Powrót

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego w Lublinie

30.07.2026

- Od godzin późnowieczornych dowódca operacyjny, pan generał Ireneusz Nowak, postawił w stan najwyższej gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej państwa, uruchamiając zarówno krajowe, jak i sojusznicze służby związane z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej. Wszystkie służby są zintegrowane - zarówno Siły Zbrojne RP, jak i Policja, Państwowa Straż Pożarna oraz służby wywiadowcze. Dziękuję wszystkim tym, którzy tutaj, w województwie lubelskim i w Dowództwie Operacyjnym RSZ, kolejną noc pełnili służbę w trudnym czasie - powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Spotkanie zespołu koordynacyjnego z udziałem szefa MON

30 lipca w Lublinie, odbyło się posiedzenie zespołu koordynacyjnego z udziałem premiera Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska, wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, dowódców wojskowych oraz szefów służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Spotkanie poświęcone było podsumowaniu nocnej operacji ochrony polskiej przestrzeni powietrznej w związku z masowym atakiem rakietowym i dronowym Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy.

Podczas obrad wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz szczegółowo przedstawił przebieg nocnych działań operacyjnych oraz zakres uruchomionych sił polskich i sojuszniczych.

- Jakie to siły i środki? To zarówno polskie pary dyżurne F-16, które już od około godziny drugiej w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej, czekając na dalsze rozkazy. Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną i sojusznicze samoloty do tankowania w powietrzu, które wystartowały z Republiki Federalnej Niemiec i operowały nad terytorium Polski

– podkreślił szef MON.

- Działały również naziemne systemy obrony powietrznej państwa polskiego. Pary dyżurne wykonywały wszystkie rozkazy dowódcy operacyjnego rodzajów Sił Zbrojnych dotyczące operowania w przestrzeni powietrznej, namierzania i były gotowe do zestrzelenia obiektu. Dowódca operacyjny był w pełnej gotowości i miał wszystkie uprawnienia do wydania takiej decyzji

– mówił wicepremier.

Wicepremier odniósł się do bieżących czynności prowadzonych na miejscu odnalezienia elementów obiektu.

- W tym momencie trwają czynności operacyjne związane z identyfikacją obiektu na miejscu zdarzenia. Prowadzone są analizy pirotechniczne związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu, jak również ustalenie, z jakim dokładnie rodzajem obiektu mamy do czynienia. Prowadzone są analizy pirotechniczne związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu, jak również ustalenie, z jakim dokładnie rodzajem obiektu mamy do czynienia. Przedstawiona przez pana premiera hipoteza, że jest to pocisk Ch-101, spośród kilkudziesięciu wystrzelonych tej nocy nad terytorium Ukrainy, jest obecnie najbardziej prawdopodobna. Oczywiście musi ona zostać potwierdzona. Wszystkie działania związane z operowaniem naszych i sojuszniczych statków powietrznych są koordynowane również z Dowództwem Sił Połączonych NATO. Dowódcy NATO są na bieżąco informowani. Będziemy przekazywać całościowy raport. Również wszystkie najwyższe władze państwowe – premier i prezydent – otrzymują na bieżąco meldunki ze wszystkich służb państwa

– zaznaczył wicepremier W. Kosiniak-Kamysz.

Szef resortu obrony narodowej zwrócił uwagę na zmianę wektora rosyjskich uderzeń i bliskość działań bojowych przy polskiej granicy:

- Był to jeden z największych ataków na zachodnią część Ukrainy. W ostatnich miesiącach ataki były raczej skierowane na Kijów, jego okolice oraz wschodnią część Ukrainy. Ten został przypuszczony również na zachodnią część Ukrainy. Koordynacja z innymi służbami, bo tak jak pan premier powiedział – to jest dla nas absolutnym priorytetem. Analiza sytuacji, przekazywanie informacji i podejmowanie decyzji. To schemat działania, który został przyjęty i po raz kolejny sprawdził się podczas minionej nocy. Sytuacja, którą obserwowaliśmy na terytorium Ukrainy, obejmowała najpierw ponad dwadzieścia obiektów, które znajdowały się blisko polskiej przestrzeni powietrznej. Bardzo blisko polskiej przestrzeni powietrznej operowały też myśliwce MiG-29 Sił Zbrojnych Ukrainy. To również koordynacja działań ze stroną ukraińską oraz przekazywanie informacji

– zaznaczył szef MON.

- Jesteśmy w koordynacji wszystkich służb, zarówno służb MON, teraz z Żandarmerią Wojskową na czele. Badania tego zdarzenia odbywają się we współpracy z prokuraturą przy udziale oczywiście wszystkich służb MSWiA. Ocena tej współpracy, również przed chwilą przekazana, zaangażowania wszystkich służb oraz wymiany informacji jest na najwyższym poziomie. Nie ma tutaj żadnej rywalizacji. Każdy wie, jakie jest jego zadanie. Nasi sojusznicy też są zaangażowani. Otrzymujemy sygnały solidarności i gotowości do wsparcia. Kwatera Główna NATO oraz Dowództwo Sił Połączonych są na bieżąco informowane przez generała Kukułę o przebiegu zdarzenia. Będą podejmowane odpowiednie kroki i działania. Stany Zjednoczone są również zainteresowane zbadaniem i wyjaśnieniem tej sprawy, co jest dla nas bardzo ważne. Liczymy na wszystkich naszych sojuszników. NATO musi pokazać swoją siłę, odporność i jedność

- podkreślił wicepremier W. Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Tarnawie-Kolonii.

Wideo

Zdjęcia (2)

{"register":{"columns":[]}}