację narodowego programu odstraszania Tarcza Wschód. Chciałbym podkreślić, że od 2028 roku Komponent Obrony Pogranicza będzie odpowiedzialny za ten element programu w zakresie dozoru i użytkowania. Podsumowując beneficjentem programu SAFE będą przede wszystkim brygady obrony terytorialnej rozmieszczone we wschodniej części kraju. Ale nie tylko, ponieważ Wojska Obrony Terytorialnej odpowiadają za system zarządzania kryzysowego i tutaj program ten znacząco zwiększy nasze zdolności w zakresie rozpoznania oraz logistycznego zabezpieczenia wsparcia lokalnych społeczności
- mówił gen. dyw. Krzysztof Stańczyk, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.
- Zakupy z programu SAFE to dla Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni bardzo konkretne wzmocnienie zdolności operacyjnych w trzech kluczowych obszarach: cyber, IT i krypto. W ramach tego etapu podpisano dwanaście umów, które nie są zwykłym zakupem sprzętu. To budowanie spójnego ekosystemu zdolności od wymiany informacji, przez nowoczesną kryptologię, po sztuczną inteligencję, mobilne serwerownie i sieci 5G. Po pierwsze wzmacniamy bezpieczeństwo informacji i komunikacji wojskowej. Pozyskiwane rozwiązania kryptograficzne, w tym technologie post-kwantowe mają zabezpieczyć siły zbrojne przed obecnymi, ale również przyszłymi zagrożeniami. Po drugie zwiększamy mobilność działania. Mobilne laboratoria cyberbezpieczeństwa, mobilne centra zarządzania kryptografią oraz modułowe serwerownie kontenerowe pozwalają prowadzić działania nie tylko w stałej lokalizacji, ale również tam, gdzie wymagać będzie tego sytuacja operacyjna. Po trzecie inwestujemy w sztuczną inteligencję i analizę danych. Dzięki temu budujemy zdolności do szybkiego wykrywania zagrożeń, lepszego zrozumienia sytuacji operacyjnej i skuteczniejszego wspierania procesu decyzyjnego
- podsumował zawarte umowy gen. dyw. Karol Molenda, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
To wielka szansa dla Sił Zbrojnych i przemysłu, ocenił program SAFE generał dywizji Artur Kuptel, szef Agencji Uzbrojenia, która odpowiedzialna jest za przygotowywanie konkretnych umów na uzbrojenie.
- Sztandarowym zadaniem Agencji Uzbrojenia jest stwarzanie warunków do zwiększania zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP, a zadania te realizowane są przede wszystkim poprzez skuteczne pozyskiwanie sprzętu wojskowego. Środki, jakie w tej chwili otrzymała Agencja Uzbrojenia, pozwoliły na skokowe, potężne wzmocnienie tego obszaru zdolnościowego. (…) Bardzo cieszę się, że dzisiaj, w rozmowach z dowódcami otrzymałem informację, że cieszą się oni z faktu, iż sprzęt będzie napływał w sposób skokowy i znacząco zwiększy zdolności Sił Zbrojnych RP. Pamiętajmy o jednej rzeczy: Agencja Uzbrojenia jest swoistym interfejsem pomiędzy tym, czego oczekują Siły Zbrojne RP, a tym, co może zaoferować polski przemysł. Przez wiele lat budowane przez polski przemysł możliwości zostały obecnie zweryfikowane. Oczekujemy, że do 2030 roku wszystkie te zadania, obejmujące potężne ilości uzbrojenia i wyposażenia - począwszy od systemów rażenia, poprzez systemy ochrony i wsparcia, systemy indywidualne, dowodzenia i łączności, systemy bezzałogowe, aż po systemy logistyczne - zostaną dostarczone do Wojska Polskiego. Faza pierwsza, właśnie została zakończona. Już od dziś rozpoczęliśmy bardzo intensywne działania, które w zasadzie zostały zainicjowane kilka tygodni temu i dotyczą wspólnych zamówień. W ich ramach będziemy poszukiwać kontrahentów również poza granicami kraju. Ale uwaga - wszystkie zadania realizowane w formule single procurement mają dziś najlepszą możliwą reklamę, jaką jest polskie wojsko. Będziemy promować również poza granicami kraju. Jeżeli Wojsko Polskie wykorzystuje dany sprzęt, to jest to najlepszy dowód jego jakości i skuteczności. Wszyscy uczestnicy mechanizmu SAFE są tym zainteresowani. Będziemy wspierać działania, które pozwolą, aby moce produkcyjne oferowane przez polskich producentów mogły zostać pozytywnie zweryfikowane również na rynkach zagranicznych. Najbliższe dni przyniosą, mam nadzieję, kolejne dobre informacje dotyczące zamówień, nie tylko realizowanych w formule common procurement. Przypomnijmy bowiem, że mechanizm SAFE jest jednym z instrumentów finansujących obecne zadania modernizacyjne Sił Zbrojnych RP
- mówił szef Agencji Uzbrojenia.